-
Liczba zawartości
5240 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Piotr Piątkowski
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Hehehe, no w sumie [emoji28] Dzięki [emoji6] Moim pierwszym szwajcarem miała być pasówka IWC (dobrze, że nie kupiłem). Sentyment do marki został i chciałem popatrzeć jak na żywo się prezentuje [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zrozumiałem, że chodzi o górę a nie pasek [emoji28] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Pytałem, nie ma, ale nikt nie wie, czy wrócą czy nie. Na pewno sytuacja się trochę normuje i z zapisami i z odbiorami [emoji846] Dzięki [emoji6] Dzięki. Te bogatsze wersje też mi się podobają. Problem w tym, że to jest na razie jedyna marka, z której mi się podoba tyle modeli [emoji16] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki [emoji846] Ta guma wygląda fajnie [emoji6] Dzięki [emoji123] Dzięki [emoji123] Z tym everestem będzie ciężko, ale na snowboard go zabiorę [emoji14] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dziecinada, to tutaj tradycja, jakże mogło być inaczej ? [emoji1787] Bez paragonu i tak się nie liczy [emoji6] Dzięki Mario [emoji123] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Słabe fotki, sztuczne światło, nie jest dobrze ustawiony, bransoleta jeszcze do regulacji (to w tygodniu muszę podjechać), ale jest Wyczekiwany, bo będzie na codzień, żeby odciążyć DJ -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Światło sztuczne i przy lampce na biurku [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie było czasu a salon blisko, bo w Kato [emoji16] Niestety nie, na niwgo dalej czekam [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
40-urodziny w grudniu a tu już zaczynają prezenty spływać Później może powrzucam jakieś foty albo jutro P.S. Jedna osoba wtajemniczona jest -
Klub Miłośników Zegarków Jaeger-LeCoultre
Piotr Piątkowski odpowiedział igory76 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Fajna kosteczka, gratuluje [emoji846] -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Piotr Piątkowski odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Fajny jest, mierzyłem kiedyś, ale chyba wydawał się u mnue ciut za mały. Jaka aktualna cena w butiku ? Wczoraj małe przymiarki a i fajną książkę dostałem, która w środku ma drzewo genealogiczne modeli 😉 P.S. wiem, zdjęcia tragiczne 😉 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Pomarańczowy pasek pasuje do wskazówki [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
Piotr Piątkowski odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zrób foty na żywo, to pogadamy [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Uuuu nieźle. Gratulacje, niech się dobrze nosi [emoji123][emoji6] Rodzina się powiększa [emoji41] -
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
Piotr Piątkowski odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie przypuszczałbym, że z takiej marki i w tej cenie można wypuścić zegarek z takimi babolami [emoji849] -
Klub Miłośników Zegarków Carl F. Bucherer
Piotr Piątkowski odpowiedział Piotr Piątkowski → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Może tak na zdjęciu wyszło, big date troche odbija światło, to fakt, ale chrono nawet ma fajną czytelność (tutaj chyba forum obcięło jakość zdjęcia) 🙂 -
