Ar 15 fedarm, tak jak Loco50 pisze, generalnie wygląda to słabo.
kłótnia, powrót na chatę, dozbojenie się i wyjście w “miasto”
Rycerze ortalionu, naszprycowani mefedronem i literkiem whisky, że statusem “nieśmiertelny” I poszło wszystko poza kontrolą.
Ostrzał, pełna Profeska, strzał ostrzegawczy i 5 szybkich (zastanawiałem się nad tym wczesniej) w atakującego. Pozostali nie ruszeni.
ksiązkowa reakcja, niestety ze wstępem, dającym duże pole do popisu prorokowi.
Z ar15 masz pelną kontrolę i 30 sztuk solidnej amunicji, założył pewnie, że pistolet będzie trochę mało…
co też nie pomaga w obronie. Generalnie akcja perfekcyjna, gdyby nie irracjonalne okoliczności.
Nie wiem co w głowie siedziało, aby wziaść taką jednostkę,