Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

chrupkenmniam

Nowy Użytkownik
  • Liczba zawartości

    37
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez chrupkenmniam

  1. Poszedłem z Inżynierem na piwo.
  2. Zeppelin z choinką w tle. Wesołych Świąt!
  3. Dziś wybór zegarka podyktowany porą roku.
  4. A i owszem. I to na oryginalnym: https://www.tissotwatches.com/pl-pl/t1374071604100.html
  5. Tissot Powermatic w jesiennych okolicznościach przyrody.
  6. Zachęcony rekomendacją zasłyszaną na zegarkowym kanale YouTube (nie pamiętam już jakim), kupiłem książkę Laurenta Martineza "Timepieces - a Lifelong Love and Passion" i chcę podzielić się wrażeniami z jej przeczytania (i przeoglądania). Na początek o autorze: Laurent Martinez to Paryżanin w Ameryce (czyli odwrotnie niż w znanym dziele muzycznym Gershwina), przez całe życie zafascynowany zegarkami, a od kilku lat zajmujący się ich sprzedażą pod szyldem Laurent Fine Watches. Pisze też artykuły o zegarkach vintage do magazynów International Wrist Watch i AboutTime. W "Timepieces" Laurent opowiada kawałek historii swojego życia - jak już w dzieciństwie zrodziła się w nim pasja do mechanicznych zegarków i jaki był w tym udział ludzi, których spotkał. Opisuje swoje starania, by ową pasję uczynić codziennym zajęciem, oraz jak wreszcie, po wielu latach, udaje mu się zrealizować to marzenie. Więcej miejsca niż opowiadania z życia autora zajmują jednak w książce same zegarki - historia, opisy mechanizmów i innych elementów z całą ich różnorodnością, jak i refleksje o znaczeniu i wartości zegarków. Nie jest to co prawda kompendium wiedzy, ale w zwięzły sposób przekazuje sporo "encyklopedycznych" informacji, na przykład o stosowanych stylach wskazówek, czy o różnicach między szkiełkami wykonanymi z różnych materiałów. Kilka rozdziałów porusza zagadnienia interesujące dla początkujących zegarkowych pasjonatów: jak zacząć przygodę z kolekcjonowaniem, jak wystrzegać się nieoryginalnych egzemplarzy, czy jak dbać o zegarki w kolekcji. To, co przede wszytkim podobało mi się podczas lektury, to towarzyszące jej wrażenie, że "Timepieces" napisał ktoś prawdziwie zafascynowany światem zegarków i dla kogo przyjemnością jest dzielić się zdobytą wiedzą i doświadczeniami z innymi zainteresowanymi tym światem. Książka została elegancko wydana, na kredowym papierze i w twardej oprawie, zatem przyjemnością jest też po prostu wziąć ją do ręki. Jest do tego bogato ilustrowana - strony bez choćby jednej fotografii czy rysunku są bardzo nieliczne. Wspominając o fotografiach, przejdę do tego, co mi się w "Timepieces" nie podoba, bo przede wszystkim dotyczy to właśnie zdjęć. Spora ich część jest zbyt ciemna lub zbyt mała, przez co trudno dostrzec szczegóły, tak przecież znaczące w przypadku zegarków. Ponadto niekiedy trudno się zorientować, jaki fragment treści ilustruje oglądane zdjęcie, bo tylko część z nich jest podpisana (choć większość ma na dole pasek, tak jakby podpis miał się tam znaleźć). Drugie zastrzeżenie to zbyt powierzchowne w moim odczuciu potraktowanie niektórych zagadnień - czasem dosłownie jednym lub dwoma zdaniami. Co prawda żyjemy w czasach powszechnego dostępu do nieprzebranych zbiorów informacji i każdy interesujący wątek można sobie we własnym zakresie rozwinąć w przeglądarce stron WWW (co też kilka razy podczas lektury "Timepieces" zrobiłem), ale mam wrażenie, że tu i ówdzie treść zyskałaby na dodatkowych dwóch czy trzech akapitach. Mimo tych zastrzeżeń, rekomenduję książkę jako źródło zarówno ciekawych informacji o świecie zegarków, jak i inspiracji z opisywanych doświadczeń autora. W szczególności polecam ją osobom dopiero zaczynającym swoją przygodę z tą tematyką, bo znajdą w niej wiele przydatnej podstawowej wiedzy. Ocena (wyrażona w skali od jednego do pięciu zegarków): ⌚⌚⌚⌚ P.S. Miłym dodatkiem do książki była dołączona do niej karteczka z imiennym podziękowaniem za zakup, napisana odręcznie przez autora.
  7. Dziś mam przyjemność odwiedzić CERN. Zegarek dobrany tematycznie.
  8. Dziś na nadgarstku Speedmaster Tin Tin, adekwatnie do miejsca (Muzeum Omegi w Biel).
  9. W deszczowy letni wieczór wybór padł na vintage.
  10. Żubr w zaroślach. Zróbże minę uprzejmą, Żubrze!
  11. Warszawa M20 na wjeździe do Warszawy.
  12. Cześć wszystkim! Zaglądam tu od czasu do czasu, jako że urządzenia do mierzenia tegoż od dawna mnie interesują. Kiedyś nawet miałem konto, ale się gdzieś zawieruszyło - tak czy inaczej, niniejszym witam się z nowego i pozdrawiam forumowiczów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.