Nie znalazłem takiego wątku na temat tej marki a uważam, że zasługuje na osobny dział [emoji4] Całkiem przypadkiem wpadłem dzisiaj na zegarki tej marki, pomimo ostatnich informacji na temat przejęcia przez firmę Rolex. Dużym zaskoczeniem był dla mnie wachnik peryferyjny, który był miłą ciekawostką a także chrono (niestety nie przepadam za nimi), który mi się spodobał wizualnie. Poniżej fotki, wachnik peryferyjny w zegarku big date [emoji6] Poniżej wklejam historię marki ze strony Zegarki i Pasja [emoji846] https://zegarkiipasja.pl/artykul/14834-carl-f-bucherer-historia-marki Wiek XIX można najcelniej określić jako czas przemian. Zmiany technologiczne wymuszane przez rewolucję przemysłową wykreowały zupełnie inne podejście do procesu produkcji. Produkcja manufakturowa, coraz częściej odchodząca do lamusa, ustępuje miejsca powstającym fabrykom – wyposażonym w maszyny zastępujące pracę człowieka. To z kolei, zmienia podejście samego człowieka do częstokroć fundamentalnych zagadnień. Druga połowa XIX wieku to lata, gdy światło dzienne ujrzały marki, dzisiaj uznawane za sztandarowych przedstawicieli rzemiosła zegarmistrzowskiego - Tissot, Longines i wielu innych. Specyfiką powstawania znanych dzisiaj szeroko marek jest możliwość ich klasyfikacji. Jedni – posiadając już renomę - postanawiają uniezależnić się od swego dotychczasowego źródła dochodu i formy działania. Inni z kolei, zaczynając od niewielkich zakładów zegarmistrzowskich, budują swoją reputację od podstaw. Gdzie można zaliczyć omawianą markę Carl F. Bucherer? Markę, która niewątpliwie posiada bardzo długą historię i liczne osiągnięcia, a równocześnie przez długi okres czasu nie stworzyła mechanizmu mogącego w pełni uchodzić za jej rodzimy wyrób? Trudno jednoznacznie powiedzieć, ale dzieje tej prestiżowej firmy zdecydowanie są warte przedstawienia i poznania. Ojcem marki CFB, jest szwajcarski handlowiec - urodzony w roku 1865 Carl Friedrich Bucherer. W niespełna 23 lata później, to jest w roku 1888, otwiera on wraz ze swą małżonką Luise niewielki sklep, specjalizujący się w obrocie drobną biżuterią oraz czasomierzami. Ten symboliczny kamień węgielny posiada jednak swe korzenie, by nie rzec wręcz podstawy finansowe, o wiele wcześniej. Ojciec Carla F., o tym samym imieniu, na wiele lat przed narodzinami swego syna otwiera niewielki butik zajmujący się sprzedażą towarów mogących ówcześnie uchodzić za luksusowe – tj. zabawek, okularów czy noży. Stabilność finansowa oraz rozeznanie na rynku przekazane synowi przez ojca, pozwoliło na intensywny rozwój sieci sklepów. W ten sposób, prócz pierwotnego punktu w Lucerne na Falkenplatz, w kilka lat później rodzina może pozwolić sobie na otwarcie nowych sklepów. Powstają one na Kapellplatz oraz na ulicy Kapelgasse. Ciągłe powiększanie sieci punktów oferujących towary sygnowane logiem Bucherer jest charakterystyczne dla firmy także i w późniejszych latach. Carl Friedrich syn, zadbał także o wykształcenie swych następców. Dobrze prosperująca sieć salonów musiała być zbyt cennym źródłem dochodu by zaprzepaścić jej potencjał. W taki sposób można tłumaczyć wyjątkowo ukierunkowaną edukację potomków Carla – Ernsta oraz Carl Eduard. Rodzeństwo kolejno zakończyło edukację w dziedzinie zegarmistrzostwa i złotnictwa. Trudno jednoznacznie określić moment, w którym bracia dołączają do rodzinnego biznesu. Krąży na ten temat wiele informacji - jedne ze źródeł podają lata 1920, inne z kolei 1913. Cezura ta wydaje się być sensowna, w szczególności skłaniając się do drugiej z dat. Krokiem milowym w karierze młodych jubilerów było otwarcie przed I Wojną Światową butiku z biżuterią, znajdującego się w centrów Berlina. Dzięki wsparciu rodziców oraz dobrym obrotom szybko zwracają na siebie uwagę samego cesarza, który wpisuje ich na „listę” oficjalnych dostawców biżuterii dla dworu oraz osób zasłużonych. Lata powojenne, to z kolei okres wzmożonych prac nad nowymi innowacjami. Powstaje pierwsza kolekcja dedykowana dla kobiet, produkowana w popularnym wówczas stylu Art Deco. Zegarki te, sprzedawane w salonach Bucherer - sygnowane nazwiskiem rodziny, odniosły spory, by nie rzecz ogromny sukces. Oderwijmy się jednak na chwilę