Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mandaryn44

Użytkownik
  • Content Count

    1,957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

mandaryn44 last won the day on August 9 2019

mandaryn44 had the most liked content!

Community Reputation

632 Mistrz

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie no bo ja nie rozumiem tego atakowania mnie. Może mnie poniosło.
  2. Mogę już przestać ? Dziękuję. Gdzie wysłać kwiaty i czekoladki ? Pozwól, że sam zdecyduje jaki zegarek jest dla mnie dobry i jak leży. Aaa, ja rozumiem. Wy się tu nie możecie pogodzic z tym, że daliście się ogolić cwaniakom. A jak wchodziłeś do Kruka to zdjales czapkę ? Bezproduktywna ta dyskusja, normalna rozmowa, pytania i przemyślenia, ale widać niezbyt godny jestem wśród jasniepanow. Zdumiewające. Sądziłem, że o tym ten temat.
  3. Ja się w Diunie zakochałem kiedy grałem w grę. Wiem, głupie to, ale tak właśnie było. Ona miała super klimat. Film jest fajny, ma klimacik, wizualnie właśnie tak jak powinno to wyglądać. Muzyka nawet nieźle, choć nie znoszę muzyki Hansa Zimmera. Jessika super. Chłopak taki jakiś wymoczek. Vladimir rewelacja, ale w wykonaniu tego aktora nie mógł być inaczej. Ekranizacje Lyncha widziałem 2x. No w sumie 1,5x. Pierwszy raz wiele lat temu. Nie podobała mi się. Jakiś rok temu postanowiłam, że może dojrzałem i obejrzę. Wyłączyłem po godzinie. Nie da się. Jest bardzo bardzo słaba. Nawet nie jako adaptacja, ona jest słaba warsztatowo. Jak, nie przymierzając jakiś dederowski film dla dorosłych z lat 80tych[emoji23]
  4. Być może ona to czyta teraz. Ta z Rolexa. I ma niezły ubaw. Sam fakt istnienia tego wątku pokazuje jakie to idiotyczne. No i druga strona medalu - zapewne dostała jakąś dolę za zapisanie jakiegoś znajomego na listę do listy. I ma jeszcze większy ubaw. Ktoś w końcu te zegary kupuje. I sprzedaje 2x drożej. Ale to temat na inną dyskusję. I nie odbieraj mi, proszę, prawa do ośmieszania się swoją ignorancją w tym temacie. Taki naiwny jestem.
  5. Poczytaj to co napisałem , napij się zimnej wody i zastanów. Nie jestem zadnym handlarzem, nie zamierzam kupować Daytony za 130 tys. Chciałem w sklepie, nowa za zwykłą cenę. Nie da się. Sytuacja idiotyczna. Rolex taki sobie. Chciałem spróbować. Nie lubię jak mnie w sklepach traktują jak głupka. Ty może tak, nie wiem. O co Ci chłopie chodzi? Uważasz to za normalne że się zwykłego przeszacowane go zegarka nie da kupić w Warszawie Stambule czy gdzie tam chcesz ??? Ja pamiętam jak Sofixy kupowałem za komuny. Też mnie tak paniusia traktowała. Z uśmieszkiem.
  6. Z grubsza biorąc tworzenie maszyn naśladujących ludzki mózg było zakazane po pewnych wojnach z maszynami. Stąd za komputery robili inni ludzie o specyficznych zdolnościach i cechach.
  7. Wystarczy przeczytać początek tego wątku. Takich naiwniaków jak ja tam było pełno. I nikt nikogo nie obrażał.
  8. Grubo. Wypada ? Nie rozmawiamy o pieniądzach tylko o zegarku. Może i większość by tak chciała. Ich sprawa. Wyłożyłem swoje zdanie. Mogę ? Czy mi zabraniasz? W którym miejscu powiedziałem, że chce kupić i drogo sprzedać? Zacytuj proszę. Cały czas mówię, że sytuacja jest nienormalna. Jakoś da się omege kupić. Dostrzegam jakaś frustrację w niektórych osobach dających się golić handlarzom. Ja po prostu chciałbym pójść do sklepu kupić nowy zegarek, nacieszyć się albo i nie i zdecydować co dalej. Każdy z nas tu coś kupuje i potem sprzedaje. Bo mu się znudziło, bo chce kupić coś innego. A ta Daytona jakieś niezdrowe emocje wzbudza. I dlaczego świadczy o mnie nie najlepiej ? Ty też tak traktujesz swoich klientów ? Ja nie.
  9. Wysłałem koledze deweloperowi. Napisał: Nie ich śmieci nie będą sprzątać. Skąd ja to znam. Koniec cytatu
  10. Jak dla mnie rozmiar jest optymalny. Te modele 40 mm są dla mnie trochę za małe. A ten leży nad wyraz dobrze. Ps. Nie jest na sprzedaż.
  11. No, proszę Cię. Ja wiem, że już przywykliście do sytuacji, ale ja nie... Jest dla mnie nowa. To mogę być naiwny? Chcę stalową daytonę z białą tarczą. Ale nową z salonu. Co w tym dziwnego? Mam kaprys i nie uważam, że jestem jakiś dziwny. Ponosiłbym i pewnie poszłaby do ludzi bo mi się znudzi. A, że nie lubię takiego podejścia, że sprzedawca robi mi łaskę, że mi sprzeda, to się wewnętrznie burzę. Wchodzisz do salonu i pytasz, a ekspedientka /pardon, doradca high level/ z ledwo skrywanym uśmiechem patrzy mi w oczy i mówi, że co pan.... Mnie to obraża. Nauczyłem się w życiu traktować każdego każdego klienta tak samo. Z dostawą. Ale będzie lipa... Glovo mówi, że nie da rady.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.