Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

itanos

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Początkujący

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tak zwany Baby Alpinist (ten z posta powyżej, na przykład zielony na bransolecie) w wielu polskich sklepach jest akurat za 2942; a przez chwilę, niedawno, w jednym z nich, był nawet za 2200 (sic!). Przemawia za nim wiele: szafir, oryginalna tarcza, spora rezerwa chodu (siedemdziesiąt godzin, może się niemal równać pod tym względem z powermaticem, który spotkasz w Certinach/Tissotach/Hamiltonach) i ciekawa historia. Jeśli nie masz nic przeciwko Seiko, to wydaje się dobrym wyborem. Niemniej ta certina z obrazka powyżej, do dostania za około 2700, też jest do rozważania. Wiele zegarków spełniających Twoje wymagania (na przykład Orient Stary) niestety świeci. Wiem, bo też podobnego ciągle szukam i nie mogę się zdecydować. 😉 Serdeczności!
  2. @andrzejp1242; świetny kolor tarczy, dobra cena; dzięki za propozycję. Jednakowoż wolałbym chyba nie-nurkowe indeksy w nurku. @evilym, dzięki za zrozumienie. O Nomosie poczytałem. Robi to wszystko dobre wrażenie. Niemniej też odpada, bo a) małą sekundę mam w obu kieszonkowcach i mi się trochę opatrzyła b) manuala będę szukał vintage (dodatkowo) c) wiem, że wydziwiam, jeśli chodzi o napisy, ale Nomos wprawdzie brzmi świetnie, za to Made in Germany to nie są wyrazy, na które koniecznie chcę patrzeć na co dzień. @basil, dzięki za cenne uwagi. Glycine zapięta w pozycji, w której jest zupełnie nieruchoma po kilkunastu godzinach rzeczywiście jest odczuwalna bardziej, więc od dziś w domu luzuję na trzecią od końca, w której rusza się trochę, ale też nieprzesadnie i jest jeszcze wygodniej. @boski, za 3,5 k jest też na olx fireman ducks unlimited, ponoć nowy; tylko diabli wiedzą, czemu wciąż wisi (kontrowersyjny design?). Czerwonej wskazówki raczej nie chcę ani w ballu, ani w niczym innym. Ducks unlimited podoba mi się znacznie bardziej, ale znowuż nie wiem, czy na tyle. Najbliżej jestem OS-a 38,5mm/46mml2l. To zupełnie inny zegarek niż Glycine, nowy kosztuje ok. 2k, ma rezerwę chodu (oswajam się nadal z jej wyglądem), pozytywne wrażenie zrobił na mnie też wątek o upadku OS-a z 1,5m, podczas którego pękła koperta, ale mechanizm (in-house, co by nie mówić!) działał nadal poprawnie, a naprawa, w postaci założenia nowej koperty wraz wymianą i sprawdzeniem zegarka wyniosła całe 140 złotych. To by świadczyło o tym, że na EDC się jak najbardziej nadaje. Przy okazji przekonałbym się, jak się nosi mniejszy.