od losów rodziny Bucherer, skupiając się na wątku - zdawać by się mogło pobocznym – jednak nie mniej istotnym. Firma, jako jeden z pierwszych producentów zegarków, wprowadziła w życie wielką innowację spopularyzowaną w okresie Wielkiej Wojny. Czasomierze na paskach. Chociaż już w XIX wieku eksperymentowano z taką koncepcją zegarka – idea ta wciąż przyjmowała się stosunkowo powolnie. Istny przełom nastąpił dopiero w latach 1914 – 1918, chociaż należy zaznaczyć, iż również po wojnie możliwość noszenia czasomierza na nadgarstku „nie przemawiała” do wszystkich. Miało to swoje uzasadnienie. Mechanizmy bez odpowiednich zabezpieczeń ulegały szybkiemu uszkodzeniu pod wpływem gwałtownych ruchów ręką. Ponadto, nie wszystkich było stać na czasomierze wysokiej klasy – przy jednoczesnej potrzebie posiadania takowego przez każdą osobę, która mogła sobie na to pozwolić. Mamy więc do czynienia z ciekawym zjawiskiem – wzrostu masowej produkcji tanich czasomierzy kieszonkowych, przy jednoczesnym wprowadzaniu przez niektórych producentów innowacji w postaci paska. Firma jednak koncentruje się od początku na poszukiwaniu alternatywy dla czasomierzy kieszonkowych. Ma to swoje podstawy w fakcie, iż Buchererowie skupiają się także - co nie jest ówcześnie standardem – na kolekcjach przeznaczonych dla żeńskiej części konsumentów (spora zasługa w tym synów Carla Friedricha). W ten sposób powstają czasomierze umieszczane w cylindrach przypominających szminki, etc. Co jednak istotniejsze – pojawią się czasomierze dedykowane na nadgarstki. Dlaczego? Niewielkie rozmiary zegarków damskich powodowały ich częste gubienie się. Co za tym idzie, bezpieczniejsze były na ręce aniżeli w fałdach sukni czy kieszeni. Pierwsza kolekcja zegarków dla kobiet, sygnowana logiem Bucherer, zostaje wyemitowana w roku 1919. Lata powojenne to czas wyjątkowo trudny dla Europy. II Rzesza, jako wielki przegrany wojny, zostaje pozbawiona Cesarza. Długoletnie Działania wojenne, na które państwo nie było przygotowane (Niemcy były w świetny sposób przygotowane militarnie, do prowadzenia tzw. wojny błyskawicznej, szybko jednak zabrakło towarów deficytowych) strasznie wygłodziły społeczeństwo, załamały gospodarkę doprowadzając do hiperinflacji, z którą Republika Weimarska (państwo powstałe po zniesieniu II Rzeszy) bezskutecznie próbowała sobie poradzić przez kolejne kilka lat. Ogołocony rynek, wszechobecny głód i brak rąk do pracy nie sprzyjał rozwojowi takich dziedzin jak luksusowe zegarmistrzostwo czy jubilerstwo. W roku 1922, bracia Bucherer postanawiają więc zamknąć swój Berliński sklep i wyemigrować na nowy kontynent. Nie wybierają jednak oni Ameryki północnej, a kraje ameryki południowej – tj. Chile. Początkowe sukcesy na nowym rynku zostają jednak zwieńczone smutnym wydarzeniem – śmiercią żony Carla Eduarda która tonie w katastrofie morskiej. Tragiczne wydarzenia skłaniają rodzeństwo wraz z rodzinami do powrotu w ojczyste strony – Lucerne. Kolejne lata to ciągły wzrost znaczenia marki na jubilerskim rynku. Rok 1924 przynosi ze sobą zmiany. Ernst postanawia włączyć niewielką wówczas wytwórnię Rolex, powstałą zaledwie 19 lat wcześniej, do współpracy. Kooperacja swą genezę ma w roku 1923. Rolex, którego założycielami byli Hans Wilsdorf i Alfred Davis, jako partner handlowy dla Bucherera sprawdza się wyśmienicie przez kolejne lata - wprowadza w tym czasie coraz to nowe technologie, jednocześnie podnosząc prestiż marki. Współpraca firm trwa z większym lub mniejszym nasileniem przez kolejne lata. Jej wzrost przypada na lata 50 i 70 – tj. kryzys kwarcowy. Lata 30 przyświecają w wiele premier i zmian. Jedną z najciekawszych nowinek w asortymencie firmy jest zegarek podróżny, z możliwością zamknięcia skórzaną zasuwką. Ukazuje się