Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Kelpie

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    8
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kelpie

  1. Ja proponuję na cienkiego garniturowca Poljota de Luxe. Taka sztuka w tej chwili na zatoce kosztuje od 85 USD, więc budżet jest spełniony i jeszcze zostaje, żeby móc zacząć odkładać na sensowniejszego garniturowca. Sam mam dokładnie takiego. Oczywiście, są pewne ale. Pierwsze ale, te sztuki wysyłane z Ukrainy nie zawsze są oryginalne z epoki - są to często składaki, łatwo można odnaleźć strony i posty w necie po czym poznać, czy Poljot nie był kombinowany. Drugie ale, to takie, że to wschodnia myśl techniczna z całym jej bagażem niedostatków, czyli że można trafić gorszą sztukę. Trzecie ale, że nie każdy lubi zegarki radzieckie (ja np. nie lubię, bo wiele lat temu już miałem Poljota i psuł się regularnie co pół roku, więc w pewnym sensie był dokładny). Są też Poljoty w stali, ale są rzadkie i kosztują sporo więcej. Ten zegarek ma też plusy: jest naprawdę cienki i ma dość ascetyczną, elegancką tarczę - naprawdę pasuje pod mankiet koszuli do garnituru. Co do koloru, to z tego co czytałem, obrączka się nie wlicza do biżuterii, więc nie jest nietaktem mieć złotą obrączkę i srebrny zegarek. Decydują inne dodatki (np. teczka i jej okucia, klamra paska). Ja też mam (miałem - zgubiłem) obrączkę z białego złota, więc odkładam też na srebrnego garniturowca od Nomos.
  2. ja do garniturowca na 18mm mam Morellato Levy Vitello, Morellato ma jeszcze inne gładkie paski, gładkie wyższej jakości są tak ok. 150 ale widać przeceny, np. dokładnie ten pasek wiedzę przeceniony na ok. 100 przy czym Morellato jest często dość wypukłe, co dla mnie jest spoko, bo pasek się wolniej (moim zdaniem) zużywa niż takie cienkie płaskie. Nosząc mankiety bez luzów nigdy nie myślałem, że grubość paska może być problemem, jeżeli już to koperta zegarka powinna być możliwie cienka Hirsch jest porównywalny, więcej modeli chyba jest cienkich, płaskich
  3. ja chcę dołączyć, steel gray na 22mm, możemy ustalić szczegóły na pm
  4. Biorąc pod uwagę, że jest szansa, że projekt okaże się niewypałem (niżej dlaczego) proponowałbym coś poniżej budżetu, czyli np. zegarek mechaniczny Molnija w świetnym stanie, łatwiej będzie później spieniężyć. Jest on dość łatwo dostępny, zegarmistrze są z nim świetnie obeznani, części raczej nie zabraknie. Zegarek kieszonkowy wymaga eleganckiej delikatnej dewizki (pewnie srebrnej?), a nie grubej byle jakiej - tu trzeba też zapłacić, więc propozycja żeby część budżetu poszła na łańcuszek. Jeśli chodzi o powodzenie projektu, to pytanie, gdzie ten zegarek kieszonkowy ma zastosowanie. Jeżeli osoba od czasu do czasu chodzi we fraku, to oczywiście ma to sens. Tylko że wtedy zegarek kieszonkowy powinien kosztować co najmniej kilka razy tyle (i w idealnym scenariuszu powinien być odziedziczony po dziadku). Por. przedostatni akapit: http://www.savoir-vivre.com.pl/?bizuteria-meska-w-swietle-podrecznikow-savoir-vivre,656 Ogólnie zegarek kieszonkowy w 2021 roku robi trochę sensację, a sensacja nie idzie w parze z elegancją, takie jest przynajmniej moje zdanie. Takich zegarków zdaje się jeszcze używają amerykańscy bramini. No chyba, że to jest kolekcjonowanie, to wtedy oczywiście nie ma co analizować. Zegarek kieszonkowy nowy lub NOS, prędzej NOS, ale raczej trudno będzie znaleźć, a co dopiero w odpowiedniej cenie. Należy pamiętać, że zegarek mechaniczny, to konieczność serwisowania (smarowania, czyszczenia) co te powiedzmy 5 lat, a jak mieszkasz w Mazowieckiem to koszt trzeba liczyć jako dodatkowo 1/3 tego budżetu, więc miej to na względzie. Kwarc w zegarku kieszonkowym to dla mnie nieporozumienie, w ogóle bym sobie nie zawracał głowy.
  5. Wiele lat temu na wyjeździe integracyjnym położyłem ładną Doxę z lat 50-tych na szafce nocnej i nieostrożny ruch spowodował upadek. Złamana oś balansu, kosztowna naprawa, dorabianie, dotaczanie. Problem, bo utrata oryginalnej części i zastąpienie jej dorabianą. Wnioski: 1) vintage nie nadaje się na EDC 2) jeżeli nie jest to konieczne, nie zdejmować zegarka. Później był też znienacka challenge w postaci budowy tratwy z niezbyt nadających się do tego materiałów i przepłynięcia jeziora, więc gdyby zegarek dotrwał, to też byłaby problematyczna sytuacja z powodu całkowitego braku wodoszczelności (czy komuś oddać z organizatorów, czy brać ze sobą). Poza tym kilka zegarków uszkodziłem o framugi - generalnie otarcia szkła, czasem też koperty. Przy nieco droższych czasomierzach zacząłem bardziej zwracać uwagę, żeby nie ścinać tak zakrętów.
  6. Wielkie dzięki! Nie do omegi, i raczej wolałbym nie 7 stów na NATO. Na ebayu UK znalazłem dosłownie parę pasków 19mm, ale tylko w jednolitych kolorach - na szybko zamówiłem 1 na próbę, i 1 różnobarwny w rozmiarze 20mm, bo znalazłem wątek tu na forum, żeby próbować 20mm i powinno też styknąć - zobaczymy. Jak nie styknie, to zamówię albo z US albo z watchgecko. Jeszcze raz dzięki.
  7. cześć, może ktoś podpowiedzieć, gdzie kupię paski NATO 19mm? Najchętniej nie z drugiego końca świata i najchętniej w cenie niższej od ceny zegarka?
  8. Cześć, tu Michał z Mazowieckiego. Interesuję się zegarkami, a teraz trochę też chcę uporządkować te co mam. Moim pierwszym poważniejszym zegarkiem był luksusowy Poljot, którego dostałem w prezencie. Jego luksusowość polegała na tym, że miał połyskującą niebieską tarczę i co pół roku się zatrzymywał, po czym musiałem go nosić do naprawy i czyszczenia, co kosztowało bardzo dużo, zwłaszcza na etapie ogólniaka. Stąd późniejsza nieufność do werków mechanicznych i parę kwarców. Ale później powrót do mechanicznych, interesują mnie głównie niemieckie. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.