Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Artur G

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Początkujący

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W Katowicach mamy ASP. Jak trzeba dla nich coś druknąć, to jest zawsze jazda bez trzymanki odnośnie wymagań. Zapewne i namalują ślicznie, znam parę takich osób, ale czy się podejmą? Pewnie chętnie. Dzięki za pomoc i miłego wieczoru
  2. Z pewnością jest dwuwarstwowa. Na dole stal, a u góry nie wiem... cyna albo cynk. Jest taka jakby miła w dotyku i robi wrażenie miękkiej powierzchni. No więc właśnie nie do końca przekonuje mnie sito, z uwagi na rowki. Dla tego pytałem czy jest inna opcja barwienia. Jestem poligrafem, i zajmuję się też sitem, ale nie drukowałem takiej tarczy. Ból jest w tym, że rowki mogą sprawić rozlewanie farby lub ubytki. Efekt wizualny widoczny z bliska w postaci postrzępionych krawędzi. Wszystko zależy od gęstości farby i docisku rakla którym farbę przeciskamy przez sito. Można próbować zalać rowki naddając lekko konturu, ale uzyskamy wizualnie tłustszy obraz. A tu czcionka jest lekka, moim zdaniem ładna. Może jest ktoś z doświadczeniem, i może są inne ciekawe metody?
  3. No jest blacha cynowa, i zboku na krawędzi, w dużym powiększeniu, widać też dwuwarstwowość. Teraz się zastanawiam jak sensownie zabarwić cyfry na czarno. Z tego co się dowiedziałem to skanują tarczę i potem sitem drukują wpasowaując kolor. To mogę zrobić u siebie. Ale czy jest inna technika jeszcze na takie stare tarcze?
  4. Ta stara szarość pewnie była srebrzysta, i zapewne masz rację. Z pewnością ktoś wyczyścił resztki farby czarnej. Lekko przepolerowałem, miejscowo na razie, i się srebrzy z lekka. Z pewnością ta blacha jest czymś pokryta. Ale czy mogła pierwotnie wyglądać jak z fotki którą dołączyłeś? Nie wiem.
  5. Dzięki za odpowiedź. Ochh ten klimat I do takiego efektu będę zmierzał, czyli zaczernić cyfry o raz indeksy. Reszta szarości b.z. Próbowałem tarczę na odwrocie lekko zarysować, i jest to jakaś blacha srebrna, z pewnością nie mosiądz. Natomiast front jest szary i taki w dotyku jakby aksamitny z lekka. Już wiem że tylko uzupełnię co ma być czarne, i będzie fajnie. Odnośnie początku (3559 u mnie), napisałem tylko bo nie wiedziałem czy nie zmieniono wyglądu na przestrzeni lat, w rozumieniu tego konkretnie modelu. Natomiast sądząc po wypowiedzi wcześniejszej "taranta", że łącznie zrobili ok. 170tys., Twój numer 22609 chyba też można uznać za stosunkowo wczesny.
  6. Zmierzam do tego, że srebrzenie, z punktu widzenia dzisiejszego można uznać za szarość? Jeśli były np. cynkowane matowo, to w sumie jest to szara tarcza, Wiem że upraszczam, ale zmierzam do istoty kolorów metalicznych, srebro jeśli się nie mieni staje się optycznie szare. Zwłaszcza po latach, utlenianiu, i zabrudzeniach. Wnioskuję że szaro/srebrny kolor z fotografii można uznać za oryginalny. Pomijam, że zdjęcie wyszło nienaturalnie, i w rzeczywistości jest faktycznie szara tarcza.
  7. Cześć dalej nurtuje mnie zegar, a właściwie tarcza. Wiecie może czy Świty, dwuwagowe z początku produkcji, miały też oryginalnie szary kolor tarczy? Dziś chciałem oddać tarczę do renowacji i dowiedziałem się, że powszechne jest wykonanie nowej na wzór starej, z arkusza blachy wg. życzenia, srebrna, mosiężna itp. Oczywiście można też zadrukować sitodrukiem starą, po zescanowaniu i opracowaniu graficznym. Tą drugą opcję, mogę zrobić we własnym zakresie u siebie w pracowni. Tylko trzeba ją pewnie z lekka przepolerować i wyczyścić przed zadrukiem, nie niszcząc powle kania szarego. Tylko pytanie zasadnicze, czy faktycznie w taki sposób podchodzi się do odrestaurowania takich opcji? Jeśli tarcza oryginalnie była szara, i zeszła tylko farba czarna z cyfr oraz podziałki, to może lepiej niech dalej będzie jak w oryginale. Tylko druknąć cyfry i podziałkę. Pozdrawiam Artur
  8. Dzięki Twojej pomocy i forum, wiem już co mnie interesowało. Jestem pod wrażeniem zaangażowania i profesjonalizmu tutaj. Pozostaje odnowić tarczę i wskazówki, aby odzyskał deczko jasności i czytelności. Jeszcze raz dzięki, fajnie że są pasjonaci
  9. Sądząc po wcześniejszych wpisach na forum, Świt działali jakoś 1920 do 1931? Ciekawe jakiego rzędu ilości rocznie produkowali akurat takich zegarów.
  10. No i wszystko jasne, przecież nawet widać logo Świt. Na gongu JF W sumie chyba nie zbyt długo produkowali. Zmobilizowałeś mnie do zdemontowania mechanizmu, i dobrze
  11. Dzień dobry Szanownemu Gronu Tu mnie jeszcze nie było, ale poczytałem sobie wstecz, i już wiem, że dobrze trafiłem. Mam ulubiony a zarazem jedyny taki zegar, który za bajtla napawał mnie trwogą, u ciotki w Cieszynie, a obecnie budzi całkiem serdeczne odczucia. No i ten zapach wewnątrz po otwarciu. Oczywiście na chodzie, lecz tarcza i wskazówki to renowacji. Interesuje mnie, czy fatycznie jest to JF z Cieszyna, Świt, czy inna produkcja, i czy jesteśmy w stanie określić czasookres produkcji. Już wiem, że to droga trochę po omacku. Sądząc po logo na zawiesiu gongu, może JF. Ale gdzie indziej próżno szukać sygnatur, ponoć właśnie był czas, że logo brak. Mechanizm ma z tyłu wybity czterocyfrowy numer 3559. Coś tam było przekręcane z tyłu, ale myślę że wszystko oryginalne. Jeśli były jakieś prace przy nim to przynajmniej 50 lat wstecz. Z góry dziękuję ewentualne odpowiedzi.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.