on w roku 1934. W roku 1948 światu ukazana zostaje kolejna premiera. Tym razem, firma wprowadza do swojej oferty wysokiej klasy chronograf. Czasomierz posiada mechanizm z systemem Incabloc Venus 210 oraz ciekawy datownik – umieszczony nad indeksem wskazującym godzinę 6. Tarcza czasomierza została zaprojektowana w sportowym stylu, odpowiadającym ówczesnym trendom. Bucherer wykorzystuje w swych modelach wyposażonych w stoper najwyższej klasy mechanizmy. Oto kilka przykładów modeli, oferowanych przez firmę w latach 50. Czasomierz oparty na mechanizmie Landeron 48. Chronograf działający na mechanizmie Landeron 51. Chronograf opierający się na działaniu mechanizmu Landeron 248. Kaliber Felsa 693. Zegarek działający w oparciu o werk AS 1315. Chronograf posiadający funkcję rozbudowane datownika z dniami oraz miesiącami. Powrót do Szwajcarii sprzyja rozwojowi firmy. Otwarte zostają kolejne sklepy. W tym samym okresie umiera założyciel rodzinnego przedsiębiorca – Car Friedrich. Pozwala to na przejęcie pełni władzy w firmie przez rodzeństwo. Jednocześnie, trzymanie się kurczowo wyznaczonej przez ojca wizji udaje się im przetrwać lata kryzysu oraz wojennej nawały. Produkcja czasomierzy wysokiej jakości pozwoliła na wytrwanie bez większych zmian aż do lat 50. Lata 50 przynoszą śmierć jednego z braci. W roku 1951, umiera Carl Eduard, jednocześnie scedowawszy Ernstowi cały zarząd na firmą. W 1956 otwarto także kolejny sklep. Jest to kluczowa inwestycja - tym razem butik znajduje się w luksusowej dzielnicy Interlaken, co sprzyja sprzedaży droższych modeli czasomierzy. Wcześniej również miały miejsce podobne inwestycje. W ofercie znajdowały się takie modele jak budzik w złotej lub pozłacanej kopercie. Całość była oparta na 19 kamiennym mechanizmie z automatycznym naciągiem, Lemania 2980. Zmodernizowano także w rok później (1957) pomieszczenia budynku fabrycznego w Lucerne – Schwanenplatz. Przystosowane do nowych standardów pracy stanowiska, w znaczący sposób ułatwiły pracę zatrudnionym zegarmistrzom, frezerom, galwanizatorom oraz pozostałym członkom zespołu. A także czasomierz z popularnym w latach 50 i 60 motywem tarczy wskazującej wiele stref czasowych. Całość działała na 17 kamiennym mechanizmie kalibru 7510 Derby. Prócz tego, firma wciąż wypuszczała wiele ciekawych stylistycznie zegarków dedykowanych dla kobiet. Lata 60, to era wielkich ikon, gwiazd i wydarzeń. Podobnie jest również w świecie czasomierzy. Również Bucherer posiada takowe w swej historii. Jednak zacznijmy od początku. Po II wojnie światowej znaczne ilości żołnierzy odpływały ze starego kontynentu na powrót do Stanów Zjednoczonych. Bucherer bardzo na tym zyskał. Dotychczas nieznany w Stanach, wraz z powracającymi żołnierzami stał się tamże całkiem dobrze rozpoznawalną marką. Jednym z klientów Bucherer stał się w 1964, prezydent Richard Nixon. Zakupił on osobiście jeden z dostępnych ówcześnie chronografów. Jest to także okres wzmożonej ekspansji firmy, przejawiającej się w powiększaniu swojej sieci handlowej jak i zaplecza technicznego. W ten sposób już w połowie lat 60, koncern może poszczycić się prócz zakładu w rodzinnym Lucerne także wciągnięciem do spółki mniej znanej firmy, specjalizującej się w montażu wysokiej klasy chronometrów – Credos SA. Lata 60 jak i początek lat 70, to okres, na który przypada nagły wzrost produkcji czasomierzy. Przy jednoczesnej poprawie jakości produktów, następuje również unifikacja poszczególnych komponentów. Jest to dopiero zaczątek prawdziwej rewolucji. Rewolucji przynoszącej wiele zmian, których niestety nie wszyscy są w stanie przetrwać. Pierwsze czasomierze wyposażone w mechanizm elektryczny powstają jeszcze w latach 50. Ich szybka ewolucja w latach 70 oraz 80 powoduje spory