Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Maciej72

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    18
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

52 Bywa pomocny

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mówisz o sytuacji, kiedy starzy wyjadacze ze specjalizacjami, blokują młodych rezydentów, aby utrzymać monopol na swoje usługi ? Jak jest 2 specjalistów szpital, to walą stawki w komin, bo wiedzą, że nie ma konkurencji i SKUTECZNIE dbają, aby ta konkurencja, za szybko się nie pojawiła. A potem szantażowanie dyrektorów, przez „biednych” specjalistów, Potem napiszecie, że to wyjątkowa sytuacja i tylko na Narodowym, a to niestety prawdziwa patologia w naszych szpitalach. Szpitalami rządzą lekarze, a nie dyrektorzy, oni trzymają się codziennie za spodnie ze strachu, aby fachowiec nie strzelił mu focha. Nie zaglądam nikomu w kieszeń, problem polega kiedy tworzy się system, prawie mafijny, który skutecznie ogranicza konkurencję i powoduje, że przepłacamy kosmiczne pieniądze.
  2. Nie mówię o jaraniu się milionem. Dyrektor delikatnie mówi o patologii, gdzie 77% budżetu wydawane jest na PENSJE : „Taka struktura, w której lwią część budżetu pochłaniają płace oznacza, że brakuje pieniędzy na pozostałe niezbędne wydatki – leki, zakup nowszego sprzętu, utrzymanie placówki w czystości, itp.” A przyczyną jest bajzel związany z COVID- em i maksymalne dojenie systemu. Jako przykład podam panią Doktor, która odmówiła w państwowym szpitalu, zbadania pacjenta bez testu covid. w prywatnej praktyce, po godzinach, taka przyjemność, bez pytania o test, kosztowała 400 zł i to bez problemu ze strony Pani Doktor. Ale kończę, ten temat bez odzewu, bo mam wykupioną prywatną wizytę u lekarza, u której szpitalny termin to 5 lat.
  3. Ktoś tu mi kiedyś tłumaczył łopatą, że wałki w środowisku lekarskim na covidzie, nie istniały, albo dotyczyło to w niewielkim stopniu Narodowego: https://nczas.com/2021/10/18/lekarska-zyla-zlota-rekordzista-w-pile-zarobil-milion-zlotych-w-rok-fortuna-na-dodatki-covidowe/ ciekawe jakie będzie teraz wytłumaczenie.
  4. Proszę, nie zrozum mnie źle. pracowałem na zgniłym zachodzie, gdzie naoglądałem się masę zegarków. Nikt z tego nie robił większego teatrzyku. Jedni mieli rolexy inni omegi, jeszcze inni tagi. Nie spotkałem, ani jednego pracownika, który by na forum zegarkowym wrzucał ze 200 fotek, tego samego zegarka, w różnych ekwilibrystycznych pozach. Mimo, że byli pasjonaci, ale dla nich zegarek to było narzędzie pracy, ewentualnie robili zawody na dokładność pracy, jak to inżynierska brać. Przy zarobkach 8 tys. euro/m-c, to był niewielki wydatek. w naszym grajdołku, zaczyna urastać to do miary, jakiegoś dziwnego fetyszyzmu. mówisz, że cię rolex nie rajcuje, a już się zjawia paru napiętych Kolegów, gotowych wymierzyć sprawiedliwość. Marka jest ciekawa i z genialnym marketingiem i dla mnie tyle. Forum jest do wymiany opinii, a nie udowadniania, że moja prawda jest najprawdziwsza. Ale już kończę, jest to wątek pasjonatów rolexa, a nie chcę, aby ktoś się poczuł urażony.
  5. To po co pisać na forum, że ma się jakieś obawy? Przecież to, za przeproszeniem jest infantylne. Jak wiesz, że może być słabo, ściągasz zegarek, wrzucasz do kieszeni/plecaka, a nie kreujemy sytuacje, wcześniej nieznane ludzkości :) Ale już kończę, niech każdy robi, co uważa za stosowne, nic mi do tego.
  6. Jak stać Cię na rolexa, to i na taksówkę z centralnego. Nie demonizujmy magii tej marki, bo zaraz się okaże, że skorzystanie z miejskiej toalety jest wyzwaniem na miarę trekingu w Afganistanie. Czasem mam wrażenie, że niektórzy posiadacze, świadomie tworzą, sztuczną dramę, aby podbić sobie kolejne punkty w ego. Za niedługo pojawią się instrukcje, jak korzystać z przestrzeni publicznej, aby posiadacz rolka mógł normalnie funkcjonować. Pracowałem w centrum inżynierskim w Frankurcie, Rolex to taki sam zegarek jak inne, ani lepszy, ani gorszy. Mnie osobiście od tej marki odstrasza ilość podróbek. A tłumaczenie każdemu, że to nie fejk i chodzenie z oryginalnym pudełkiem, dla mnie nie ma sensu.
  7. Ciężko jest wytłumaczyć, te bezbarwne, rozwlekłe flaki z olejem, które zafundowali nam, producenci nowego Bonda. Jak się robi dynamiczny dreszczowiec, trzymający w napięciu do końca, pokazał netflix Squid game, wbił mnie w podłogę, przemielił i wypluł, a było tego kilka odcinków. Naprawdę nie można było, zrobić tego lepiej ?
  8. 2 dni temu, gdzieś na pustyni w południowym Egipcie:
  9. Daj proszę spokój Do tej pory, czekamy na SKW w .308 z Tarnowa, miało być w 2020 i totalna lipa. Już nawet lista kolejkowa była
  10. Mam nadzieję, że dojdzie do fazy produkcyjnej, ale obawiam się, że skończy jako ciekawostka. nie wiem, co takiego rewolucyjnego, może zaoferować konstrukcja na bazie AR15. pierwsze wzmianki były w 2019. Konkurencja na tym rynku jest zabójcza, a każdy nowy ar, musi zapłacić frycowe za choroby wieku dziecięcego. Pytanie, jaki jest docelowy target. Bo wojsko pójdzie w GROT-a, a wojska specjalne bazują na sprawdzonych konstrukcjach. Przykro to mówić, ale nie widzę tego.
  11. Jakby kosztował 4 tys. To ewentualnie niedoróbki bym olał. A tak płacimy prawie 10 koła, za sprzęt, który cenowo pozycjonuje się jako profi, a jakościowo jest to średnia półka. Nie wspomnę o realizacji ewentualnych reklamacji, w naszym kraju to DRAMAT.
  12. Tu jest rozpiska na temat modyfikacji HKMR223. Jest drogo i z częściami trzeba się długo bujać, to nie uniwersalny AR15 : http://forum-bron.pl/viewtopic.php?t=101873&start=4035 Pytanie czego oczekujemy od broni. Jak potrzebujesz ar-a, którego będziesz włóczył za sobą bo bezdrożach, to bierz HK. jak do cywilnego strzelania, to każdy spasuje. Po DD mam awersję, do drogich butikowych AR-ów
  13. Mam DDM4 V7 były za duże luzy pomiędzy uperem a loverem, karabinek klekotał. z tego co pamiętam dystrybutor się wypiął d..ą na problem. Rozwiązaniem problemu okazały się tytanowe nity, za które musiałem zapłacić. Jak chcesz top na tą chwilę to szukaj HK MR223
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.