Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Forfiter

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    186
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Forfiter

  1. Polemizowałbym jednak dość mocno w rodzinie(najbliższej 3 Fiaty i ja swojego z żalem oddałem mam Focusa II 2.0 tdci i jego oddam w przyszłym roku albo za dwa bez żalu Na plus dla forda prowadzenie i przyjemne materiały w środku, awaryjność i cena napraw oraz odwieczny tekst w warsztatach "bo akurat u forda jest nietypowo/niestandardowo...." potrafi wkurzyć po pewnym czasie mocno No ale to że nie każda morda pasuje do forda ma swoją cenę widocznie:)
  2. Z benzynowego fiata przesiadłem się na klekota forda 2.0 tdci (częste przeloty tygodniowe na trasie Bydgoszcz - stolica) dla mnie różnice to: ładne spalanie diesla na trasie (w mieście bez różnicy wielkiej wychodzi) lepiej się wyprzedza dieslem, na minus długie nagrzewanie zimą, a największą wadą jest ciężej pracujące sprzęgło. Wszystko ma swoje wady i zalety i trzeba dobrać silnik i model auto pasujący do naszego sposobu eksploatacji i potrzeb użytkowych tak wg. mnie.
  3. Ja w takim przypadku zabrałbym kase i kupił inne auto. Kolega zamówił Forda Galaxy w jakimś wypasie oczywiście auto nie dojechało zażądał zwrotu kasy (brał za gotówkę) wydzwaniali z centrali firmy namawiali do zmiany zdania (żadnego rabatu nie zaoferowali) straszyli go sądem (?!) udał się do powiatowego rzecznika praw konsumentów (czy kogoś o podobnej nazwie) tam w jeden dzień skonstruowali pismo wzywające forda do oddania kasy z powodu nie dotrzymania umowy (przekroczony termin) i w końcu oddali kase a on właśnie wyemigrował do Skody.... że ponoć tam solidnie terminów się trzymają.
  4. A mnie w Fordzie nic się nie zapala przy ostrym hamowaniu, chyba że chodzi o start silnika ale wtenczas też się potrafiło nic nie zapalić
  5. Skończyłem "Kurz, pot i łzy" - autobiografia Bear'a Grylls'a szerzej znanego z kanału Discovery i programów o surwiwalu. Zdecydowanie polecam nie tylko fanom "Szkoły przetrwania".
  6. dasiek7 Gratuluje Mam nadzieję że będzie tak bezusterkowy jak mój (chociaż ja miałem zwykłe Grande) zero problemów zero awarii a kulałem się takim 3 drzwiowym 5 lat teraz przesiadłem sie na Focusa stosunkowo niedawno (minimalnie używanego) i dopiero doprowadziłem go do stanu idealnego i nawet nie pytaj o koszty... A i pamiętaj że włoskie samochody lubią jak po zakupie się je solidnie obleje z kolegami w knajpie / barze
  7. Moim zdaniem warte, ale ja lubię zespół i ten rodzaj muzyki więc może nieobiektywny jestem.
  8. Skończyłem "Życie" Keith Richards'a fajna autobiografia, a czytam właśnie "Zbig" - Człowiek który podminował Kreml.
  9. A ja w niedzilę oglądałem "Dziewczyna z tatuażem" całkiem udany film muszę pochwalić twórców aczkolwiek ja lubię skandynawską literaturę więc nie jestem obiektywny. Fajnie zobaczyć że Bond potrafi zagrać nie Bonda i to całkiem nieźle.
  10. No ja to z ASO już dawno temu wywędrowałem, niestety Ford oszczędza na jakości montażu, tych wszystkich testach i kontrolach co później się odbija na cenach robocizny, bo ceny części nawet motorcraft są do zaakceptowania. Ja mam założony zamiennik LUK właśnie 50 tys. i jeździ... Nie wiem co ford montował do tego silnika (skrzynia "6") jako oryginał ale LUK ciężej chodzi dla mnie znaczenia nie ma ale może dla kobiety będzie to uciążliwe? Może taka zmiana ma sens jak jest spora różnica w cenie...?