regres, który można zauważyć w branży zegarmistrzowskiej. Ceny zegarków mechanicznych w obliczu napływu tanich czasomierzy elektronicznych z Chin znacząco spadają. Wiele firm łączy się w większe spółki, gdzie dzięki redukcji produkcji oraz perspektywicznym zarządzaniu utrzymują się na rynku. Lata „elektryfikacji” branży zegarmistrzowskiej dotykają także Bucherer. Dzięki współpracy ze spółką Beta 21, w skład której prócz Bucherer wchodzi także Rolex wraz z innymi 19 producentami, udaje się stworzyć pierwszy, dedykowany dla członków spółki mechanizm. Kaliber Beta 21, czyli 13 kamienny mechanizm kwarcowy o częstotliwości 8Khz. Mechanizm wyprodukowany był przez Ebauches SA (dziś znane jako ETA) i Omege. Ciekawostka jest, że Beta 21, nie „tykał” jak dzisiejsze kwarce, lecz miał płynny ruch sekundy – co wówczas nie było częstokroć spotykane. Poszczególne części mechanizmu projektowane były przez wielu odrębnych producentów, a sam mechanizm nie ulegał na przestrzeni lat znaczącym modyfikacjom Bucherer idąc „za ciosem”, tworzy serię zegarków z wyświetlaczem LCD. Ciekawym modelem jest także powstały w połowie lat 70, popularnie nazywany gazomierzem, czasomierz z charakterystycznym układem wskazówek i tarcz. Jest to ukłon w stronę nasilającej się mody na awangardę. Awangardę tak popularną przecież w latach 70. Charakterystyczny dla omawianej dekady styl, odciska swe piętno na wielu innych modelach oferowanych przez Bucherer. W tym miejscu można chociażby przywołać czasomierz, z funkcją chronografu – z charakterystyczną, designerską kopertą i tarczą. Chronograf opiera się na mechanizmie Lemania 173, działającym na 17 kamieniach. Wspominany kryzys rynkowy, dopada także i firmę Bucherer. Ta jednak mimo krachu utrzymuje swoje wskaźniki sprzedaży, stając się tym samym jedną z najlepiej prosperujących firm z branży w latach 70. Lata prosperitum sprzyjają także inwestycjom. W roku 1973 ukończona zostaje nowa siedziba firmy. Tym razem w kantonie Bern, w Schönbühl. Firma rozszerza także swoją sieć sklepów. Dzięki temu, w latach 70 zarząd dysponuje 17 placówkami w samej Szwajcarii oraz ponad 100 centrów serwisowych na całym świecie. W roku 1977, umiera drugi z braci Bucherer – Ernst. Aczkolwiek spółka przechodzi w ręce jego syna Ericha oraz bratanka Jorga już w roku 1972, z powodu odejścia Ernsta na emeryturę. Na okres ten przypada także premiera kilku interesujących modeli. Jednak to inna seria czasomierzy miała stać się flagowym produktem Bucherera przez kolejne dekady. Nietuzinkowy wygląd oraz świetne parametry sprawiły, iż model diver`a z charakterystyczną żółtą tarczą z roku 1971 o nazwie Archimedes, stał się prawdziwym hitem sprzedażowym. Seria powróciwszy na rynek w roku 1994, pod nazwą Archimedes Perpetual równie pozytywnie zaskoczyła konsumentów. Czasomierze, posiadają specjalnie skonstruowany kalendarz pozwalający na poprawne odczytywane daty nawet do 2100 roku. Kolekcja, oferowana do dnia dzisiejszego zawiera modele oferujące mechanizmy z naciągiem automatycznym, z możliwością odczytywania faz czy ze wskaźnikiem rezerwy chodu. Widać jednak duży wpływ ówczesnej mody, na oferowane przez firmę produkty. Tak np. w roku 1985 zaprezentowany zostaje model z podziałem tarczy na dwie części - analogową oraz cyfrową. Trend ten popularny jest również u wielu innych Szwajcarskich i Japońskich producentów. Kolejne lata, to ciągły wzrost produkcji oraz zwiększanie zatrudnienia. W 100 rocznicę założenia firmy, tj. w 1988 roku, spółka zatrudniała ponad 840 pracowników, by z kolei w latach 1990 przekroczyć liczbę 1000. Począwszy od wyspecjalizowanych zegarmistrzów, na fotografach czy pracownikach biurowych kończąc. Taki wzrost zatrudnienia był związany z ciągłym powiększaniem sieci sklepów czy