  3. @boski; często przebywam w nienajlepszym oświetleniu, więc tryt to istotny argument, zwłaszcza, że wygląda obłędnie. Skoro Glycine 43/50 nosi mi się bardzo wygodnie, to spodziewam się, że Ball 40/48 może być tylko wygodniejszy. Sęk w tym, że żadnego Firemana 40mm do 2,5-3k nie znalazłem, ale jeśli by się znalazł, to z pewnością bym go poważnie rozważył. @evilym, jeepy (poza wranglerem) to obecnie też bardziej SUV-y niż terenówki, a i wiele nowych wranglerów też jeździ na AT-kach głównie po zakupy do najbliższego sklepu. SUV, z uwagi na wyższy prześwit i przeważnie występujący napęd na cztery koła (lub dwa plus dołączane dwa, jak w haldexie) ma realną przewagę użytkową nad swoim rozmiarowym odpowiednikiem wyłącznie poza asfaltem, na drogach wyjątkowo złej jakości czy ośnieżonych; z uwagi na wyższy prześwit, często trwalsze zawieszenie, napęd i lepszą geometrię terenową. Ludzie kupują masowo SUV-y jednak głównie dlatego, że wyżej się w nich siedzi i wygodniej się wsiada, wydają się (często niesłusznie) bezpieczniejsze i - last but not least - są modne. Z zegarkami-nurkami, zwłaszcza droższymi, jest, mam wrażenie, poniekąd podobnie. Tak czy inaczej, SUV-y i terenówki znam od strony praktycznej, więc nurka z bezelem też chciałbym poznać. CW może i ma odpowiedni rozmiar i może nie wygląda źle, ale raczej nie wchodzi w grę. Ktoś niedawno w innym wątku napisał, że mógłby go nosić, tylko gdyby nazywał się Christopher Ward i doskonale rozumiem, o co mu chodziło. Zresztą sam Ward doszedł chyba do podobnych wniosków, skoro wycofał się z sygnowanej własnej nazwiskiem firmy i stworzył Tribosa. Rzecz nawet nie w tym, że w okolicach 3k wolałbym zegarek marki o historii sięgającej dalej niż do 2005 roku (chociaż nie jest to bez znaczenia). Po prostu nie podoba mi się ten napis Christopher Ward i nie chcę go w kółko oglądać, wiele razy dziennie (to samo dotyczy napisu Orient z tym orientalnym logo). Może to dziwne, ale bardziej mi się podoba ośmiornica zamiast napisu w Phoibosie. Poza tym jedną Sellitę 200 już mam i trafił mi się chyba wyjątkowo punktualny egzemplarz (na razie, po czterdziestu godzinach, +1 sekunda względem zegara atomowego, zgodnie z którym go ustawiłem przeszło półtorej dobry temu), ale wolałbym, ze względów poznawczych, pozyskać coś z innym mechanizmem. Zgodnie z Waszymi radami (dzięki za głos, @Amatsabu!) radami przejrzałem metodycznie i sumiennie (na chrono24 i innych stronach) wszystko do 39mm, z WR100 i szafirem, do 3k. Poza wymienionymi wcześniej (i nie do końca przekonującymi) rzucił mi się w oczy taki oto nurek: https://www.chrono24.pl/all/martenero-bayshore--black--id17659184.htm Microbrand, swoją drogą, wydaje się dość ciekawy: https://martenero.com/ Jeśli musiałbym się kurczowo trzymać tego rozmiaru, to nie widzę nic poza Orient Starem, co tak zdecydowanie chciałbym mieć. Orient Star ma rezerwę chodu (ciągle patrzę na nią, ciągle mnie trochę drażni jak jest rozwiązana, ale może na żywo mi się spodoba, a poza tym jest to przecież nader przydatna komplikacja, która też czegoś o zegarkach automatycznych początkującego uczy, a niewystępująca chyba w żadnym innym zegarku do 2k). Przy czym, jak wspominałem wyżej, chcę mieć Orient Stara, ale nie wyobrażam sobie noszenia go często. Może warto się jednak o tym przekonać na własnej skórze, tym bardziej, że rozmiar jest idealny? Urban Gentry w recenzji wspominał, że swiss made tej jakości musiałby kosztować tysiące, tysiące dolarów, co zdaje się być retoryczną przesadą, ale może coś w tym jest i rzeczywiście OS-y są wyjątkowo dobrze wykonane, trwałe i niezawodne? Trochę trudno mi uwierzyć, że zegarek 38/46 będzie się nosił odczuwalnie wygodniej od 40/48mm, czy nawet 43/50. Czy swoich większych zegarków nie nosicie dlatego, że są niewygodne, czy dlatego, że nieoptymalnie komponują się optycznie z nadgarstkiem? Ten drugi aspekt ma dla mnie, przyznam, niewielkie, czy wręcz znikome znaczenie, bo patrzę przecież na zegarek, a nie na nadgarstek ( ); a od 40 mm w górę wybór się istotnie poszerza.
  4. Mam 16 cm z małym okładem, a i szerokość mniejszą niż 5,5 cm (trudno to zmierzyć, bo nadgarstek się zaokrągla). Niemniej: Glycine po ciaśniejszym zapięciu naprawdę leży dobrze.