  11. Mam Focusa 2.TDCi i podpisuję się pod tym lewą jak i prawą ręką. 100tys to i tak dobry wynik mnie sprzęgło padło przy ok80tys... Dokładnie te motory są PSA i trapią je wycieki oleju oraz nieszczelności przy skrzyni biegów (wg. różnych opinni, a u mnie ciekła skrzynia trochę) co zczasem powoduje że ta lubi się zwyczajnie zatrzeć. 2.0 TDCi trzeba uważać bo nie ma reguły ale może mieć DPF (nie ma znaczenia jaka seria itd) bezobsługowy (to jeszcze jako tako) albo obsługowy z uzupełnianiem jakiegoś tam płynu co bym odradzał. Moje auto po mieście Bydgoszcz pije ok 8-9litrów i nie wiem co bym nie robił nie chce mniej. Silnik dynamike i resztę ma bardzo OK. 1.8 TDCi jest chyba konstrukcą forda którą od któregoś tam roku zwyczajnie przestano montować do mondeo.
  12. Oczywiscie ma wady ale ma dwie zalety jest nowe i tanie. Jesli podwoisz jego cene to kupisz auto z przyjemnymi plastikami pewnie i lepszym wykonczeniem, niestety nie mozna miec w okreslonym budzecie w samochodzie wszystkiego co by sie chcialo miec i trzeba na to brac poprawke na wiatr. PS. Przepraszam za brak polskich znakow.
  13. Ojciec posiada takie stilo (ponad juz 7 lat)co prawda w nieco innej konfiguracji ale przy przebiegu jaki podaje sprzedawca wnetrze oprocz zapachu powinno byc jak od nowosci, silnik suchutki i bron boze zadnej korozji. Stilo to nie Ford jesli nie bylo bite i malowane to nie ma prawa byc na nim rdzy nigdzie a nigdzie. Najlepiej przygotuj 200-300zl i do ASO sprawdza Ci wszystko i jako taki poglad bedziesz mial innej opcji nie widze, chyba ze pojedziesz i w realu sie okaze auto nawet nie warto wstawiac do ASO. PS.przepraszam za litery w pracy nie mam polskich znakow.
  14. Ojciec posiada stilo (ma je od nowo
  15. Używany samochód to loteria (niestety w moim przypadku średnio udana choć auto mam dość świeże z realnym przebiegiem). Nie kieruj się marką, tylko stanem konkretnego egzemplarza poczytaj co trapi jaki model jakich wersji unikać itd. Mój focus wylądował przed zakupem w ASO "na sprawdzeniu przed zakupem"a i tak w krótkim czasie przeżył wiele usterek i awarii więc przed tym nawet takie rzeczy Cię nie uchronią przed usterkami, wszak auto używane i ktoś sprzedaje nie bez przyczyny..Choć szczerze powiem że serwis wychwycił sporo mankamentów auta i potwierdził jego przebieg i bez wypadkowość (pisemną gwarancją). Obie oferty są od handlarzy więc bardzo ostrożnie bym podszedł do nich i gruntownie sprawdził oba modele. Ja następny samochód jaki będę brał będzie nowy - może i mniejszy, marki niekoniecznie niemieckiej które w Polsce są jeszcze lepsze niż w Niemczech, i może stracę sporo na wartości ale będzie nowy:) Oby się udało
  16. No u mnie właśnie siedzi 2.0 dyzel... ale ja po trasach jeżdże co tydzień ponad 600 km więc diesel był jedynym rozsądnym wyborem. A o awaryjności to wolę przemilczeć...
