Skocz do zawartości

rads

Stowarzyszenie
  • Postów

    1568
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

7241 wyświetleń profilu

Osiągnięcia rads

6 tys.

Reputacja

  1. Zapraszam do zakupu kultowej kostki w wersji "all black". Zegarek kupiony przeze mnie w sklepie internetowym w 2023 r. Pierwszy i jedyny właściciel. Super stan, forumowe 8,5/10. Żadnych uszkodzeń, wgnieceń czy zadrapań. Szkło bez zarzutu. Na zegarku metalowy bumper – protektor koperty w kolorze czarnym (nowa szt. 70 zł) i adaptery wraz z grubym i solidnym pomarańczowym paskiem NATO. Wszystkie dodatki w stanie bdb. Zegarek używany bardzo rzadko, na co dzień noszę automaty. Kupiony i trzymany trochę na zasadzie "wstyd nie mieć choć 1 G-Shocka" Wersja z radiową synchronizacją czasu Multiband6 oraz z panelem słonecznym Tough Solar. Całkowicie sprawny, nigdy nie naprawiany i nie otwierany, akumulator w pełni naładowany. Cena: REALIZACJA
  2. "Monochrome Watches" – *zbieżność nazwy ze znanym portalem całkowicie przypadkowa i niezamierzona Wesoła twórczość ChataGPT, ale to tak tylko poglądowo. Dwa z prawej są, G-Shock premiera listopad '26. Bardzo mi się podoba, i coś czuję, że będzie przymiarka.
  3. Dzięki za link, kliknąłem i przeczytałem. Nasunęło mi się po tej lekturze kilka spostrzeżeń. Zegarek wydaje się bardzo fajny. Miałem przez krótki czas wersję 40 mm i faktycznie była (za?)duża na nadgarstku. Zwłaszcza "pusta" tarcza i gruby pierścień potęgowały to wrażenie. W nowej wersji downgrade mechanizmu z C07.811 Si na .611 korzystnie wpłynął na cenę, ale jest ciekawym - żeby nie powiedzieć dziwnym - ruchem. Przeważnie producenci podnoszą specyfikację i idą "za ciosem". Nie krytykuję, tylko stwierdzam fakt. Druga rzecz to Powermatic 80 na tarczy. Ten mechanizm dobija do 10 lat stosowania w Tissotach. Jest praktycznie w każdym ich mechanicznym zegarku. Zaczęło mnie to już trochę męczyć ogłaszanie tego na każdej tarczy, bez względu czy to garniturowiec, czy tool watch. Rozumiem, że w Ballade w 2017 z dumą wyeksponowano ten napis, kiedy Powermatic rewolucjonizował "mniejsze zegarmistrzostwo", ale teraz, zwłaszcza gdy stosują go już niemal wszystkie inne marki Swatch Group z tego pułapu cenowego, niepotrzebnie moim zdaniem upodabnia do siebie różne modele i wersje. Przykładowo tym nowym Seastarze z napisem "Professional 600 m.... cośtam cośtam" (chyba przydałby się ENTER gdzieś w połowie linijki 😉 ), mamy jeszcze Powermatic 80 pod spodem. Każdy może mieć własne zdanie, ale mnie to już trochę znudziło i zacząłem tęsknić za skromnym "Automatic" na tarczach. Trzecia sprawa to brak wersji z krzyżem, która była po prostu ciekawa. Czy ktoś ten krzyż lubi czy nie, było to po prostu urozmaicenie. Jest w tym rozwiązaniu taki vibe vintage, coś takiego "technicznego", jak sector dial, coś "zegarmistrzowskiego"... Paleta kolorów tarcz - fajnie, ale to już też trochę nudne. Wychodzi nowy model, to wiadomo: będzie czarny, biały, niebieski, zielony, może ice blue, może fiolet, może brąz. Takie czasy i zegarek trzeba sprzedać, jak mawiał słynny Mr Longines - były prezes tej marki, który w celu poprawienia wyników biznesowych do każdego modelu, czy to heritage, czy sport, wstawiał okienko daty. Rozumiem doskonale, ale czegoś mi tu jednak brakuje, jakiegoś pomysłu, świeżości... po prostu czegoś nowego przez duże N 😉
  4. Poprawka: po japoński zegarek
  5. @wojtek91 Niech się super nosi Wojtek! Pasek sztos 😁
  6. Powracam do klubu Tissota z moim ulubionym zdjęciem Ballade sprzed kilku lat... i z aktualnym:
  7. rads

