Panowie i Panie,
Szukam sugestii na swój problem. Otóż wydaje się, że już mało interesują mnie ceny i loga w życiu. Kupując rok temu omegę doszedłem do momentu, że dostrzegam plastikowe w tym kwiaty i nie cieszy mnie noszenie drogich rzeczy. To już chyba ten etap, że drogi zegarek to raczej ze złota. Mechanizmy? Nie mają dla mnie znaczenia fajnie, jedynie jeśli to jest w okolicach 15s na dzień. Powiedzmy satelita sw200, to lato serwisowany kombajn. I chyba z takimi najłatwiej, in-house? Drogo z serwisem. A nie chce raczej zegarka który będzie pożerał środki. Wolę to zainwestować niż płacić w serwis. Im bardziej bez obsługowy tym lepiej. Im bardziej uniwersalny tym lepiej.
Najbardziej podoba mi się TAG Heuer skipper, nie ze względu na chrono ale kolory. I to jak pięknie ze sobą grają. Nie znalazłem nic podobnego do tego zegarka.
Tak znam farer nie ma nic bliskiego ( wiem że to micro brand najbardziej kolorowy)
Wpadły w rozważania zegarki, ponieważ nic bliskiego skippera nie znalazłem :
- ward twelve tytanowy
- Tissot prx Carbon
- grand Seiko na 9f
podoba mi się IWC ceramic (biały i Petronas tytan) ale tu ceny kosmos to już taniej jest skipper)
i tu się pomysły skończyły. Sugestie?
Ważne, nie patrzę na loga i mnie to nie interesuje. Rozmiar max to 40mm optymalny 37-38mm.
Słucham państwa 😎