  17. W moim focusie zepsuło się wiele rzeczy i ciężko forda komuś polecić ale jeśli chodzi o wielowahacz to nic absolutnie się nie popsuło... 130 tys i ciągle na fabryce jeżdżę. Takie zawieszenie w fordzie jest o tyle dobre że jest rozbieralne na wiele małych części które można wymieć oddzielnie za kilkadziesiąt złotych - inna sprawa że nie każdy warsztat chce to robić lepiej wymienić komplet i skasować kilka ładnych stówek, roboty prawie tyle samo a kasy znacznie więcej, a dwa że jest dość trwałym elementem. Wadą jest to że wóz jest dość twardy i często gnie alufelgi na naszych równych, szerokich i niezatłoczonych drogach. A ja mam tylko 16 z oponami 205/55 więc żaden tam hardkor.....
  18. 159 nie ma się co bać, inaczej niż 156.... Znam 159 w kombi która w firmie najeździła już ponad 200tys. i wciąż jeździ bez kłopotów w firmie chwalą a nie można mówić że mają farta bo mają 3 takie, wszystkie diesle chyba że mają farta razy 3
  19. Ja sie nadal nie znam ale u mnie 136 KM (do pacy tylko plecak i laptop czyli buda na pusto) 130 tys km na blacie i jak bym nie jechał w lato się mieści 8-9l w zimę spokojnie ponad 9... Jak przejadę ok 10-13km dopiero leci mi jako takie ciepłe powietrze z dmuchamy (termostaty ok). Silnik zero błędów (nie bierze oleju, cała diagnostyka ok -zero błędów, nic nie leje, nic nie cieknie, koła tak samo proste, wyważone, gumy 3 komplety - 2 letnie 1 zimowy wszystko ok) więc albo ten typ tak ma albo jakiś lichawy egzemplarz mam:) W pracy Mondeo w tdci też mało nie pije... Za to ojciec i matka mają różne wersje diesli fiata i zapewniają że one się zadowalają ledwie naparstiem ropy na 100km. Mój szef ma passata 2.0 tdi i też twierdzi że ok 9-10litrów to jemu spala w zimie (jeździ ok 10km do pracy). Moje dane z focusa opieram na:kalkulatorze, przejechanych kilometrach i kilku prostych działaniach z matematyki bo jeśli zawierzyć komputerkowi to spalanie wręcz idealne w mieście (właśnie w okolicach 7 do 8 litrów oscyluje) jest choć ni jak się ma do tego jak ropa znika z baku
  20. Ja się nie znam ale mój focus 2.0 tdci z CR w mieście (przy lekkiej nodze i prawie przepisowej jeździe) ledwie ledwie mieści się w 10 litrach.... Więc duży diesel do miasta to jakaś pomyłka moim zdaniem ( w pracy ludzie mają auta z grupy VW, PSA czy Fiata i każdy duży diesel 1,9 2,0na krótkich odcinkach - powiedzmy do ok 25-35km w mieście/przedmieściach--> ja osobiście 18km w jedną stronę do pracy i jest mocno nieekonomiczny w porównaniu z benzyną wszyscy się z tym zgadzają ) ale za to na trasie zużycie spada do poniżej 6 litrów przy normalnej jeździe... Moim zdaniem żeby dopłacić za diesla przy obecnych cenach ropy to pewnie trzeba rzeźbić po Polsce jakieś 25-30tys rocznie żeby zakup miał sens (droższa cena zakupu, droższa ropa i droższe koszty serwisowania np. sprzęgło dwumasowe itp.) Teraz to bym chyba się zastanawiał właśnie nad jakąś niedużą 1,4-1,6 doładowaną benzyną.
  21. Silniki diesla to domena fiata każdy o tym wie chociaż nie każdy chce się do tego przyznać. Sam fakt że diesle produkowane przez fiata kupuje i montuje w swoich pojazdach wielu producentów (i nie mówię o markach których właścicielem jest grupa fiata) w tym np. niemiecki Opel ale też marki wyżej pozycjonowane na rynku takie jak szwedzki Saab. A z tego co wiem z pompowtryskiwaczy już się Niemcy wycofują... Różnice w silniku fiata z CR (albo każdym innym z ta technologią) a pompowtryskiwaczami są z korzyścią dla tego pierwszego. Wystarczy nawet nie jechać a posłuchać jak pracują Odnoścnie stilo ojciec jeździ już 7 rok zero problemów.... Ja mam focusa II i zdecydowanie odradzam i nie polecam.
