Na plus 70h chodu, zmiana na 41mm o ile w subie to (bardzo) nie przeszkadza to w OP zaskakuje. O ile dobrze rozumiem nie wynika to ze zmiany mechanizmu tylko z designu. Kolory tarcz dla OP to chyba maja mloda klientele zachecic? Nie wiem ale wg mnie czerwona tarcza może kandydować do tytułu najbrzydszego zegarka 2020
Ja to bym chciał oba, wg mnie mimo podobnej prowiniencji to sa zupełnie różne (do noszenia i stroju) zegarki.
Z tego co wylistowałeś ja mam mieszane odczucia co do wskazówek i bransolety. Nowy seamaster ma tez super werk. Nie mniej BB58 jest dużo bardziej uniwersalny i nie obłożony Bond hypem który w moim mniemaniu nieco zbyt mocno podbija cenę seamastera.
Nie słucham, nie słucham. Aczkolwiek cała sytuacja (reakcja i nakrecanie się) nieco mnie zaskoczyła.
I dajmysobie spokój z "Panowaniem", forum w mojej ocenie powinno pozostać luźną formą komunikacji
To w ramac ciekawostki dodam ze panowie nieco wyśmiali wodoszczelność 100m. Nie jest to do końca prawda, otóż podana wartość oznacza maksymalną głębokość prawidłowego działania: 100 m/328 ft (zgodnie znormą
EN 13319). Sam komputer wskazuje natomiast głębokość do 150m.
https://www.suunto.com/pl-pl/produkty/Przyrzdy-pomiarowe-do-nurkowania/Suunto-Vyper-Air/Suunto-Vyper-Air/#Specifications2
Specyfikacje->Ogólne->wodoszczelność
Nawet nie pisze zebyś odwołał bo to żenada. Koniec tematu w końcu?
Poszukaj to znajdziesz. Błagam skończmy ten temat, miało być śmiesznie, żart z wielką busolą na ręce a wyszedł shitstorm. Mam nauczkę żeby podobnych żartów nie robić.
to Vyper Air ale nie ma to znaczenia.
Co do ISO, to Mateusz Piechnik w swojej książce "Czas na głębokości" pięknie opisuje zasady przyznawania ISO 6425, która również obejmuje zegarki elektroniczne. Suunto zdecydowanie je spełnia, co jest poświadczone certyfikatem ISO 6425, i EN 13319.
EOT, to miał być żart a nie wprowadzenie do dyskusji.
Z tych tourbillonow niebieski jest świetny. A moja ulubiona wersja to ta poniżej:
https://wfmedia.azureedge.net/imgv2/stock/124681/Omega-DeVilleTourbillon-5910.30.01-124681-2-181207-170224.jpg;quality=55;w=1200
Pewnie można by o tym godzinami dywagować ale po wizycie w Vietnamie wiem tylko jedno: Niezależnie od wszystkich czynników globalnych to Murrica wjechała ze swoimi buciorami robiąc rozpierduchę niemiłosierna. To co spotkało cywilów w czasie wojny i po niej (skutki Agent Orange) jest niewyobrażalne.
Natomiast sama historia zakupu i śledztwa b. ciekawa.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.