Przeżywać to mogę narodziny dziecka, nie kupno zegarka. Ten kupuję jak mam na to ochotę i gdzie mam ochotę, nie w tym rzecz. Natomiast mam prawo podzielić się z forumowiczami o doświadczeniach związanych z chybioną transakcją z jednym z nich. Znów zostałem wywołany więc pokrótce, by nie śmiecić za bardzo: Jak wcześniej pisałem umówiona finalizacja transakcji za kwotę X w dniu Y Przed finalizacją SMS o treści: sorry, ale nie mogę mama mi nie pozwala I teraz najlepsze: Kilka dni po dniu Y prywatna wiadomość na forum: sorry że tak wyszło, już mogę czy chcesz go nadal kupić… Śmieszne rzeczy się pamięta. Co zrobić.