  22. Forfiter

    Buty

    Ecco, ecco jeszcze raz ecco . Potwierdzić mogę też że buty clarks są ok chociaż miałem tylko jedną parę. Osobiście polecam też polskie buty firmy "wojas" - 4 pary (pantofle i 3 pary codziennych) całkowicie bezproblemowe niestety fajnie wykonane i solidnie też zaczynają się od 200 zł w gór, mocno w górę ale moim zdaniem warto. Ze sportowych używam asics i new balance a zimówki miałem różne the north face, merrell wszystkie ok różnice dla mnie (oprócz wyglądu) są nie wyłapywalne. Dla mnie buty też z całego ubioru są najważniejsze a następnie są okulary no ale ja trochę ślepy jestem
  23. Moge potwierdzic obie sentencje. Mialem Grande i serwis widywalo tylko na wymiany elementow eksploatacyjnych i przeglady. Przesiadlem sie na Focusa 2.0 tdci i do tej pory wszystkiego zaluje... Nie jest tak bezawaryjny jak bym sobie zyczyl koszty utrzymania, serwisu itd kilkukrotnie wyzsze. Swieze auto a w nim mnostwo usterek: woda wlewajaca sie do bagaznika, problemy z odpalaniem na wszystkie cylindry, padla polos itd... Ah duch Fiata mnie pokaral chyba ze nie kupilem np. Bravo. Byc moze trafilem na niefajny egzemplarz ale ja Focusa nikomu raczej nie polece chociaz dymika i prowadzenie sa fajne. PS. Przepraszam za brak polskich znakow ale pisze ze sluzbowego komputera.
  24. To może ja odpowiem Da rade ruszyć bez gazu, pod górę też nie trzeba za każdym razem z ręcznego ruszać. Auto w mieście spokojnie daje rade i dość mało pije. Na trasie jak są 2 osoby i normalny bagaż też ujdzie ale długodystansowy pożeracz autostradowych kilometrów to nie jest
  25. Nie wiem czy komuś mój post pomoże albo coś podpowie ale obecnie użytkuję do jazdy miejskiej i lekko podmiejskiej (chociaż i na wakacje w do Chorwacji bez kłopotów dotarłem) Grande Punto z najmniejszą benzyną i prawie bazowym wyposażeniem. Oprócz wizyt na przeglądy i jednej akcji serwisowej, ASO nie widział bo nie musiał. Przejeżdżam dziennie ok. 30 km (praca,dom, zakupy podjazd po żonę) i jako miejski samochód jest doskonały. Owszem można się czepiać że plastiki twardawe, że fotel nie taki ale z drugiej strony trzeba zobaczyć ile za takie kilku letnie grande trzeba zapłacić... Owszem w wozie za 80 czy 100 tys można by narzekać i krytykować i w ogóle byłoby nie dopomyślenia ale nie w pojeździe który nowy w salonie 5 lat temu wyniósł mnie ok 32 tys zł... Auto bezawaryjne, wspominanego wcześniej problemu z hamulcami nie ma (chociaż wg. mnie i m.in. Jeremego Clraksona są po prostu "za ostre" ) Moim zdaniem świetny i bezawaryjny roboczo-wóz do miasta albo wielkiej aglomeracji w rozsądnej cenie. No i można za nie duże pieniądze mieć auto od 1 właściciela ( który jeśli jako tako o nie dbał sadze, że posłuży ono jeszcze kilka lat) a nie auto z Niemiec od handlarza typu: "posłucha Pan, babka tym do kościoła i lekarza jeździła....." Jest to mój pierwszy Fiat i wbrew wszystkim i wszelkim opiniom bezawaryjny... Ale może zwyczajnie mam fart...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.