Cóż ciężkie działa wytoczono... zatem po kolei jestem kolekcjonerem nie handlarzem. Militariów polskich a nie zegarów. Poświęciłem temu 35 lat, mnóstwo czasu, pracy i pieniędzy. Wiem, że to ogrom wiedzy i o każdym przedmiocie i jego producentach można napisać tomy. Wiem też że znawcy nie lubią dzielić się wiedzą, choć sam staram się taki nie być... Na drugą kolekcję miejsca, czasu i pieniędzy nie ma.
Mam dwa Beckery oba po dziadkach, większy po żony, mniejszy po moich. Póki żyję będą mi odmierzać czas, później synowi. Zdjęcia oznaczeń wstawiłem bowiem "jaki hełm jest każdy widzi" a decydują detale i oznaczenia, ale widzę że zasada z militariów tu się nie sprawdza. To tak na szybko parę zdjęć. Ten mały mam od 5 dni duży od 20 lat. Mały ma złamaną wskazówkę już zdobyłem taką i źle bije prawie wcale, ale chodzi po 50. latach stania - od śmierci dziadka w 1971. Duży uruchomiłem i pięknie chodzi i bije. Zdjęcia lepsze niebawem, jak rozborę choinkę bo blokuje dostęp do dużego. Dziękuję za wiadomości, już nadrabiam zaległości czytając o Beckerze👋