  5. @basil, nie dość, że wygodna, to na diabelnie dokładnym chodzie. Nastawiłem Glycinę wczoraj zgodnie z zegarem atomowym i po 24 godzinach (w tym 18 na ręce) wskazuje ściśle ten sam czas co tenże, co do sekundy. Jestem zdziwiony, bo spodziewałem się po automacie większej odchyłki, a przynajmniej jakiejkolwiek zauważalnej, a tymczasem, jeśli jakaś jest, to wynosi mniej niż sekundę. Glycine Sub nie mogę znaleźć odpowiedniej kolorystyki, a poza tym wolę coś innego jako drugi zegarek, żeby było ciekawiej. No i bezel ceramiczny jest nawet w Phoibosie za 1130 z polskiej dystrybucji. Nurek, bo mi się podoba (ale taki z nienurkowymi indeksami). Podejrzewam, że mniejszy % nurków jest używany do nurkowania niż suvów, które zjeżdżają z asfaltu. Davosa Argonautic Luminus świetna, dzięki! Niemniej zdecydowanie poza budżetem, nawet używana. @evilym, co to za model? A może rozsądniej poszukać na spokojnie jakiegoś Balla do 3k, które, przyznam, podobają mi się bardziej niż CW (i mają tryt!)? @boski, dzięki, ale z Orientów ciekawi mnie tylko Orient Star (kwestia loga, a ściślej wyglądu tego loga i czerwieni na tarczy, o których pisałem wyżej).
  6. @evilym, dzięki za odzew. Nie zarzekam się oczywiście, że nigdy-przenigdy, ale raczej nie zamierzam sprzedawać niczego, co kupię. Wychodzę raczej z założenia, że przy kilku czy (w przyszłości) kilkunastu zegarkach jedne będą częściej, inne rzadziej, a jeszcze inne jedynie sporadycznie noszone. Wiedziałem, kupując Glycine, że rozmiar będzie nieoptymalny optycznie, ale szczęśliwie nosi się wygodnie i nadzwyczaj mi się podoba na żywo, a do tego przez dwie trzecie doby nie zgubiła ani nie zyskała ani sekundy (sic!), niemniej, jako drugiego i trzeciego, poszukam w istocie czegoś mniejszego, chociaż już widzę, że łatwo nie będzie. Zapewne dla mnie rozmiar idealny na EDC to 38-39mm i 45-46mm L2L, ale przy wymaganiach WR100, szafir, z bezelem do 2,5, w porywach 3k, drastycznie zawęża się wybór, a jeszcze, żeby się podobało, i to bez zastrzeżeń, to już w ogóle prawie mission-impossible. Znam propozycje, które się przewijają w podobnych wątkach (np. Steinheart Ocean 39, CW Trident, Longines Conquest, Yema itd.), ale jakoś żadna do mnie przemawia, a te które przemawiają (np. Oris Aquis) znacznie przekraczają budżet, nawet w stanie 8/10. Mam nadzieję, że nurek 40mm i 50 l2l (Hamilton) albo 42mm i48l2l (Phoibos) nie będzie zbyt duży. Chyba, że Lip, ale jakoś nie znalazłem w pełni zadowalajacej wersji kolorystycznej (czerwień w zegarku - niekoniecznie, boję się, że będzie drażnić, irytować, dlatego też odpadł Orient Kamasu), poza tym on sprawia jakieś bardziej kolekcjonersko-delikatne wrażeni; może to pozór, ale jakoś nie jestem przekonany. Gdyby to był czwarty, piąty, siódmy zegarek, to tak, jak najbardziej, ale jako drugi, chyba nie. Szukam EDC, które by dopełniało Glycine, to znaczy: miało WR 100+, najchętniej ceramiczny bezel i ogólnie jak najsolidniejszą (czyli nurkową) budowę, a zarazem nie było większe, a najlepiej, żeby jednak było mniejsze. Orient Star w wersji 38,5mm/46mm, czyli ten polecany przez Was w tym wątku i idealny dla mnie rozmiarowo, po pierwsze mi się nie do końca podoba (tę rezerwę chodu nieszczęsną jakoś przeżyję, przecież made in Japan ), po drugie cały się błyszczy jak wiecie co wiecie komu, łącznie z indeksami; trochę sobie nie wyobrażam patrzenia na co dzień na coś tak lśniącego, a na domiar złego wygląda jak coś na co trzeba szczególnie uważać. Chyba, że ta jego ostentacyjna nie-sportowość to pozór i Wy swoje Orient Stary bierzecie wszędzie, do wszystkiego Wam pasują i od lat działają bezproblemowo, jak na made in Japan przystało? Dylemat jest zatem (chwilowo) taki: Phoibos Reef Master niebawem i (w dalszej kolejności) zamówienie Orient Stara z daleka, czy Hamilton Khaki Scuba? A może jednak coś zupełnie innego? Pytam nadal o nowe zegarki i takie w stanie 9/10, bo co do vintage, to też się rozglądałem i doszedłem do wniosku, że do tego jest potrzebne większe rozeznanie, odrębny wątek i odrębny budżet.
