Dziś znalazłem zegarmistrza z duszą- ma malutki zakładzik w bramie, która łączy ul. Świdnicką z Szewską. Trudno znaleźć, ale można przemiło porozmawiać, a jak ma się trochę szczęścia to pooglądać tarcze dawnych Poljotów, lub od lat nieużywanych szwajcarów...
A co Państwo powiecie nt. zegarmistrza z ul. Odrzańskiej, przy samym skrzyżowaniu z Grodzką? Ceny chyba niezbyt wygórowane, za regulację dwóch zegarków+rozwiercenie tarczy i wymiana jednej nóżki tarczy+nowa koronka w Slavie= 45 złotych. Zrobione w kilka godzin. To moja pierwsza wizyta w tym zakładzie, ale wydaje się dość rzeczowo i tanio. No i na blacie duuużo ładnych rusków po naprawie:)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.