Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

skar

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

20 Początkujący

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mierzyłem przedwczoraj i wizualnie jest fajny, ładny zegarek do tego stopnia, że wpisałem na listę „może trzeba kupić”. Chyba wolałbym 111 ale tylko ze względu na to, że co najmniej na przymiarce sklepowej jasna wskazówka sekundowa zaburza odbiór tarczy. Jak próbuję zrekonstruować czemu to chyba dlatego, że pozostałe wskazówki mają inny kolor no i jest duży kontrast pomiędzy kolorem wskazówki a Vintage lume. Poza tym zegarek wyglada na bardzo fajny na tyle na ile byłem w stanie w tych warunkach ocenić), jest też bardzo wygodny (miałem na łapie ultrawygodnego 372, wg mnie było chyba wygodniej niż 312 w kopercie 1950).
  2. Ja go rozumiem - sam złapałem się na tym, że bardzo rzadko noszę swojego Portugalczyka, właśnie dlatego, że po noszeniu pam’ów paski do IWC wydają się bardzo delikatne, zabawkowe (o dziwo nawet zejście z 44 lub 47 mm na 41 nie robi u mnie takiej różnicy).
  3. Ten z prawej bardzo ładny
  4. Ja tylko podpowiem, że IWC w reklamach pilota spitfire odwołuje się do WW2 i Battle of Britain, nawet zdarzyło się kiedyś im na instagramie napisac, że ich zegarki wówczas latały. Szkopuł w tym, że jak się poszuka to wychodzi, że owszem, ich zegarki były zamówione przez RAF w chyba 1943 ale pierwsza dostawa dotarła w drugiej połowie maja 1945 (a teraz znalazłem źródło, że www były dostarczone dopiero w drugiej połowie 1945). Więc w Battle of Britain istotnie, zapewne brały udział ale jak miałbym zgadywać to na nadgarstkach pilotów messerschmidtów.
  5. Ja wiem czy wyłącznie legenda? Kupiłem w styczniu sbdx013 i wg mnie ten zegarek jest bardziej dopracowany niż np Panerai pam00312, pewnie też bardziej dopracowany niż Portugalczyk IWC (mówię o swoich egzemplarzach, mówię tylko o dopracowaniu i zaznaczam, że nie analizuję tego zegarmistrzowsko). Mając w rękach tego tuńczyka mam generalnie wrażenie, że jest to zegarek, który - gdyby był produkowany przez kogoś innego - to byłby wyceniony na ca. 20-25+ tysięcy (i to konserwatywnie szacując). Oczywiście, dochodzi tu pewnie kwestia porównania zegarka nowego z nabytymi z drugiej ręki, ale moim zdaniem value for money dalej jest.
  6. A swoją drogą to większość modeli Pre-Vendome, które widziałem też nie miały sandwicha, zresztą w modelach bardzo popularnych (np. 111) nie zawsze on występował
  7. Nie wiem jakie pudła były w secie z "oryginałem" czarnego luminora (czarny odpowiednik pam00359, przy czym modelu nie pamiętam - nie w mojej orbicie zainteresowań), ale co najmniej w przypadku standardowych setów (bardziej doświadczeni koledzy poprawią jeżeli się mylę) wydaje mi się, że opakowanie było zawsze dosyć standardowe: - czarny karton zewnętrzny z grubszej tektury, - drewniane pudło z gruszy koloru miodowo-pomarańczowego/bursztynowego. w środku czarnego kartonu. Jak są zestawy triple-boxed to dochodzi jeszcze opakowanie kartonowe, czyli jeszcze coś co wygląda jak zwykły żółty karton / eksluzywne marzenie mojego kota z napisami. Specyficzne pudełka (drewno) były chyba przy special editions (ale to jak ktoś kupuje to raczej nie musi tu zaglądać i różniły się chyba metalowymi tabliczkami). Do tego z tego co kojarzę nowsze modele submersible mają taką jakby walizeczkę zamiast drewnianego pudła. Ale fakt, dla mnie jako laika, a nie zegarmistrza amatora kupno bez box'a i z nieznanego źródła robi się niekoniecznie ciekawą perspektywą.
  8. Dzisiejsze +1 do kolekcji wjechało całe na... czarno - Seiko SBDX013 😍
  9. Mam zarówno vintage'owego H558 (chyba 5009) z 1983 roku, jak i SNJ25P1. Obydwa fajne, przy czym ostatnio H558 rzadziej noszę, bo ceny używanych osiągają już kosmiczne poziomy... Poniżej mój H558 w warunkach plażowych i przy dwóch - bardzo ważnych z perspektywy filmowej historii tego zegarka - wodospadach
  10. Ale to chyba ogólnie rzadkość z czarnymi Luminorami? W sensie wiem, że były, zwłaszcza dawniej, wiem, że pojawiają się na sprzedaż, ale modele czarne i proste w stylu 111 etc. to chyba jeszcze z okolic przejęcia panerai albo ogólnie "techniczne" (Z głowy to model Pam00004 mi przychodzi do głowy)? Ale tez bym bardzo chętnie przyjal coś jak 111 w pvd i z sandwichem
  11. Szanowni, czy ktoś z Warszawy lub okolic ma może SBDX011 lub SBDX013? Względnie czy ktokolwiek ma jeden z tych modeli i może podzielić się wrażeniami?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.