  7. @evilym, (pierwszego) swiss made już od dziś mam, a mianowicie Glycine GL 0299, dzięki uprzejmości kolegi @seb71. Jest spory (43mm, 50mm l2l), ale płaski i na razie wygodnie się nosi. Divery Seiko jakoś mnie nie przekonują, głównie uwagi na hardlex. W cenie tych z szafirem znajdzie się już, chyba, coś lepszego, nie sądzisz? . @Zeno, wiem, że nic nie wiem, dlatego właśnie chcę spróbować różnych zegarków. To jak z samochodami; po pierwszych dziesięciu różnych marek (niemieckich, włoskich, japońskich, francuskich) z róznymi napędami, silnikami, etc., wie się, przyznasz, więcej o tym, co się w motoryzacji lubi, a czego nie. Ze swatchgroupowej trójcy Certina-Tissot- Hamilton, najbardziej przekonuje mnie ten ostatni, a ściślej polecany przez kolegów Khaki, tyle, że w wersji Scuba. Co masz na myśli sugerując, że polecany przez kolegów i rozważany przeze mnie dalekowschodni Orient Star chodzi jak diesel? @y60; Lip Nautic-Ski bardzo ciekawy. Jak jest z jakością i trwałością? Jako drugi i trzeci zegarek rozważam zatem w tej chwili: a) Hamiltona Khaki Navy Scuba https://www.chrono24.pl/hamilton/hamilton-khaki-navy-scuba--id19100137.htm b) Orient Stara https://www.chrono24.pl/orient/orient-reloj-automatico-hombre-orient-star-re-au0402b-dial-negro-cristal-zafiro-correa-acero--id18356434.htm c) Lipa Nautic-Ski https://www.chrono24.pl/lip/nautic-ski-automatic-blue-671504--id18444767.htm d) jakiegoś nurka na NH35/NH36, czyli, na przykład, wspomnianego Phoibosa Reef Master
  8. @andrzejp1242, dzięki, ale to jeden z wątków od których zacząłem i które mnie zainspirowały w kierunku poszukiwań wspomnianego tamże kręgosłupa kolekcji. @basil kostka niekoniecznie, ku glycinie się skłaniam; dzięki za kolejny głos. Przy sprzedaży wysyłkowej przymierzanie nie wchodzi w grę. Manuala, jeśli będę szukał, to raczej vintage. @Łukasz_M Bardziej chodzi mi o wygodę, niż o to jak będzie wyglądało. Hamilton, wierzę, że dobry, ale nie zachwyca. Wygląda jak Seiko SNK. Nie wykluczam całkiem bransolet. Pomijając kwestie estetyczne (te same zegarki na paskach zawsze bardziej mi się podobają) podstawowe problemy, z nimi, dla mnie (a miałem zegarek na stalowej bransolecie codziennie na ręku przez kilka lat) to a) ciężar b) to, że łatwiej o coś zaczepić c) nieprzyjemne, metaliczne uczucie przy noszeniu d) trudniejsze niż przy pasku zapinanie/rozpinanie (a chociaż był to zegarek pewnie za sto czy dwieście złotych, to zdejmowałem go w sytucjach, kiedy mógłby się uszkodzić, czyli kilka razy dziennie, może dlatego po tych kilku latach mimo mineralnego szkła w ogóle nie był porysowany) Niemniej może, kto wie, jeden kupię na dobrej bransolecie i zobaczę, czy coś się w moim odczuwaniu w tej materii zmieniło. Rozumiem argument, że warto kupić na bransolecie i potem zmienić ją na pasek, ale skoro się tej bransolety i tak nie użyje, to może lepiej kupić od razu na pasku (pożyczyłem ostatnio na kilka dni sporego - 44mm - kwarca na gumowym pasku i mi się nosił dużo wygodniej). Wybaczcie, że tak wydziwiam, ale może dlatego tak długo, mimo zainteresowania zegarkami, zwlekałem z zakupami (wszystkie wcześniejsze dostałem w prezencie, a darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby ), że właśnie chciałbym, żeby wszystko było optymalnie i - co najważniejsze - zachwycało. Do przyjęcia jednej z propozycji jestem już w zasadzie na 100% przekonany, więc tym większe zbiorowe dzięki, ale w poszukiwaniach nie ustaję.
