Witajcie, Korzystając z zaproszenia kol. Degustatorr, chciałbym się pochwalić tutaj moim pierwszym Atlantikiem. To prezent od znajomej po czyszczeniu szuflad po babci. Dostał mi się złocony Poljot - damski i ten Atlantic. Poljot niebawem wróci do pierwotnej spadkobierczyni po czyszczeniu i regulacji - myślę, że się polubią, ja natomiast z dużą frajdą noszę Atlantica. Nie mam zdjęć "sprzed", ale: koperta była mocno porysowana i poprzecierana, jedno uszko lekko lecz widocznie przygięte tarcza szara i brudna szkiełko porysowane pasek... był Decyzje podjęte i przeprowadzone działania: koperta - do chromowania tarcza - do mycia i zobaczenia, co się udało uratować pod brudem werk - czyszczenie i smarowanie, choć wyglądał najlepiej z całego zestawu te działania przeprowadził Pan Jerzy Rosiak z Ząbkowskiej szkiełko - najlepiej wymienić na niższe, jak się nie da - wypolerować. Niższych nie było, wypolerowałem sam. Najpierw samochodowy automax, później polywatch pasek - kupić jakiś "pojechany" decyzje podjęte, działania jeszcze nie przeprowadzone: wypełnienie tarczy i wskazówek masą świecącą (nie wiem, kto mógłby mi to dobrze zrobić) koronka - obecna jest wygodna, ale chyba nie do końca zgodna z oryginałem. No i efekt mojego "projektu Emeryt" - jakoś mocno mi się kojarzy ze starszym panem w siatkowym podkoszulku krzątającym się po działce , co w niczym nie przeszkadza mu pchać mi się ostatnio codziennie na nadgarstek, prezentuje poniżej. Przepraszam za jakość - nie mam cyfrówki, zdjęcie robione telefonem i w dodatku mało artystyczne Pozdrawiam,