Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

darlyz

Użytkownik
  • Content Count

    35
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    ustalona
  • Hobby
    wielkie paliwożerne amerykańskie samochody, stare zapalniczki Zippo i ZEGARKI
  1. darlyz

    Policzmy MONSTER'y

    192 - BM na bransolecie, rozważam OM na gumie, jakby co, dopiszę do rachunku
  2. Rozrywka: Pieśń żeglarzy Kena Keseya - po raz drugi, tym razem z Bushmillem Poważniej: Władca i wojownicy. Narracje o... Pawła Żmudzkiego. Bardzo polecam, ponieważ raczej specjalistyczne rozważania o faktycznym znaczeniu średniowiecznych zapisów kronikarskich pomagają również w uzyskaniu dystansu do współczesnych relacji medialnych; coś w sensie 1 - było tak 2 - nieprawda było owak 3 - (myśl dziennikarza), ani ja, ani wy, żuczki, nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę Aparat wykorzystywany przez p. Żmudzkiego po uwzględnieniu aktualnego kontekstu zdecydowanie ułatwia dekodowanie przekazywanych informacji, również takich, które nie są podkreślane jedną z moich ulubionych fraz: - Pan mówi nieprawdziwe fakty! -
  3. Kolekcja (gratuluję konsekwencji i wytrwałości) to po prostu slapstick - poślizg na bananie i tortem w pysk na rozweselenie smętnej szarówki za oknami. Niezależnie od fotek (miodzio, po prostu kategoria Kowalskie, nie obrażając kowali) położył mnie troskliwy komentarz: "Samo słowo DATE (pomijam JUST) podpowiada że zegarek powinien posiadać datownik..."
  4. Dżisas, jak to mówią, Dżisas, ktoś musiał to walnąć elektronicznym tłumaczem, bo po prostu niewiarygodny kawałek (Mainland = Mediolan?)
  5. Jak już się ma trochę Zippo w kolekcji, to zawsze pojawia się pytanie, co wybranym egzemplarzem przypalać, szczególnie frustrujące dla niepalących i pamiętających postać Milo oraz zasady obowiązujące w Paragrafie 22. Ja postanowiłem odworzyć sprawność benzynowej zapalniczki odziedziczonej po wuju, wzorowanej po trosze na Zippo, po trosze na starych Dunhillach, lecz produkcji PRL (kiosk Ruchu, pamiętacie?). Próba udana, zapalniczka działa świetnie, ale wata jest na tyle zużyta, że nie utrzymuje benzyny dłużej niż 40 h. Pomimo to efekt jest doskonały; każde Zippo wysiada. Po tym sukcesie zamierzam reaktywować wygrzebaną z przeszłości gazową zapalniczkę Dunhilla "pociąg ekspresowy".
  6. jak za 7,5k to przeszedł nie restaurację, tylko Restaurację
  7. Jestem oczywiście za: czytając w poście "są ludzie którzy kupują zarówno porządne oryginały jak i porządne podróbki" od razu przypomina mi się brzytwa Ockhama: nie mnóżmy bytów bez potrzeby. Nie ma porządnych oryginałów, są tylko oryginały, nie ma porządnych podróbek, są po prostu podróbki. I uważam, że tu akurat nie ma miejsca na odcienie szarości - nie można być troszkę w ciąży. Po prostu wybór nabywcy. Jeśli Chińczycy zadowalają się popytem na swoje podróbki - OK - ale niech sygnują imitacje Parenai nazwą Parnis itd. (co robią), bądź niech dystrybutorzy świadomych (więc podpadających pod KK) podróbek w opisach aukcji zamieszczają: zegarek taki i owaki "z logo IWC Schaffhausen na tarczy i deklu". Myślę, że takie podforum byłoby pożyteczne, może nie dla doświadczonych użytkowników, ale dla bardziej świadomych ludzi, którzy po obejrzeniu aukcji wstukują nazwę w wyszukiwarkę i nie zadowalają przeczytaniem jedego responsu. Byłby to znakomity przyczynek naszego forum do prób okiełznania wszechobecnego piractwa. Wcześniej czytałem wypowiedzi, że zjawisko jest rozpowszechnione w stopniu niemożliwym do ogarnięcia. Może jednak warto podjąć próbę - nu wstrebitsja nada - jak mawiają Rosjanie (pierwszej części nie przytaczam, bo jest przed 23.00). A materiałów poglądowych (abstrahując od informacji producentów, którzy powinni być tym tematem bardzo zainteresowani), patrząc po aktywności na forum, będzie w bród.
