To i ja się pochwalę;-) Pierwszy to absolutny NOS - Wostok 18 kamieni. Wersja eksportowa, nigdy nie wyjęty z pudełka. Rok produkcji - wrzesień 1979. Fotki: Sprawny, działa bez zarzutu. Wadą są odbarwienia wokól cyfr. Takie niebieskawe coś. Zastanawiam się czy da się toto zmyć. No i zastanawiam się czy go w tym dupełku pozostawić, czy też skusić się i ponosić;-) Druga maszyna to nie do końca nowy nabytek, to raczej wygrzebany z pewnego pudła zegarek który towarzyszył mi na codzień 20 z hakiem lat temu. Kwarcowy Łucz z niebieską tarczą. Nie mam niestety jego fotek (zrobię, obiecuję), zachowany w stanie całkiem niezłym, ma nowe szkło bo stare pękło i precyzyjnie mierzy czas;-) Rok produkcji nieznany, ale miałem go na ręku w okolicach 1987 roku jak dobrze kojarzę, a być może ciut wcześniej.