Dorzucę do dyskusji kilka słów. Faktycznie podobno stalówki znanych producentów zaczeły szwankować - zastanawiałem się ostatnio nad nowym Sheafferem ale na forach specjalistycznych dużo się pisze że stalówki tej firmy to czysta loteria i bez dodatkowego "apgrejdu" można się zniechęcić do pisania tymi produktami - podobno jest zasługa właściciela marki czyli koncenru "BIC" który robi też golarki jednorazowe jakby się kto pytał może zatem z tymi żyletkami to prawda. Jednak Waterman Expert który ostatnio przeszedł mi przez ręcę pisał pięknie, żadnej blokady przepływu atramentu, zero konieczności rozpisywania ( a to już świadczy o klasie pióra). W temacie stalówek Iridium point - muszę przyznać że rozczarowują w większości przypadków, lecz jakiś czas temu wpadło mi w ręce tanie pióro podrabiane na celuloid z taką stalówką w bikolorze która pisze wręcz niesamowicie - zamierzam pokombinować i wymienić ten tandetny korpus na jakiś przyzwoity bo ta stalówka jest naprawdę tego warta. Ponieważ jestem leworęczny i od dawna poszukuję pióra które w końcu będzie mi pasować zwróciłem wzrok na azjatyckie produkty, które w Polsce są praktycznie nieznane. Ktoś tu ostatnio pytał o dostępne dla normalnego zjadacza chleba pióro pokrytę laką urushi - jest takowe - robi je chińskie Hero, pióro jest podobno rewelacyjne, pięknie pisze i jeszcze niedawno kosztowało 15USD!!! u dość renomowanego sprzedawcy z CHRLD - niestety amerykanie odkryli to źródełki i obecnie pióro kosztuje ponad 100$ ale nadal jest to cena atrakcyjna choć w zasadzie za 50 $ więcej można mieć już japoński produkt do którego mimo wszystko miałbym większe zaufanie niż do HERO. Ja z kolei uderzyłem na rynek japoński w średnią półkę czyli tańsze piloty i sailor - przeszło mi ostatnio kilka przez ręcę, część puściłem w obieg , 2 zatrzymałem. Pióra te mają swoją specyfikę - bardzo starannie i pięknie wykonane, ceny w miarę dostępne nawet dla "budżetowca" no i stalówki. Azjaci to maniacy kaligrafii i to widać. Stalówki Sailora podobno są najlepsze pośród japońskich i przyznaję to istne cuda. Wypór rozmiarów, typów jest porażający w porównaniu do Europy i USA (z wyjątkiem Pelikana który też ma się czym pochwalić w fabrycznej ofercie stalówek) I należy koniecznie pamiętać o innej gradacji - rozmiar F w wersji japońskiej odpowiada europejskiemu XF (EF) a czasem nawet cieniej. A przecież są dostępne japońskie XF! Nie wspominam o stalówkach typu music czy zoom które były dla mnie kompletną nowością, bo z caligraphy czy italic to raczej zetknął się każdy kto interesuje się tym tematem http://www.nibs.com/SailorNibPage.htm http://www.nibs.com/Tipping%20Sizes%20page.htm Pilot nadal produkuje stalówki miekkie oznaczane dodatkowym symbolem S np. SF, a dodatkow zetknąłem się z modelem który ma regulowaną twardość stalówki (ciekawy patent swoją drogą twardość stalówki reguluje się wysuwanym z korpusu metalowym elementem). Ceny tych piór są jeszcze do przełknięcia, można też dostać sporo klasyków z lat 70 i 80 w stanie "mint". A oto fotka mojego ostatniego nabytku, pisanie tym piórem to poezja choć musiałem się przywyczaić do aż tak cienkiej linii (0,3mm), genialny przepływ atramentu, żadnego rozpisywania pióra nawet po tygodniu "leżakowania" Ma tylko jedną wadę - dość krótki korpus - to pióro jest idealne z założoną obsadką - wtedy staje się idealnie wyważone i ma doskonałą długość. Niestety ja nie lubię zakładać obsadki na korpus pióra, ale i tak uważam że jest to pióro prawie doskonałe w tej klasie cenowej.