Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

softshell

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    118
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez softshell

  1. no nie przeczuwał. Na forum jestem świeży
  2. softshell

    Policzmy MM200 i 62MAS'y...

    Rozumiem, że moje pytania mogły być nieco zaskakujące, ale bardzo cieszę się, że odpowiedziałeś. Właśnie w tym, co przed chwilą przeczytałem, zauważyłem (popraw mnie jeśli się mylę) cały sens zakupu każdego zegarka bez wyjątku, bez względu na model, markę, mechanizm, czy nawet stan wizualno-techniczny. Zapytałem, gdyż jestem po dość długiej i intensywnej lekturze różnych rekomendacji internetowych nt. zegarków. Zauważyłem, że czasami marka Seiko, nie jest uznawana za markę, która może produkować czasomierze marki premium i głównym zarzutem jest to, że Seiko produkuje zegarki w zasadzie dla każdego i na Seiko stać dosłownie każdego. Takie zarzuty słyszałem u niejednego vlogera, czy blogero-publicysty, np. "Seiko jest ok i robi fajne zegarki i jakościowo, i wizualnie, ale niestety robi też takie, które są tanie. To sprawia, że marka ta nie może być uznawana za coś luksusowego". Takie wypowiedzi, czy sugestie mocno mnie zaskoczyły a nawet zdziwiły, bo obok serii SPB, o której piszesz jest jeszcze przecież SNR05, który jak dla mnie może być całkiem niedalekim kuzynem Grand Seiko. Zresztą kosztuje ponad 5k $, więc skoro mechanizm, koszt, jakość wykonania jest na poziomie high level, czemu niektórzy deprecjonują znaczenie Seiko jako gracza stawiając mu szklany sufit na zasadzie: "nie jesteś aż tak dobry żeby się z tobą bawić. Tu bawimy się my, lepsi, a twoja piaskownica prestiżu jest tam". Napisałeś, że "(...) cena nie jest wyznacznikiem poziomu, czy prestiżu zegarka. Kupuję te, które mi się podobają i sprawiają mi przyjemność, nie ważne czy to Seiko czy Omega itd.". Tym konkretnym zdaniem określiłeś to, co jest dla Ciebie luksusem i dodaje prestiżu - czyli dobre samopoczucie, bez względu na to, co to za brand. Dzięki. PS Przesyłam linka do chyba najciekawszej dyskusji, jaką znalazłem, szczególnie od momentu 18:13
  3. Jeśli firma powstała po 1945 to jeszcze się zastanowię nad Sinnem Muszę tutaj sprostować: nie nazwa jest tutaj problemem sama w sobie. Jak pisałem wcześniej zegarek ten jest naprawdę ładny i mi się podoba. Uważam, że nazwa jest nietrafiona niestety z kilku powodów: budzi skojarzenia niestety obniżające jego własną rangę (Formex - jak firma o torebek, foremek czy innych ustrojstw). Szkoda, bo można brand nazwać Serica czy Baltic i brzmi to zupełnie inaczej. Problemem nie jest sufiks słowotwórczy -ex, taki sam jak w Rolexie. Z nazwami już tak jest, że nawet jak jest nietrafiona nazwa, np. Google, to można ją wypromować mając bardzo konkretny budżet. Jeśli budżetu nie ma, to prestiż marki trzeba budować za pomocą jakości, innowacji, oraz wielorakich działań marketingowych na wielu płaszczyznach równolegle, ale do tego potrzeba czasu. Dlatego tak, jak napisałem poprzednio: jeśli Formex dokona czegoś podobnego na wzór Rolexa (czego z ręką na sercu życzę), będzie to niepodważalny sukces firmy, która będzie mogła pozwolić sobie zarówno na kolejne innowacje techniczne, jak i jeszcze większą odwagę designerską. Ale zaznaczam, do tego potrzeba czasu i trzymam za Formexa kciuki, bo w konsekwencji tego na tym zyskuje tak samo firma, jak i klient.
  4. softshell

    Policzmy MM200 i 62MAS'y...

    No piękne są... I właśnie o szaraka mi chodzi - taki cichutki, a jakże przyjemny Trochę się wahałem bo czasomierze spod znaku latającej klepsydry zwróciły moją uwagę, szczególnie model conquest i hydro z nowym bezelem. Oba są dość uniwersalne, ale jednak to Seiko ma coś wyjątkowego w sobie. Budżet nie pozwoli na zakup obu naraz, więc muszę zdecydować. PS. kiedyś powiedziałem sobie, że nie kupię Seiko (bo jest masowy, bo zbyt dużo modeli z niższej półki, bo to bo tamto...), ale jakoś się przekonuję. Mam pytanie takie może nieco naiwne: dlaczego w tym budżecie wybieracie właśnie Seiko? Nie zrozumcie mnie źle, bo to nie jest zarzut, ani nikogo nie chcę też urazić, ale czy ta nazwa Wam nie przeszkadza? Nie kojarzy się z tanimi modelami? Nie wolicie właśnie marki z nieco wyższej półki? Pytam wprost bo dylemat mam spory.
  5. rzeczywiście jest to coś nowego i mocno nietypowego dla mnie. Żeby nie być marudą, zegarek naprawdę jest ładny i podoba mi się, a materiały, jakie mi podesłałeś pokazują go w bardzo dobrym świetle
  6. ok. Nie skreślam go, bo coś w nim jest fajnego. Szukam czegoś okrzepłego i w miarę rozpoznawalnego. Niestety Formex jest dla mnie dość anonimowy
  7. Gdy Marianex zacznie sponsorować mistrzów tenisa, włoży swój zegarek na rękę najbogatszych szejków i sprawi, że przepłynie się kanał Lan Manche po raz pierwszy w historii zachowując przy tym swój budżet, pierwszy stanę w kolejce po divera Marianexa
  8. softshell