  8. Wczoraj Monika Olejnik przedstawiała w swoim programie gościa: Janusz Palikot, polityk z 1-% poparciem. A człowiek ów w trakcie rozmowy gestykulował tak, że czerwony zegarek na czerwonym pasku (guma a. plastik) rzucał się w oczy. Nie sugeruję, że gestykulował właśnie po to, a i nie skupiam się na telewizorze, więc może ktoś z kolegów zarejestrował, co to mogło być? Swoją drogą, jak na milionera z politycznymi ambicjami, czerwony zegarek, do (niby nie bardzo ciemnego, ale jednak) garniaka, no cóż...
  9. Po zmianie zestawu multimedialnego na wersję z Bluray odtwarzam pomalutku filmotekę na nowy standard. Wszyscy wrzeszczeli na mnie, że nie oglądam polskich filmów z powodu niejasnych uprzedzeń. Fakt, mam uprzedzenia, bo po obejrzeniu któregoś z kolei filmu doszłem (nie doszedłem, bo wnioskowanie było krótkie), że nasza kinematografia jest dokładnie zgodna ze stanem ilustrowanym przez klasyczny dialog z Rejsu "nuda, Panie, i kto za to płaci - Pan, ja, społeczeństwo". Aby nie wyjść na zakuty łeb nabyłem nagradzany film polski "Wojna polsko-ruska.." i udało mi się obejrzeć mniej więcej do połowy. Dramat umysłowy i poczucie, że percepcja wymaga czegoś więcej (ja: trzy browarki). W dodatku moja osadzona w branży filmowej i niezwykle kulturalna oraz oszczędna w słowach siostra walnęła: "Jak można dać nagrodę za kostiumy fiutom, którzy idą do sklepu i kupują dresy z podkoszulkami." Nie będę załączał pozdrowień dla pani Odorowicz i (jak się nazywa?) Instytutu Sztuki Filmowej.
  10. Z racji wieku: zaduma i wyciszenie: Bach, Berlioz namysł i inspiracja: Mozart ogólnie: Pink Floyd, Emerson Lake & Palmer, Cream, niekiedy Queen ... podczas bardzo wolnego przemieszczania się po ulicach mojego miasta: http://www.youtube.com/watch?v=E5hwRBaoOdY&feature=player_detailpage Polecam kapelę Nile do słuchania GŁOŚNO w samochodzie. Cichaczem jest bez sensu. PS: wymaga dobrych głośników i okładzin, które nie rezonują: w swoim smoku w celu wykluczenia wibracji musiałem wprowadzić modyfikacje (cóż, Chrysler zastosował najtańsze plastiki i odpowiednio tanie mocowania, bez podkładek izolujących komponenty zupełnie niezłego systemu nagłaśniajacego)
  11. Do nowej C wielka matka ze Stuttgartu się trochę przyłożyła. Pracuję dla tego koncernu (na szczęście jako freelance) więc nie mogę się za bardzo rozpisywać, ale już to, że w przykładach celów nawigacji jest 'coffee shop' a nie 'kaffee' świadczy o zwrocie w kierunku młodszych duchem.
  12. Przez bardzo wiele lat wykazywałem postawy proekologiczne: gasiłem zbędne żarówki, zakręcałem kran przy myciu zębów, po kąpieli jak najdłużej zachowywałem wodę w wannie do spłukiwania kibla, jak była możliwość, drukowałem obustronnie, posadziłem wiele drzew, wykorzystywałem obie strony papieru toaletowego , kupowałem lub użytkowałem tylko samochody z rzędowymi "czwórkami" o nieznacznych pojemnościach i za realizację tych założeń w końcu przyznałem sobie nagrodę, sam, bo jakoś nikt inny o tym nie pomyślał - Chrysler 300C 5,7 Hemi V8. Fotka nędzna, bo ze starej komórki, przedstawia spisywanie przez straż szeregu aut zaparkowanych na nieoznakowanej ścieżce rowerowej. Uprzedzając pytania; chodzi jak ZEGAREK i pali tyle, ile musi.
  13. po prostu nie do wiary, obciach tak kompletny, jak ... no brak mi słów - raperzy w towarzystwie pięknych panienek chętnie się fotografują przy luksusowych lub sportowych samochodach - gdzieś po necie są oferty na ferari "budowane" z dostępnych w kraju materiałów i z użyciem "najnowocześniejszej dostępnej obecnie technologii" - może trzeba człowiekowi adres podrzucić?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.