Aaa. Tutaj historia była nieco inna - wyjazd był dedykowany kundlom. Ze względu na temp. na zewnątrz około 35 stopni, nikomu się nie chciało iść nad jezioro (około kilometr), więc pieseły do fury i wycieczka w korku. Potem, jak się wykąpały i były schłodzone, to wróciłem z nimi do domu z buta a dziewczyny samochodem same. Generalnie, jak nie muszę, to nie wożę kundli - tylko do veta albo gdzieś emergency.