    Klub HERITAGE

    @ireo Spauperyzowany inteligent 😂 Uśmiałem się Irek, doskonałe! Pasowałoby w sumie jak ulał. Pamiętam, że mój dziadek, wychowany na terenach Galicji, mawiał w takich okolicznościach, że lepiej wygłupić się krawatem niż łatą na d*pie - co wskazuje, że łata na d*pie nie należała w tamtych czasach do rzadkości, podobnie jak krawat. Historia lubi kołem się toczyć, a ci, którzy o krok wyprzedzają swoje czasy, często są niedoceniani przez współczesnych
  8. rads

    Klub HERITAGE

    Jaka praca (winyl udający drewno), taka płaca (przelew udający wypłatę), a najzwyklejszy pod słońcem Longines z 3 wskazówkami i ETĄ niemalże tak hi-end'ową, jak w mojej byłej Tissot Ballade 7 lat temu, jest teraz za 17.000 polskich złotych
  9. rads

    Klub HERITAGE

  10. rads

    Klub HERITAGE

  11. rads

    Klub HERITAGE

    Dla laika, a pewnie i dla wielu zegarkowych hobbystów całkowicie nie do odróżnienia. Czy wiesz może jak wypada porównanie cenowe takich dwóch egzemplarzy? Tzn. ile może kosztować taki oryginał w stanie jak na tym zdjęciu i czy w ogóle są dostępne?
  12. rads

    Klub HERITAGE

    Świetny tekst i zdjęcia, dzięki wielkie 👏
  13. rads

    Klub HERITAGE

  14. rads

    Klub HERITAGE

    Przeglądałem w wolnej chwili stare broszury z pierwowzorem LLD, czyli "T910 All-Proof Skin Diver's Watch" i znalazłem ciekawostkę, która zawsze mnie intrygowała – dlaczego na Chrono24 i różnych aukcjach w necie pojedyncze egzemplarze późniejszych referencji T910 z połowy lat 1960-tych mają płaskie koronki, a inne te większe, "walcowate" - czyli takie, jakie "powinny mieć". W 1964 roku była już jak widać dostępna nowsza referencja 7594 (rozpoznawalna po wskazówce godzinowej wypełnionej lumą tylko na grocie strzałki), czyli pierwowzór dobrze nam znanej reedycji LLD 42 mm z 2007 roku (zgadza się, za rok LLD 42 stuknie 20 lat!). ALE... W 64-tym jest ona nadal z płaskimi koronkami, znanymi z wcześniejszej ref. 7042 (będącej luźną inspiracją dla najnowszego LLD 39). Te duże pojawiają się dopiero później (prawdopodobnie od następnego roku). Jak widać w 1968 są już takie, jakie kojarzą się z tymi modelami. A zatem to nie jest tak, jak dotąd myślałem, że te koronki były zamieniane przy serwisie na akurat dostępne (czyli przykładowo te z ref. 7042) i teraz, po licznych serwisach, w wielu egzemplarzach nie są zgodne z "walcowatym" oryginałem. Okazuje się, że w niektórych egzemplarzach z wcześniejszych serii produkcyjnych ref. 7594(-1?) to mogą być jednak faktycznie oryginalne zamontowane płaskie koronki (lub wymienione z biegiem lat na inne płaskie, ale nadal zgodne z oryginałem). Duże koronki znane z późniejszych lat: ... i co pewien czas egzemplarz z płaskimi koronkami, o których dotąd błędnie sądziłem, że zawsze są "nieoryginalne":
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.