Bywały już takie mało pozytywne komentarze, choć rzadko i już tłumaczyłem co i jak, ale zrobię to również tutaj 🙂
Nie wiem za bardzo czy chodzi o kwestie mojego zmęczenia, senności, czy mówisz o mojej samej obecności na drodze , która może być zaskakująca dla uczestników ruch, ale...
Postaram się wszystkich tutaj uspokoić. Nie jestem wariatem i nie gram w rosyjską ruletkę. Oczywiście takie długie dystanse są bardzo męczące przede wszystkim pod kątem braku snu. Lecz w przypadku aktywności fizycznej to zmęczenie jest zupełnie inaczej odczuwane, więc nie porównujmy tego do jazdy autem. Przykładowo wygląda to tak:
Jedziesz cały dzień i noc, jest super, ale kryzys musi przyjść. W moim wypadku zawsze nad ranem po wschodzie słońca. Zatrzymuje się więc na jakieś stacji, żeby coś zjeść, napić się kawy. Wsiadam na rower i organizm po prostu zapomina, że nie spałem całą noc. Po prostu czuję jakby był nowy dzień i przespana noc. Można z pełną wydajnością jechać dalej. Tak jest u mnie.
Nikt kto nie jeździ dystansów ultra nie jest w stanie się na takie tematy rzetlnie wypowiedzieć dopóki tego nie doświadczy. Fakt, że nie każdy ma do tego predyspozycje. Ja akurat mam i jestem z tego powodu mega szczęśliwy. Doskonale znam swój organizm i rozumiem "co chce mi powiedzieć". Gdybym tylko musiał iść się przespać to dla własnego bezpieczeństwa bym to oczywiście zrobił.
Jeżeli natomiast rozmawiamy o mojej obecności na drodze w nocy... Ultra kolarstwo to też zaawansowany proces techniczno-logistyczny. Doskonale oświetlenie i odblaski to podstawa żeby być widocznym na drodze, więc uwierz mi każdy mnie zawsze dostrzeże. Dodatkowo, co do wspomnianej logistyki, to dotyczny ona planowania trasy. Wybór odpowiednich dróg czy też planowanie postojów i zaznaczenie sobie wszystkiego w nawigacji to podstawa bezpiecznej jazdy czy to w dzień czy w nocy.
I co może wszystkich zaskoczyć. Na podstawie sporego doświadczenia jakie mam mogę powiedzieć tyle: Jako, że do jazdy nocnej staram się wybierać jak najwięcej "ruchliwych" dróg krajowych, gdzie jest szerokie pobocze, często oświetlenie, jak i stacje benzynowe to mogę powiedzieć, że kultura jazdy kierowców samochodów, a w szczególności samochodów ciężarowych jest po prostu świetna. Każdy kierowca zachowuje super bezpieczeństwo! Ja osobiście dla tych ludzi mogę powiedzieć: wielkie dzięki bo na prawdę w nocy czuję się bezpieczniej niż w dzień.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że rozwiałem wszelkie wątpliwości, a jeśli nie to zapraszam do dalszej dyskusji i postaram się jeszcze wyjaśnić co i jak. Lubię się dzielić swoją pasją, więc chętnie na wszystkie pytania odpowiem 🙂 Tym bardziej, że jest masa rzeczy do opowiedzenia...
Dokładnie. Jest nas mało, chociaż z roku na rok coraz więcej. I ultra kolarze naprawdę poważnie podchodzą do kwestii bezpieczeństwa, więc rzadko jest to ktoś z przypadku.
Serio więcej szkody może Wam zrobić banda pijanych ludzi przy drodze, czy w centrum miasta.