Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

John Time

Użytkownik
  • Content Count

    1,436
  • Joined

Community Reputation

9 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

317 profile views
  1. Nie zgodzę się - moim zdaniem surowość wzornicza koronek zdecydowanie temu zegarkowi służy, choć górna mogłaby stawiać nieco większy opór.
  2. Potwierdzam. Mam dwa na VJ7750 z czego jeden to masywne, ciężkie, a zatem pewnie o grubych ścianach, chrono Glycine. Wachnik jest bardzo wyraźnie słyszalny a rozkręcony potrafi "szarpnąć" zegarkiem. Mam różne automaty i niektóre są na tyle ciche, że czasem zastanawiam się czy się nakręcają. W Formeisterze tego problemu nie ma - i to bez dopłaty .
  3. Zgadzam się - gdzie nie spojrzysz to wszystko niebieskie. Kopertę trzeba oczywiście ocenić na żywo, ale chętnie popatrzyłem na tarczę. Dzięki Prezesso.
  4. Szkoda, że bez łapki na przeciwwadze, ale chyba nijak by pasowała do łodzi podwodnej .
  5. Taaa ... a konkretniej niektóre to które? Zacytowałeś mój post i napisałeś o tych co ponoć produkują czy podrabiają tarcze celowo próbując wprowadzić kogoś w błąd. O takich działaniach nie pisałem, zresztą nie wiem po co ktoś miałby wyznaczać sobie taką misję. Chyba, że mówisz o tych pseudorenowatorach, którzy upierają się, że tarcza jest w stanie nienaruszonym choć jeszcze kapie z niej farba - takie sytuacje mają miejsce, jednak i tego nie sugerowałem w przypadku tarczy Staszka. Mówisz o spokoju a dalej zarzucasz mi głoszenie jakichś "ogólnych" farmazonów. A co tam, generalnie w kwestii spokoju się zgadzam.
  6. To w końcu odnosi się czy nie, bo zaczynamy poruszać się w jakiejś rzeczywistości alternatywnej :D i co należy rozumieć pod pojęciem "sensu ogólnego"? Jeśli byłbyś uprzejmy wskazać akapit, w którym taką bzdurę szerzę, bo nie wiem, w którym miejscu w mojej wypowiedzi znalazłeś moje zaangażowanie w sprawę propagowania opinii o "sianiu zamętu" (czyli pokątnej produkcji Delban zazwyczaj o nieistniejącym wcześniej wzornictwie celem wprowadzania w błąd biednej braci kolekcjonerskiej - tu wystarczającą robotę robi sprzedawca zbigniew z All). Nie przypominam sobie bym był jej orędownikiem. Powiem więcej - jeśli istnieje taka opinia w poważnych kręgach to się z nią nie zgadzam.
  7. Delbany Krzyśkab321 (ta z czarnym środkiem - osobiście estetycznie wolę wersję jasną, ale ta jest równie piękna) i Sławka z postu 4829, to kwintesencja tamtego okresu. Złoto na indeksach, wspaniałe golosze i zdobienia tarcz. Tarcze wspaniałe, śmiem jednak twierdzić, że w tej Krzyśka321 wskazówki godzinowa i minutowa znalazły się tam przypadkiem i nie są delbanowskie z okresu. Arka równie piękna; taka bardziej klasyczna (czytaj uniwersalna ) - nieźle wyszło czyszczenie (wskazówka godzinowa chyba nieco orze tarczę; przed czyszczeniem pewnie była już dość nisko). Tamte jednak odzwierciedlają ducha Delbany lat 50-tych. To są Delbany, których nie pozbywam się mimo cyklicznie przeprowadzanych remanentów. Mam takich ze dwadzieścia kilka ulubionych - zapewne i wy macie taką pulę ulubionych . Gratuluję.
  8. I tu mnie masz . Niestety obecnie nie posiadam, a miałem dwie, jednak Delbana to od zawsze jedynie taka odskocznia dla mnie i od czasu do czasu robię w nich remanent - przekazałem je bardzo zdeterminowanemu koledze, u którego, gdy będę, nie omieszkam wykonać zdjęć, bo moje ich fotografie się gdzieś zapodziały po wymianie komputera. Faktycznie warto jednak pochylić się nad tymi tarczami, bo mogą budzić wahania.
  9. Ten temat otworzyliśmy właśnie po to aby wysuwać wszelkie wątpliwości. Już kilka lat temu roztrząsaliśmy sprawę właśnie niedokładności napisów. Były analizy, nakładaliśmy na siebie różne napisy i zgodziliśmy się, że drobne odstępstwa mogą wystąpić, ale bez przesady - nikt tam jednak nie zatrudniał bab od ręcznego wyskrobywania pisanek - ale to raczej nie przykład zegarka Staszka. Sam skłaniam się do wersji o pokryciu werniksem tarczy, ale na podstawie zdjęć bezwzględna ocena o nieposzlakowanej oryginalności jest nieuprawniona, tym bardziej, że doświadczony kolekcjoner za jakiego mam Staszka, sam mając rzeczony zegarek w ręku, głęboko się nad tym zastanawia. Konkluzja z mojego postu jest taka, że fakt podjęcia przez poprzedniego właściciela decyzji o chromowaniu koperty może zastanawiać czy na tym poprzestano. Wyszczególniłem kolejne wątpliwości nad którymi można się zastanawiać i kolejno wykluczać. Dla mnie sprawa oryginalności jest zawsze priorytetowa i dlatego w tej kwestii jestem bardzo skrupulatny, i