  9. @Łukasz_M, dziękuję, chociaż już widziałem, jak i wszystkie inne propozycje z bazarku. Certina trochę zbyt elegancka, o Kamasu już pisałem wyżej, dlaczego nie (a jeśli już, to na pewno nie na bransolecie, miałem zegarek na bransolecie i raczej do tego nie wrócę; bransoleta jest cięższa, łatwiej o coś zahaczyć, trudniej się ją zakłada i zdejmuje etc., a na domiar złego zegarki na bransoletach mi się zazwyczaj nie podobają). Tak, Orient Stara zdecydowanie chcę, przy czym nie wiem, czy od razu i niekoniecznie tego z doklejonym czymś pod rezerwą chodu. Chociaż na bazarku jest jeden bardzo oryginalny, w którym mniej mnie to doklejenie razi i nad którym się poważnie zastanawiam. @Pau’l dzięki, pomyślę jeszcze o tym, co kupić w jakiej kolejności. Rozumiem, co masz na myśli, ale to nie jest tak, że ad hoc postanowiłem, że oto kupię sobie kilka zegarków. Rozważam ten zamysł szczegółowo od kilku miesięcy, a zdarzało mi się o tym myśleć już kilka lat temu, przyznaję, dość zero-jedynkowo: że albo nie mam wcale zegarka, albo mam choćby niewielką kolekcję zegarków. Ja już teraz wiem, że żaden z tych zegarków nie jest mi naprawdę potrzebny, w końcu doskonale obywam się bez zegarka, ale nie w tym rzecz. Chcę mieć docelowo (chociaż nie upieram się, że w tym pierwszym, powiedzmy, rzucie) kilka zegarków, zróżnicowanych zarówno pod względem stylu, kraju pochodzenia, jak i mechanizmu (np, jeden na 2824-2, jeden na NH35/36, jeden Orient z rezerwą chodu, jeden na miyocie 9015, jeden pilot, jeden nurek, jeden wojskowy, jeden elegancki etc.), nawet jeśli będą sobie chodzić głównie w rotomacie, albo sam je będę uruchamiał tylko od czasu do czasu. Liczę na to, że takie zróżnicowanie da mi jako-takie praktyczne pojęcie o tym, co lubię w zegarkach. Zmierzyłem jeszcze raz nadgarstek i tym razem wyszło mi bliżej 16 cm, więc domyślam się, że l2l 50 mm to absolutne maksimum, jeśli chodzi o wygodę noszenia, więc ewentualne dalsze propozycje najchętniej rozważę poniżej 50 mm l2l. Wasze posty, także te podważającę koncepcję, skłoniły mnie do przekonania, że chyba lepiej pójść w kierunku wyjściowo droższych, więc zapewne także lepszych, zegarków w stanie 9/10 niż zakupów sklepowych, więc takie używki-jak-nówki jak najbardziej wchodzą w grę; i że szafir z AR to jednak konieczność, tak samo jak stop-sekunda, więc uaktalniłem w pierwszym poście.
  10. Jasne, racja. Nie mówię wcale, że je zamierzam koniecznie kupić jednocześnie, tylko, że docelowo tak to widzę, powiedzmy, w ciągu kilku miesięcy (tygodni? 🙂 ), chociaż atrakcyjność samych propozycji forumowych, czy to prywatnie przesłanych (chętnie przyjmę kolejne!), czy tych z bazarku, skłania mnie ku przekonaniu, że szybko pójdzie. Reakcji w rodzaju że to jednak nie to nie wykluczam, stąd taki, a nie inny, ograniczony budżet, który jednak, jak wierzę, w najgorszym razie pozostawi mnie z trzema czy czterema zegarkami automatycznymi/mechanicznymi na rózne okazje czy nastroje (plus wspomniane dwa kieszonkowce, które zdarza mi się używać zgodnie z przeznaczeniem). Zakładam, że jeśli złapię bakcyla, to będzie dopiero początek zegarkowej przygody.
