Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
News will be here

steppenwolf

Nowy Użytkownik
  • Content Count

    20
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Początkujący

About steppenwolf

  • Birthday 04/24/1986

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kraków
  1. Problem solved Pacjent był namagnesowany, ogarnięte! Dziękuję za rady. Ciekawe tylko gdzie się namagnesował, pewnie już w drodze z magazynu do sklepu. Sam mu raczej nie zrobiłem takiej krzywdy i to w jeden dzień. 😋
  2. Witam wszystkich po długiej nieobecności na forum. Odebrany przedwczoraj Roamer Rockshell śpieszy jak w tytule. Noc i pół kolejnego dnia przechodził poprawnie, po czym dostał ,,kopa" i z niewiadomych przyczyn przyspieszył do jakiejś niemożliwej wartości. W ciągu 6 godzin (24-6 rano) zrobił plus 20 minut! Oddam go oczywiście na gwarancję ale chciałbym spytać skąd to zjawisko? Sklejony włos? Namagnesowanie? Nie mógł się raczej namagnesować, nie upadł, był noszony spokojnie na nadgarstku, jedynie robiłem mu ,,próbę szczelności" pod bieżącą wodą i zanurzając w misce. Ma może ktoś pomysł co tu mogło się wydarzyć? Miałem już około ośmiu automatów i żaden się tak nie zachowywał... Dodam że zegar chodzi na mechanizmie STP-1-11, ma 10 atm wodoszczelności i zakręcaną koronkę.
  3. Dzięki wielkie za sugestie. 👍 Faktycznie wróciło do normy. Zastosowałem strategię noszenia seikacza popołudniami po powrocie do domu i sam się ładnie wyregulował. 🙃
  4. Witam szanownych forumowiczów, swoje Seiko 5 sports Snzh55k1 nosiłem od równo dwóch lat jako daily watch. Będąc codziennie na nadgarstku, zegarek wyśmienicie trzymał czas. Ostatnio przesiadłem się na inny sikor i Seiko noszę nader rzadko, jednakże dbam aby było na ciągłym chodzie. (Nie trzymam go w rotomacie, tylko w pudełku, ale codziennie wyjmuję aby nakręcić obracając w dłoni, tak aby wahnik wykonał pewną ilość ruchów niezbędnych do utrzymania chodu, czasem założę zegarek w weekend). Jakoś około grudnia miałem wrażenie że zegar ma tendencję do zwalniania, tak powiedzmy do minuty w skali półtora tygodnia, natomiast od mniej więcej dwóch tygodni przyspiesza o ponad minutę w skali 48 godzin. Dodam że zegarek na pewno się nie namagnesował bo od nowości dbam żeby odpowiednio go przechowywać, nie sądzę też aby np. został zrzucony na podłogę podczas mojej nieobecności bo żona dobrze zna moje podejście do zegarków i sama też jest wobec nich bardzo ostrożna. Ki feler? Ktoś też tak miał - mam się czym martwić?
  5. To starsza wersja ETY 2804-2. Oznaczenie jest na płycie. Mi tam ta stop sekunda do niczego nie jest potrzebna, aktualnie posiadając dwa zegarki mechaniczne i jeden automat - żaden z nich nie ma tej funkcji. Gorzej gdyby Atlantic miał mieć a nie miał, bo oznaczałoby to jakieś uszkodzenie werku, więc w sumie jest ok. Jedynie wypadałoby aby ETA jakoś odróżniała wersje mechanizmu czy to za pomocą innej referencji, albo chociaż wizualnie.
  6. Że mechanizm to wyrób ETY sam pisałem w poście, przeca wiadomo że Atlantic nie robi werków inhouse, ale na to jaką wersję zamawia u producenta na pewno ma wpływ. Drogą mailową zasięgnąłem informacji bezpośrednio ze Szwajcarii, pisząc na adres Atlantica. Odpisano mi że w posiadanym przeze mnie zegarku montowany był wariant bez stop sekundy, zatem moje wątpliwości zostały rozwiane.
  7. Czołem! Wiem że pewnie dostanę nagrodę złotej łopaty, ale podepnę się pod temat. Instrukcja w moim Atlanticu super de luxe mechanical, w rozdziale dotyczącym pracującej w nim ETY 2804-2 jak wół podaje że trzecia pozycja koronki służy ustawianiu godziny przy zatrzymanej sekundzie, choć opis obejmuje też zbiorczo ETĘ 2824. Czy Atlantic leci w kulki? Też nie ma hakowania, co więcej - może być to tylko wrażenie, ale po całkowitym wyciągnięciu koronki, przy jej wyciskaniu, wyczuwalny jest jeszcze dodatkowy klik: jakby: 1 pozycja - nakręcanie, 2 - zmiana daty, 3 - ustawianie wskazówek, 4 - hacking. Oglądałem pod lupą oznaczenia werku, że może jakaś inna wersja, nie 2804-2, tylko np. 1 czy coś, co tłumaczyłoby brak hackingu, ale mechanizm wyraźnie opisany jest jako 2804-2. WTF? Hacking nie jest mi potrzebny do szczęścia, w Seiko Snzh55k1 też go nie mam i żyję, ale jeśli powinien być a go nie ma, to czuję się trochę oszukany. Jeżeli Atlantic świadomie wyposaża wszystkie manuale w wersję bez hackingu, to jest to do przeżycia, jeśli w innym egzemplarzu mojego modelu hacking by był, uważałabym to za co najmniej dziwne, choć już jako dziwne postrzegam wypuszczanie przez ETĘ werku o jednym oznaczeniu, a różniącego się parametrami poszczególnych egzemplarzy. Spać spokojnie czy olać temat? Niby głupota ale wkurza.
  8. Mój Tissot po zmianie paska ze starego, sfatygowanego, na nowy:
  9. mój muzyczny świat: http://www.lastfm.pl/user/michal-kichal
  10. Waldemar Łysiak ,,Kielich'' że też tak późno odkryłem tego autora... Polecam wszystkim.
  11. Niezłe kwiatki a najlepsze w tym wszystkim jest chyba to ,,szkalowanie dziadków'' Prawie z krzesła spadłem
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.