Niewątpliwie autor jest dzieckiem swoich czasów,które z łezką w oku wspomina ZSRR. Jako zawodowy wojskowy nie miał złego życia w swoim kraju i wiernie służył mateczce Rosji. Plusem dla niego jest to że potrafił napisać to co mu się nie podobało (zabijanie cywilów-niemców przez czerwonoarmistów, bezmyślność przełożonych)jak również przedstawił rzeczy dobre . Relacje między żołnierzami , opisy akcji na pierwszej lini frontu.Bardziej pod tym kontem go oceniam.Lubię tego typu opowieści. W każdym razie wierzył w to co robił i był przekonany że robi dobrze. Mimo wszystko polecam