  11. @wojtek91, wielkie dzięki! Nader zacny zegar! Wymagania w istocie odzwierciedla z nawiązką, poza tym, o ile dobrze Cię zrozumiałem, dotyczącym maksymalnej ceny jednego egzemplarza, którego jednak chciałbym na początek się trzymać. Niemniej field watch + nurek to chyba rzeczywiście optymalna droga. Orient star made in Japan też jednakowoż kusi. Czy Waszym zdaniem to lepszy jakościowo wybór niż, na przykład, nowy lub prawie nowy Tissot lub Certina Powermatic? Vintage musiałby być odnowiony, po przeglądzie, a o to też niełatwo.
  12. @cordi7, sęk w tym, że w tym orient starze i w wielu innych, jak wyżej pisałem, nie podoba mi się ta sub-tarcza z rezerwą chodu, a ściśle to, co jest pod tą sub-tarczą; wygląda jak skrawek papieru przyklejony klejem przypadkowo. Dlatego wstępnie wybrałem tę niebieską rzymiankę. Niemniej ogromne dzięki za link, bo znalazłem warianty, gdzie to jest rozwiązane, tak jak chcę, na przykład ten: https://www.seriouswatches.com/products/orient-star-re-aw0006s i ten https://www.seriouswatches.com/products/orient-star-re-au0403l Rozumiem, że orient star, Twoim zdaniem, to najlepsze rozwiązanie w tej kwocie? Mako III/Kamasu jest na bazarku nawet za 800 (sic!). Rozważam od dawna. Wydaje się idealnym value-for-money, ale znowuż, z kolei, nie podobają mi się te czerwone akcenty (zwłaszcza dzień tygodnia i końcówka sekundnika) i logo orientu. Wygląda jakoś archaicznie. Nie wiem, może trzeba się przekonać na żywo. Ponadto, jeśli zdecydowałbym się na orient stara, wolałbym, jako nurka, coś innej firmy. Trzeci świetny (zwłaszcza niebieska wersja), tyle, że kwarc, a kwarców nie chcę (a jeśli już koniecznie, to w istocie casio, ale wolałbym wcale nie). @seb71 Pozwoliłem sobie wysłać prywatną wiadomość.
  13. @basil Fala jak fala; w zasadzie czemu nie? 🙂 To taki, o ile dobrze zrozumiałem, mod Seiko SRX013. @seb71 to jest GL0297 czy GL0299? Ma chyba 43mm? I czy ta powłoka (bo to jest powłoka, prawda?) się nie ściera?
  14. Dzięki za sugestię. Rozważałem to rozwiązanie, ale rzecz w tym, że po pierwsze właśnie wolę mieć kilka zegarków niż jeden, bo liczę na to, że każdy mnie będzie cieszył osobno i w różnych sytuacjach, a po drugie na razie nie umiem wybrać jednego-jedynego; chciałbym najpierw nabrać doświadczenia zegarkowego, sprawdzić, jak mi się co nosi, z czym, dlaczego; stąd taki, a nie inny pomysł na rozpoczęcie przygody z zegarkami. Czytałem ten, jak i dziesiątki innych wątków, z których wiele wyniosłem; dlatego też wyżej podałem wymagania, a do tego wymieniłem zegarki, które mi się podobają, przy czym zaznaczyłem, że szukam zestawu trzech lub czterech zegarków (co daje dużo więcej możliwości, ale też komplikuje sprawę), a nie jednego zegarka wedle ścisłych kryteriów.
