Nie odnoś do Rolexa, a do butiku prowadzonego przez Kruka. Tym rozumowaniem, to wszystko możemy kupować z katalogu, włącznie z niebieskim Mercedesem. Wie pan taki ładny ten niebieski, pięć sprzedałem i wszyscy zadowoleni...
Też myślę o wycieczce do Wiednia.
Z politowaniem patrzyłem na sprzedawcę, który opowiadał jaki to ładny jest DJ. Kolejka, ok. rozumiem, ale wpierw chcę oglądnąć, przymierzyć w salonie. Niech branża hifi będzie tu przykładem, jak obsługuje się klienta.
Wracam do początku, zakup zegarka Rolex w Polsce to "Dziki Zachód".
Dziękuję.
Ja po wizycie w butiku Kruka wyszedłem zniesmaczony. Praktycznie puste półki.
Handel, jak słoniną podczas wojny.
Generalnie słabo to wygląda.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.