Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tasmanian_Devil

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    71
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tasmanian_Devil

  1. Jeszcze niedawno był na moim nadgarstku Niech się dobrze nosi.
  2. NIekoniecznie... Licytujący mogli korzystać z tzw "snajperów" (automatów licytujących)
  3. Niekoniecznie, jeśli wysyłka jest z zadeklarowaną wartością np 1000 zł to cena wysyłki wzrasta
  4. Witaj. Spróbuj w serwisie Poljot Euro. (Warszawa, Igańska)
  5. Cena za chronograf 3133 jest póki co całkiem OK. Chciałbyś kupić zacny zegarek za "nie zacną cenę"?
  6. No to jest przesada w drugą stronę, w pełni się zgadzam.
  7. Witaj. Ależ ja nie ma nic przeciwko targowaniu się (czy też negocjacjom jak kto woli). Sam czasami negocjuję ceny, co też napisałem wcześniej. Targowanie się jest OK ! Chodziło mi tylko o to, że wiele, naprawdę wiele osób po prostu przegina ich oferty nie mają nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Są to oferty w stylu "sprzeda Pan za 200 zł z wysyłką?". A przedmiot sprzedawany jest za 1200 zł. No to chyba logiczne że odpowiedź będzie negatywna, czy się mylę? Nie mam nic przeciwko negocjacjom jeśli nie są tylko próbą zdarcia ze mnie 80% wartości przedmiotu. A takie próby są właśnie oznaką braku kultury lub braku smaku (wyczucia jak kto woli). Mam nadzieję że teraz rozumiecie o co mi chodzi Pozdrawiam.
  8. No cóż - zależy wszystko od tego jak sprzedającemu spieszy się ze sprzedażą. Mi nigdy się nie spieszy i zamiast sprzedawać zegarek za 20 % jego wartości wolę go zostawić w swojej kolekcji - to oczywiste zwłaszcza jeśli zapłaciłem 80% jego wartości. Najfajniejsze i zdumiewające jest to że Allegrowicze sami sobie ustalają jaka jest według nich wartość rynkowa. I często piszą że... np. według mnie ten Buran jest wart 250 zł. Spoko. A cena rynkowa to 600 zł (z drugiej ręki). Też mogę napisać komuś kto sprzedaje sturmana chrono że tez zegarek jest dla mnie wart 7 zł. Sprzeda mi go Pan? BIORĘ OD RĘKI !. Uważam że nawet podczas targowania się są granice dobrego smaku. Ceny zegarków - obecnie produkowanych są kształtowane przez rynek i nic na to nie można poradzić że zegarki marki Buran czy Aviator (obecnie Volmax) są drogie. Faktem jest też to że ceny rosyjskich zegarków ostatnio bardzo wzrosly (zwłaszcza tych produkowanych niedawno). No ale to nie jest moja wina. I nie moja sprawa. W moim przypadku najdluzej zegarek leżakował okolo miesiaca na aukcji i w koncu ktos go kupił. Mialem tez przypadek zegarka ktorego nikt nie chcial. Zrobilo mi sie potem go żal :) i jest w mojej kolekcji do dziś. Nic na siłę Zdarza mi się kupować zegarki i w sklepach i na Allegro. Jeśli targuję się to chodzi o symboliczne naprawdę kwoty. Max 10% aby OBIE strony były w pełni zadowolone - bo o to głównie chodzi. A jak mi brakuje więcej niż te 10 % tylko mam połowę kwoty to nie ustalam sobie wartości rynkowej zegarka na 50% bo sprzedawca pomyśli że jestem po prostu niepoważny. Tak to odbieram. Pozdrawiam.
  9. Nie pochwalam praktyk samo-podbijania ceny i uważam takie coś za bardzo nieuczciwe. Wątpię w to że Allegro coś z tym zrobi. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy aby jako sprzedający robić takie manewry.Ja ze swojej strony dorzucę łyżkę dziegdziu i ponarzekam na (niektórych) kupujących. Podam przykład który jest bardzo reprezentatywny i pokazuje jak brutalnie targować sie chcą kupujący na Allegro. Załóżmy że sprzedaję przedmiot - nazwę go przedmiotem X. Cena rynkowa nowego przedmiotu X wynosi 3000 zł. Przedmiotem sprzedaży jest przedmiot X w pełni sprawny i używany miesiąc i jest on jeszcze na gwarancji 23 miesięcznej. Cena "Kup Teraz" ustalona jest na 1700 zł. Przedmiot X jest w idealnym stanie i nie posiada żadnych wad. No i się zaczyna. Aukcję obserwuje po 2 dniach 10 osób. Na początku jest cisza. Po około 3 ech dniach zaczynają się maile z zapytaniami o rzeczy których nie ma (nie ma ich nawet w nowym egzemplarzu X). Skoro zatem sprzedawany przedmiot X nie ma tych rzeczy to - cytuję - "mogę dać 700 zł i biorę od ręki". Tak jakby to "od ręki "to było coś nadzwyczajnego. Albo inny przykład : " według mnie cena rynkowa teg przedmiotu jest mocno przesadzona więc mogę dać 400 zł z wysyłką". Słuchajcie... ręce opadają. Aukcja ma cenę "Kup Teraz" co dla logicznie myślącego człowieka powinno być jasne że cena jaka mnie interesuje jest mniej więcej taka jak podana z - być może - drobnymi korektami. Ale nawet jeśli cena jest śmiesznie niska to ludzir chcą się targować ale nie jakoś normalnie tylko np o 60% w dół. Takich maili dostaję dziesiątki. A zdarzają się jeszcze osoby które - jak im się napisze ze cena nie podlega negocjacjom - to piszą że oni też coś tam sprzedawali kiedyś i że udało im się sprzedać tylko za 20 % ceny. Zarąbiście !!! Więc im też nalezy sie rabat 80% i powinienem im sprzedać przedmiot X pół darmo. Oczywiście rzeczy które opisuję nie są nieetyczne ani też zabronione. Są jak najbardziej dozwolone. Choć wyznaję zasadę: jeśli mnie na coś nie stać i cena jest za wysoka to oznacza że powinienem trochę dozbierać i poszukać innej oferty sprzedaży. A potencjalni kupujący na Allegro zachowują się tak jakby myśleli, że chcę sprzedać WSZYSTKO za JAKĄKOLWIEK cenę a rabat im się po prostu NALEŻY. Nawet jakbym przedmiot X sprzedawał za 5 zł. A potem po miesiącu ktoś kupuje przedmiot X za cenę taką jak chcialem i tylko maile potem przychodą czy mam jeszcze inne egzemplarze X na sprzedaż. . Uważam że nieuczciwe praktyki sprzedających powinno się napiętnować. Nawet jak pazerne Allegro nic z tym nie zrobi to część osób uniknie nieprzyjemnych niespodzianek.
  10. Kiedyś nie przypadł mi on do gustu Dziś uważam że jest on jednym z ładniejszych w mojej kolekcji Gagarin 40mm Czyli nr 71 No dobra, nie jest to 3133 no ale właściwie to jest to 3133 (31681)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.