pablo122, dokładnie ten moment mną wstrząsną a po śmierci synka jestem szczególnie wyczulony na takie tematy!!!!!!!! cook, hmm.... czy delikatni? sam nie wiem wolę tak przedstawione oblicze strachu, zła i okrucieństwa niż popłuczyny po sadze "Obcy" czym ostatnio karmi nas kino.... A propos, ze Świdnikiem mam już niestety niewiele wspólnego. Po rozwodzie przeprowadziłem się na ul. Fulmana w Lublinie. Wiesz Zalew, lasy, swoista metamorfoza wieku średniego ....... Po tym jak ślęczałem przy łóżku synka przez 3 lata a potem umarł mi na rękach, chyba nic mnie już w życiu nie złamie....... niestety......... Pozdrawiam.