W połowie stycznia stałem się szczęśliwym posiadaczem Baby Alipinst'a na 6R35.
Był to mój trzeci Seiko po "5" na 7S26 (nosiłem ją ponad 5 lat) i krótkiej przygodzie z Presage Cocktail na 4R35 (zbyt duży i elegancki na co dzień).
Jestem typowym jednozegarkowcem, który latami używa jednego zegarka.
Chciałem coś porządniejszego na co dzień z szafirem i podwyższonym WR.
Padło więc na SPB155
Zegarek nieco mnie rozczarował.
Mimo, że jako jedyny z całej trójki ma gwarantowaną odchyłkę (-15s/+25s),
spodziewałem się, że będzie najdokładniejszy.
Tymczasem okazał się być najmniej dokładny 😕
Odchyłkę mierzyłem przez pierwsze dwa tygodnie, a później dałem sobie spokój.
Dzień w dzień robił +21s/dobę (w porywach +19s/dobę).
Olałem temat i stwierdziłem, że jak bedzie mi przeszkadzać albo przekroczy widełki producenta to oddam do regulacji.
Mijały kolejne tygodnie, a ja zauważyłem, że koryguję wskazania coraz rzadziej.
Właśnie stuknęło dwa i pół miesiąca od zakupu, a ja od tygodnia znowu robię pomiary.
Odchyłka waha się od +4s/dobę, do +5s/dobę.
Z zegarkiem nie robiłem absolutnie nic (poza codziennym noszeniem).
Teraz to najdokładniejszy Seiko z całej, mojej trójki
Jestem mega zadowolony.
Mój przypadek tylko potwierdza, że warto trochę poczekać z regulacją po zakupie.
Nie zawsze to wina źle wyregulowanego w fabryce mechanizmu.