Witam.Wczoraj na giełdzie staroci w chałupkach ktoś sprzątnął mi fajny zegarek kieszonkowy z budzikiem. Był w bdb stanie i fajnie budzik dzwonił.Gość chciał 150zł. To jak za darmo.Nie mogę tego przeboleć że posłuchałem żony.Poczekaj ,pomyśl zastanów się.Trochę się przeszedłem wróciłem a tu zonk ,zegar sprzedany.Myślałem że mnie rozerwie.Miałem sam jechać. Może ktoś z forum go kupił i się pochwali czy było warto. A tak poza tym jakby ktoś miał kieszonkę z budzikiem na sprzedaż to proszę na pw. Podobało by mi się takie coś w tym stylu ,tylko czy mnie starczy?