punktów serwisowych. Końcówka lat 80, to również powrót do łask tradycyjnego zegarmistrzostwa. Coraz częściej w ofercie Bucherera można zobaczyć na powrót czasomierze wyposażone w tradycyjne mechanizmy. Dotychczas były to pojedyncze przypadki – jak np. wyemitowanie okolicznościowej serii czasomierzy kieszonkowych, z okazji 100lecia firmy. Ostateczną stabilizację, przemysł zegarkowy osiąga w latach 90. Na początku lat 90, Szwajcarski rynek mechaniki precyzyjnej zajmuje około 50% rynku światowego. Nowe milenium to równie ważny okres dla firmy. W roku 2008, stworzony zostaje pierwszy mechanizm w pełni mogący zasługiwać na miano in-house – cal. A1000. Najnowsza historia marki, oscyluje wokół produkcji nowych, innowacyjnych modeli. Do jednej z najciekawszych, zaliczyć można serię Grande Manero Tourbillon. Czasomierz produkowany był w limitowanej edycji. Firma dba także o swoich zagranicznych partnerów. Odpowiednia strategia rozwoju polegająca na tworzeniu niezależnych członków spółki, doprowadziła do otwarcia w 2001 roku zakładu w Lengnau koło Biel i biur dystrybucyjnych w Hong Kongu. Prócz tego, firma posiada swoje punkty także w Japonii oraz na Tajwanie. Obecność firmy na Dalekim Wschodzie mimo tak znaczących sukcesów, jest stale wzmacniana. Od niemal 130 lat, firma Carl F. Bucherer tworzy swą własną, nietuzinkową historię oraz buduje silną markę. Markę pozostającą pomimo wielu kryzysów wciąż w rękach jednej rodziny. Wszelkie nowości zegarkowe, recenzje oraz informacje dotyczące Carl F. Bucherer znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – Carl F. Bucherer Autor: Beniamin Czapla https://zegarkiipasja.pl/artykul/14834-carl-f-bucherer-historia-marki
-
Klub Miłośników Zegarków Baume & Mercier
Piotr Piątkowski odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Był jeszcze ciekawy Clifton, fajny garniturowiec w złocie, ale 39mm, to dla mnie już za mało i kłuło po oczach trochę małym rozmiarem [emoji6] Nawet zdjęcia nie zrobiłem [emoji6] Ogólnie ciekawe rabaty na zegarki [emoji851] -
Klub Miłośników Zegarków Baume & Mercier
Piotr Piątkowski odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzisiaj na wyciecze w Jubitomie taki oto zegarek mierzyłem. Ciekawy design, może nie do końca mnie przekonał, ale tarcza lekko transparentna i rezerwa 5-dniowa na plus [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Chyba mam to samo z moim niebieskim Datejustem [emoji6] P.S. Nie miałem jeszcze suba i gmt, więc jestem nieobiektywny [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
Piotr Piątkowski odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Rzeczywiście 40,4mm chyba ma. Może taki efekt, ale nie wyglądał na duży (ma wąską lunetę i to pewnie efekt) [emoji6] Natomiast przypomniało mi się, że kiedyś jesscze wzdychałem do tego 7-dniowca, ale nie było takiego do przymiarki, jedynie chrono - chrono do mnie nie gada [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków IWC Schaffhausen
Piotr Piątkowski odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzisiaj małe przymiarki w Jubitomie. Niestety nie było ze złotymi wskazówkami i cyframi [emoji22] Jest fajny, chodzi za mną i zobaczymy czy kiedyś się pojawi w kolekcji [emoji39] -
Klub Miłośników Zegarków Tudor
Piotr Piątkowski odpowiedział Tommaso → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Te ładne zdjęcia tylko kuszą do zakupu [emoji16] -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Piotr Piątkowski odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Idzie wiosna, Pepsi na jubilee to dobry wybór [emoji6] -
Klub Miłośników Zegarków Tudor
Piotr Piątkowski odpowiedział Tommaso → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dobry ten Tudor, ciągle mi w głowie siedzi [emoji848]
