Witam ,zegarek ten kupiłem u jubilera w sklepie , w 1976 zacząłem pracować w szkole zawodowej i w tym czasie na pierwszą wypłatę składała się pensja zasadnicza plus dwie pensje dodatkowo na zagospodarowanie i za te trzy pensje kupiłem ten zegarek ,muszę wyjaśnić dlaczego po 50 latach odkryłem ten błąd. Pod koniec lat 70 zbiłem szybkę i zerwałem sprężynę i od tego czasu nikt nie miał dostępu do zegarka i do tej pory chodził cały czas dobrze ,lecz pod koniec 2024 roku spadł mi na podłogę i przestał chodzić ,pytałem się o naprawę mojego zegarka to cena to w serwisie kilka tyś . a że jestem mechanikiem i od jakiegoś czasu buduję sobie zegar stojący na wahadło 116 to pomyślałem że zobaczę co tam jest ,po odkręceniu dekla okazało się że wypadły kamienie i blaszka na balansie.
Przeglądając różne filmy o naprawie wtedy stwierdziłem że na moim zegarku jest błąd. Jak by mi zegarek nie spadł to do końca mojego życia nie wiedział że jest błąd. Pisałem do firmy LONGINES podając wszystkie numer to odpisali mi że mogę wysłać zegarek do firmy to firma zbada czy to jest ich wyrób, lecz cena 300 franków plus przesyłki.