Jednak uważam, że taki motocykl w Polsce mija się z celem. Jego miejsce jest np w Stanach, gdzie ciągną się tysiące kilometrów mało uczęszczanych dróg. U nas, na krajowej siódemce, takie moto jest jak tygrys w klatce. Nie jest tak źle. No wiadomo jakie są nasze drogo i jakie na nich natężenie ruchu ale Valkyrie daje radę. Oczywiście masa i gabaryty swoje robią ale moment, moc i gang szóstki boksera to niezapomniane emocje rekompensujące wszystkie niedogodności