bez znaczenia czy to Delbana, Atlantic, Glycine czy cokolwiek innego. Opinia o mizernym rynku jest również na wyrost. Osobiście znam wielu kolekcjonerów, z którymi utrzymuję od lat kontakt, a którzy o tym forum niewiele wiedzą i nie próbują się angażować mimo pozyskania tej wiedzy ode mnie. Nie napisałem, że ktoś tworzy podróbki czy kopie aby "siać zamęt" . Sugeruję, że nie wszystkie malowanki powstały w celach handlowych. Np jako próba odświeżenia zegarka z młodości bez początkowego zamiaru odsprzedaży. Nie jest też tak, że nie robi się tego dla zysku, bo się robi. Łódź, Poznań, Warszawa. Drogo jest gdy zleca się odnowienie, ale dla kogoś posiadającego stosowne umiejętności sprawa wygląda nieco odmiennie - koszt zdezelka plus nakład pracy z niewielkim udziałem środków. Tam gdzie popyt tam i podaż. Znam pasjonatę z Łodzi, który uczynił z tego biznes w Niemczech, odnawiając tak głównie zegarki niemieckie. Twierdzenie, że jeśli zegarek biorę od kogoś niezorientowanego, który był jego właścicielem przez wiele lat również nie może być wykładnikiem jego oryginalności. Tak powstało swego czasu przeświadczenie o oryginalności "warszawianek", bo skoro u dziadka w szufladzie przeleżała kilkadziesiąt lat to jest oryginalna. Staszku, mam nadzieję, że uda Ci się rozwiać wątpliwości a tarcza okaże się bez zarzutu, bo na zdjęciach wygląda świetnie.
  10. :lol: No nie.. Panowie , nie znacie Leszka?. Choćby się z Wami zgadzał to jeśli ktoś powie "to nie podlega dyskusji" to pierwszy stanie po drugiej stronie barykady . Staszek zaintrygowałeś mnie tym pytaniem na priv i od trzech dni patrzę w te zdjęcia i dochodzę do wniosku, że jedyne co mogę zrobić to zamiast wyjaśnień, dorzucić nowe pytania. Faktycznie w sytuacji braku dokumentacji wszystko może podlegać dyskusji, ale z obserwacji można powiedzieć, że takie Delbany występowały. Choć kiedyś zgodziłbym się z Leszkiem to jednak widując takie zarówno w stanie doskonałym jak i dogorywającym sądzę, że takie właśnie były. Ponadto mimo, że rzadziej to jednak pojawiają się zarówno na targowiskach jak i na portalach aukcyjnych w różnych krajach. Wątek pierwszy. Otóż od dawna sugeruję, iż pojawił się nowy typ renowatorów. Ludzie o umiejętnościach graficznych występują w ogromnej rzeszy a łatwy dostęp do różnego sprzętu powoduję chęć zdobywania nowych doświadczeń. To często wcale nie musi mieć charakteru działań celowo wprowadzających w błąd choć tak je odbieramy. Nie zdzierają farby z tarczy a delikatnie ją myją, by nie usunąć z niej "patynki" i nanoszą nowe napisy, aby tarcza nadal sprawiała wrażenie leciwej. I wcale nie mówię, że to ten typ, choć zastanawiające jest jak tarcza mogła ocaleć w tak dobrej kondycji jeśli koperta musiała zostać poddana chromowaniu. Wątek drugi. Logo. Powyższe łączy się z kwestią logo. W Delbanach występują tarcze o tym samym projekcie grafiki i giloszu zarówno jasne jak i murzynki, zatem mogło być tak, że tarcza jasna posiadająca feler w części centralnej została przerobiona na występującego takiego murzynka Wątek trzeci. To wcale nie musi być malowany krąg. W dużym zbliżeniu widać ma nim jednak ubytki np pod osią i w okolicy indeksu 2, mogące być efektem eksploatacji lub uszkodzeń serwisowych. Wątek czwarty. Jakimś zrządzeniem losu mimo uszkodzeń koperty tarcza mogła przetrwać w dobrej kondycji a po delikatnym oczyszczeniu mogła zostać zabezpieczona błyszczącym werniksem co by wyjaśniało blask od niej bijący. Wcale nie jest tak, że przekonany jestem, iż to podróbka. Można tak sądzić dopatrując się niedoskonałościom wyznaczonego jasnego pola pod logo, nierównych odległości pomiędzy literami w napisie pod osią czy przeciągniętych kresek podziałki, ale mogą to być niedoskonałości fotografii, bo niestety ocena ze zdjęć nigdy nie będzie równać się analizie organoleptycznej.
  11. John Time

    Xicorr

    Czy FSO M20 ma zakręcaną koronkę?
  12. Moim zdaniem chyba oliwka ma najbardziej militarny charakter - fajnie wyszło. Niby ten sam zegar a każdy inny.
  13. Zgadza się, miałem to samo starając się pokazać moje zadowolenie z posiadania robiąc zdjęcia z "ręki" VIS'owi bez baczenia na pełną gamę czynników zewnętrznych. Faktycznie, mimo, iż jest fajnie, to efektu WOW brak. Wierzę w jego pojawianie, gdy na żywo słynny już antracycik ucieszy me oczy . Ale dekielek to bym zobaczył.
  14. Oczywiście, że tak. Sam byłem bardzo zadowolony, że znalazłem się w pierwszej grupie szczęśliwców, ale i pełen obaw o ewentualne choroby wieku niemowlęcego.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.