A jednak paski.
Jestem posiadaczem nadgarstka 19,5 -20,5 w ,,porywach”, co też wymaga odpowiedniej długości zegarkowego paska, ale nie żeby zapinać go na ostatnią dziurkę, albo co lepiej: dorabiać na końcu jeszcze jedną. (nie najlepiej to wygląda, psuje moje poczucie estetyki).
Czasem bywało że jak ręka spuchła (latem) to nie mając możliwości przepiąć na zapasową dziurkę zegarek musiał znaleźć tymczasowe miejsce w kieszeni, a to nie jest miejsce dla zegarka naręcznego.
Bransolety montowane w zegarkach zawsze obejmowały mój nadgarstek, nawet gdy był zapas to można było wymontować jedno ogniwko i nie było problemu z minimalnym luzem wokół nadgarstka.
Oglądając na Forum, zdjęcia zegarków kolegów którzy noszą swoje czasomierze na paskach, odkryłem że zegarki mają swoistą ,,osobowość”.
Zacząłem wnikliwie przyglądać się mojej kolekcji zegarkowej i stwierdziłem że już czas najwyższy w coś te zegarki poprzebierać, dać im jakąś indywidualność.
Czasem robiąc zakupy, udało mi się natrafić na dłuższy pasek z rozmiaru XXL, lecz nie zawsze spełniał moje wymagania: kolor, twardość- miękkość, wytrzymałość, materiały użyte przez wytwórcę i szereg innych…
Postanowiłem wziąć sprawy w ,,swoje ręce”.
Uszyłem pierwszy pasek z miękkiej skóry (koza) i bingo! Zegarek nabrał życia, miałem wymaganą długość, kolor, zapasowe dziurki gdyby zaszła konieczność poluzowania paska od zegarka.
Wszystko do czasu; o ile byłem zadowolony z mojego dzieła na początku, to po jakimś czasie zauważyłem że można było coś zrobić lepiej, poprawić, zastosować lepsze rozwiązanie.
No cóż, czytanie porad kaletników, rymarzy, kolegów ,,paskorobów” na Forum zegarkowym i dużo pokory- nieraz musiałem wyrzucić fajny kawałek skóry, bo coś poszło nie tak.
,,Trening czyni mistrza”- jeszcze mi daleko do tego (ale zrobię tak, by być jak najbliżej mistrzostwa i to nie ja o tym zadecyduję, ale Wy którzy będziecie oglądać moje paski).
Moje zegarki dzisiaj mają bransolety, ale każdy na zmianę ma co najmniej jeden pasek, a te które bardziej i częściej lubię nosić, mają 2-3 paski.
Jednak paski.
Pasek pogrubiany przy uszach, nietypowy -rozmiar mocowania 23mm do mojego Alfexa. Brzegi paska ręcznie malowane i polerowane.
Skóra z oficerskiego mapnika-raportówki, 20mm na całej długości. Brzegi ręcznie malowane.
Pasek 22mm z klamrą Pre-V w drewnianym etui, dla forumowego kolegi z przeznaczeniem na prezent.