  15. Drodzy Forumowicze, noszę się z zamiarem kupna nie jednego, a od razu trzech lub czterech zegarków automatycznych/mechanicznych. Od trzech miesięcy czytam forum, inne fora anglojęzyczne, oglądam pogadanki na youtubie, i im więcej się dowiaduję, tym trudniej podjąć mi decyzję. Jedyne zegarki, które mam, to kieszonkowe, przedwojenne (Tissot i drugi niejasnego pochodzenia), które są w bardzo dobrym stanie i nakręcam je regularnie, ale do noszenia na co dzień się zupełnie nie nadają. Wcześniej nosiłem jedno z tańszych casio (które zresztą nadal chodzi, po piętnastu latach od ostatniej wymiany baterii) i kwarcowy no-name na bransolecie za sto złotych, który nawet nie jest porysowany, chociaż nosiłem go codziennie przez parę lat, co może daje pewien obraz dotyczący mojego, raczej spokojnego, trybu życia. Od dziesięciu lat wcale nie noszę zegarka, ale jak siebie znam, kiedy już zacznę, to już bez zegarka nie będę się mógł obyć. Chciałbym koniecznie kupić jeden lub dwa zegarki codzienne (czyli nurek lub dwa nurki albo nurek i pilot), ponadto jeden niedrogi (do 500 PLN) zegarek, którego nie szkoda zniszczyć i zastąpić kolejnym, oraz jeden zegarek bardziej elegancki. Ten ostatni będę zakładał zapewne kilka razy w roku albo wcale, za to mam nadzieję, że będzie działał i za dwadzieścia lat. Zależy mi bardziej na solidnym wykonaniu/dobrych parametrach niż na marce. Odsprzedawać w przyszłości nie planuję. Budżet na całość tej operacji to 4-5 tysięcy złotych i łamię sobie głowę nad tym, jak go optymalnie i z radością rozdysponować. Rozważam też w ramach niego zakup niedrogiego rotomatu. Wymagania sine qua non (dotyczące jednego zegarka): - automat/manual - do 42 mm (nadgarstek 16 cm) i 50 mm l2l - w forumowej skali stan 9 lub 9,5/10 albo nowy - cena do 2500 z wysyłką/opłatami - musi mi się wizualnie podobać (przykłady tego, co mi się spodobało dotąd, przedstawiam niżej) - szafir z AR - stop-sekunda - WR 50 Wymagania zdecydowanie preferowane: - niebieska tarcza lub niebieskie wskazówki - pasek skórzany lub silikonowy/gumowy - przyzwoita luma Wymagania minimum dotyczące zestawu: - 1 nurek - 1 nie-nurek - 1 zegarek do 800 PLN Wymagania preferowane: - trzy lub cztery różne mechanizmy (np. eta 2842-2 i podobne, orient z rezerwą chodu, NH35/36, miyota) Wstępnie rozważam jako EDC coś z tego oto grona: https://steinhart-zegarki.pl/pl/p/REEF-MASTER-BLACK-DIAL/358 (spodobał mi się, potem obejrzałem setki innych zegarków i nadal mi się podoba; szukam kontrargumentów) https://longislandwatch.com/islander-automatic-pilot-watch-isl-17/ czy oryginalne laco jest na pewno lepiej wykonane?) https://longislandwatch.com/islander-luminous-wave-dial-automatic-dive-watch-with-ar-dome-sapphire-crystal-and-lumious-ceramic-bezel-insert-isl-68/ (trochę się obawiam, czy ta tarcza na dłuższą metę nie okaże się nużąca) https://danhenrywatches.com/products/1970-automatic-diver-watch (tutaj moją wątpliwość wzbudza brak szafirowego szkła) Jako bardziej elegancki: https://www.chrono24.pl/orient/star-elegant-classic-automatic-power-reserve-sel09003d0-el09003d-mens-watch--id18646895.htm (wiem, że staroświecki, ale w innych orient starach wskaźnik rezerwy chodu sprawia wrażenie ordynarnie doklejonego, co mnie nieodmiennie drażni, a w orientach nie-starach z kolei nie podoba mi się logo, chociaż kamasu – w kategorii EDC – trochę kusi) https://www.chrono24.pl/all/meccaniche-veneziane-redentore-40-automaatic-1301008--id15615569.htm (albo niebieska, albo biała z niebieskimi wskazówkami) https://zegarownia.pl/zegarek-meski-roamer-soleure-automatic-545660-41-16-05set https://zegarownia.pl/zegarek-meski-vratislavia-conceptum-architekt-automatic-limited-edition-a-a Jako beater, czy raczej, w moim przypadku, jako, że żadnych ekstremalnych aktywności raczej nie podejmuję, zegarek plażowo-wakacyjny: http://rosyjskiezegarki.pl/pl/p/Amphibian-Classic-670923/435 (lub inny wzór) Za wszelkie alternatywy, komentarze, inne rady lub próby zmiany toku myślenia będę niezmiernie zobowiązany!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.