Panowie Szanowni, pytanie.
Muszę dołożyć ogniwko do bransolety w Moonwatchu, a tak się składa, że akurat w weekend będę w stolicy i chciałbym wejść do butiku.
Chciałbym Was poprosić o podzielenie się doświadczeniem, jak pracownicy reagują na taką prośbę? Oczywiście mówimy tu o zleceniu płatnej usługi, a nie próbie "wysępienia" jej.
Pytam, bo kiedyś zdarzyła mi się sytuacja, że w jednej z sieciówek proszono mnie o wylegitymowanie się dowodem zakupu, żeby wykonać taką usługę, mimo że wyraźnie podkreślałem, że chcę za nią zapłacić.
Dzięki uprzejme!