    Policzmy MM200 i 62MAS'y...

    dzięki za odp. Pytanie: czemu wybrałbyś Biedę a nie HC?
  9. softshell

    Policzmy MM200 i 62MAS'y...

    dzięki za odp. Pytanie: czemu wybrałbyś Biedę a nie HC?
  10. softshell

    Policzmy MM200 i 62MAS'y...

    Drodzy forumowicze. Napaliłem się na MASa i mam takie niecodzienne pytanie - jak bardzo jest to uniwersalny zegarek? I kolejne: czy da się porównać niektóre modele, pod kątem jakości, prestiżu marki i niezawodności do np Longinesa?
  11. Z Davosą mam trochę problem jeśli chodzi o nurka, gdyż jest to niemal kopia Submarinera, a tutaj chodzi mi o coś nawiązującego do historii, owszem, ale mającego nieco bardziej własnego charakteru. Np, jest tak z Sinnem 556 - zegarek, który niczego nie udaje, nie ma przekombinowanej formy, ma historię (zaznaczam, że krótką). Ale z czysto subiektywnych i indywidualnych względów, ciężko jest mi włożyć na rękę niemiecki zegarek typu lotnik. Po prostu nie mogę... Longines - historia, prestiż, indywidualny styl, dość dobra ETA w środku. Seiko - firma pewniak - kupujesz i masz to, na co Seiko stać, tylko sama marka kojarzy mi się z mocno budżetowymi zegarkami... może za bardzo...?
  12. piękny - nie znam go, a zachwyca. Nie chcę wybrzydzać, choć rzuciła mi się w oczy nazwa brzmiąca niczym polska firma z początku lat 90-tych: Darex, Wojtex, Marianex...
  13. dzięki za odp dzięki. Czarny ma również lumę, której nieco brak w wersji granatowej
  14. Jest fajny, szczególnie ten z ceramicznym bezelem. NIe wiem ile w tym marketingu, a ile rzeczywistego uroku, ale Conquest zachwycił mnie na filmie poniżej. Ni to nurek, ni to garniturowiec:
  15. Cześć i dzięki za głos - myślałem również o tym strażaku, bo trytowa luma (nie wiem czy dobrze łączę te oba pojęcia), precyzja mechanizmu i historia robi na mnie wrażenie, mimo, iż dużym fanem kolei nie jestem. Myślałem też o czymś z serii Seiko Prospex, le nie wiem jak Seiko ma się do Longinesa i Balla - mechanizm, prestiż (Seiko, oprócz GS kojarzy mi się raczej z budżetowymi czasomierzami). Myślisz, że taki japończyk ma sens w porównaniu "do"?
  16. Dzień dobry wszystkim forumowiczom. Jest to mój pierwszy wpis. Bardzo cieszę się, że jest miejsce w polskim Internecie, takie jak to, gdzie pasjonaci dzielą się swoją wiedzą, ciekawostkami oraz doświadczeniami. Bardzo Wam dziękuję. Temat dotyczy rozterek zakupowych i postanowiłem zapytać o swój pierwszy poważny zegarek. Od kilkunastu już lat noszę Adriaticę (ref. 1072.2824.1), którą zakupiłem tuż po studiach za pierwsze, własne pieniądze. Nie mając wówczas żadnej wiedzy zdecydowałem się na zegarek dość przypadkowo. I choć do tej pory raczej nie narzekałem, to wolałbym mieć coś nieco lepszego. Podobnie jak w temacie póki co waham się pomiędzy dwoma nieco różnymi zegarkami: Longines Conquest oraz jakimś klasycznym diverem. Na razie chciałbym zbudować kolekcję opartą o 1 zegarek, w miarę uniwersalny, niestety moja wiedza nt. zegarków na razie nie jest za duża dlatego liczę na Waszą pomoc. Póki co do moją uwagę przykuło kilka modeli: 1. Oris Aquis, 3. Seiko Alpinist (Ginza), 4. Sinn 556, 5. Glycine Combat Sub, Wiem, że są to zegarki z różnej półki cenowej, ale to orientacyjne modele. Budżet to pewnie do 6k biorąc pod uwagę, że zegarek może być z drugiej ręki. Pozdrawiam s.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.