Witam wszystkich,
Jeśli ktoś natrafi na ten wątek, to może ktoś będzie miał pomysł, albo chociaż znał powód, dla którego zegar Majak zatrzymuje się w pozycji przechylonej.
Kupiłem niedawno radziecki zegar Majak "Kryształ" do swojej małej kolekcji, i choć zaraz po nakreceniu chodzi, to po krótkim czasie zaczyna zwalniać i potem zupełnie się zatrzymuje. Okazuje się, że zegar chodzi normalnie tylko wtedy gdy jest w pozycji zupełnie pionowej, co nie jest możliwe gdy jest osadzony na nóżkach na podstawce, bo wtedy jest przechyony lekko do tyłu.
Domyślam się, że problem jest w przystawce balansowej, która z upływem czasu się rozregulowała lub zużyła i teraz koło "zamachowe" nie działa jeśli nie jest zupełnie w pionie. Niestety, nie ma możliwości, aby zegar był ustawiony zupełnie pionowo, bo nóżki na podstawce są tak uformowane, że nie można ich "naprostować", ani nagiąć. A zatem zegar zawsze musi być lekko nachylony do tyłu (jak na załączonym zdjęciu).
Próbowałem nawet otworzyć zegar i coś tam majstrować. Odkręciłem przystawkę balansową, aby to zobaczyc od środka, ale tam nic nie da się ustawić, a przynajmniej ja nie widzę takiej możliwości. Domyślam się, że może trzeba byłoby ten zegar zanieść do zegarmistrza, ale nie jestem pewien czy to się opłaca i czy to się w ogóle da naprawić. Dlatego otworzyłem ten wątek, to może ktoś będzie miał jakąś radę lub pomysł jak by to można naprawić bez zegarmistrza.
Cały mechanizm od środka wygląda dobrze i nie ma tam żadnych zanieczyszczeń ani rdzy, ale sama przystawka balansowa jest już chyba trochę rozregulowana albo zużyta i to dlatego zegar się zatrzymuje, jak się domyślam.
Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, albo radę, to będę wdzięczny.
Pozdrawiam