Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Michal_Gdy

Użytkownik
  • Content Count

    149
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

127 Entuzjasta zegarmistrzostwa

About Michal_Gdy

  • Birthday 04/27/1983

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Gdynia

Recent Profile Visitors

246 profile views
  1. Bardzo podobał mi się zimą, ale dopiero wiosenne słońce wydobyło z niego pełnię piękna. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  2. Tutaj co prawda bicolor, ale rozmiar i ciemna tarcza. Z dwóch „ciemnych” tarcz nastawiłem się jakoś na tą niebieską, wiem że jeden kolega (Michal93 ?) ostatnio tu taką pokazywał ale na jubilee. Nie wiem czy czarna nie będzie mimo wszystko za nudna. W każdym razie mocno myśle o zakupie (tzn złożeniu zamówienia). Mierzyłem jeszcze rose gold (fotki już nie wykonałem) i gdybym miał kupować coś złote to z pewnością to bardziej różowe.
  3. To jeszcze dorzucę DJ36 w dwóch ujęciach, dla mnie za mały. Dodam, że nadgarstek mam 17.5 -18 mm. Gdyby był taki 38-39 to byłoby fajnie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  4. Tutaj inne ujęcie: W każdym razie on sprawiał wrażenie jakby go trzeba było czyścić jakąś małą szczoteczka, żeby różne brudy, które są właśnie wewnętrznego bezele wyczyścić. I stąd pytanie czy one wszystkie tak ten brud łapią czy po prostu ten był taki „świeży”. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  5. Udało mi się dzisiaj (powiedziałbym, że końcu) przymierzyć DJ41 z bransoletą Oyster i karbowanym bezelem. Wizualnie najbliżej mi do niebieskiej tarczy, to ogólne wrażenia fajne (choć w sklepie światło dziwne i zegarek cały w foliach), jednak myślałem że będę miał więcej „och i ach” na jego widok. Mierzyłem też bicolor na jubilee ale jakoś to połączenie (karbowany bezel + jubilee) chyba dla mnie zbyt zdobne i błyszczące jako zegarek na codzień (bez względu na materiał). Przy okazji - czy karbowany bezel tak się brudzi czy po prostu ten był jakiś ostro popalcowany lub coś innego na nim siedziało? PS. Ten ze zdjęcia jest do wzięcia w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  6. Jak ktoś szuka Railmaster’a to w Jubitomie jest teraz jeden z rabatem -40%. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  7. Nie kupowałbym bransolety tylko z myślą o późniejszej odsprzedaży i przyszłym właścicielu. Choć bransoleta ma pewnie większą wartość postrzeganą to wg mnie w tym modelu jest średnio wygodna i zbyt pstrokata, żeby nie powiedzieć barokowa. Na tle innych posiadanych przeze mnie zegarków ona jest „najsztywniejsza” i najmniej elastyczna na nadgarstku - ale to może kwestia indywidualnych odczuć i porównań do innych zegarków, w każdym razie tragedii nie ma, ale jakiegoś mega efektu wow też nie czuję. Na duży plus mogę zaliczyć mikroregulację. Osobiście SMP prawie non stop noszę na gumie (czasami zmieniam na skórę podszytą gumą od Hirscha), ale dla mnie ten zegarek jest typowo weekendowo-wakacyjny, w tygodniu rzadko go ubieram, bo średnio mi się z ciuchami do pracy komponuje. I nie narzekam na zapięcie, trzeba się może do niego trochę przyzwyczaić i potem idzie to bez patrzenia. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  8. Temat był chyba jakoś ostatnio poruszany, ale tutaj moja alternatywa jeśli chodzi o fajny pasek do SMP. Ja z tego paska (Hirsch Performance) korzystam z przerwami od wakacji 2020, wymiennie z oryginalną gumą - fajnie się nosi, ma gumowe podszycie, a czerwień podkreśla sportowy (choć nie morski) charakter. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  9. Mam Globemaster’a ale z białą tarczą (na bransolecie). Wg mnie zegarek bardziej uniwersalny i praktyczniejszy niż AT. Globe jest właściwie cały delikatnie szczotkowany, elementy polerowane stanową dodatek, bezel też zresztą nie jest super błyszczący (jak np w Rolexie) ale świetne wrażenie robi w pełnym słońcu. Dla mnie Globe to głównie zegarek na codzień - do pracy, do marynarki, do garnituru. Nie sprawia wrażenia że jest „zbyt ...” w czymkolwiek. Bransoleta bardzo wygodna, łatwo znaleźć swój rozmiar (mimo braku jakiejkolwiek mikroregulacji), bo ogniwa za dosyć małe. Jedyny minus w konstrukcji koperty to że jest ona dosyć płaska - w innych moich zegarkach uszy bardziej obejmują nadgarstek. O ile dobrze pamiętam Globe jest cięższy niż AT. Aqua Terra jest dla mniej bardziej sportowa, mniej garniturowa ale pewnie także przez rozmiar - te 2 mm po średnicy (jeśli rozważasz 41 mm robią dużą różnicę). Mi nie do końca pasowała też bardzo duża ilość elementów polerownych. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  10. Moim zdaniem kolor złota w Tudorze jest hmm... brzydki. Strasznie ciemny, taki ostro zażółcony, wg mnie wygląda tanio i odpustowo. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  11. Ja mam Seamaster’a 300M od roku (kupiony jako nowy) i generalnie jest to zegarek, który jest przeze mnie „najciężej” używany i przez to najbardziej narażony na uszkodzenia. Jeśli chodzi o szkło i powłokę antyrefleksyjną to po tych 12 miesiącach nie widzę żadnych uszkodzeń. Z doświadczenia wiem, że rysy na AR powstają najczęściej od czyszczenia albo brudnego zegarka (np gdy był on w piasku) na sucho lub używania do tego brudnej chusteczki lub po prostu, tak jak w przypadku okularów, czyszczenia byle czym co jest pod ręką. Ewentualnie od wrzucenia zegarka luzem do kieszeni kurki, torebki itp gdzie będzie miał kontakt z innymi twardymi przedmiotami.
  12. Fajne paski, skąd zamawiałeś? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  13. Nie, to tak ogólnie, inaczej bym cytował. Jak czytam czasami różne komentarze, zresztą nie tylko tutaj, to odnoszę wrażenie, że przez wiele osób różnica między hesalitem a szafirem sprowadzana jest tylko do estetyki w zakresie „milky ring”, a temat podatności na zarysowania w kontekście regularnego użytkowania schodzi gdzieś na dalszy plan lub jest po prostu marginalizowany na zasadzie „że jakieś tam ryski mogą się z czasem pojawić, a tak w ogóle to szafir może się stłuc przy upadku, a hesailit to sobie zawsze możesz spolerować itp” - jak z jakiegoś sales manula Omegi (zresztą ja przy zakupie czy w trakcie wyboru zegarka u AD takie rzeczy też słyszałem). Wiadomo, jak ktoś ma w rotacji 10, 20 czy więcej zegarków (a recenzje np. na YT często robią takie osoby) to jego ten problem nie dotyka tak bardzo (lub wcale), natomiast w codziennym-regularnym użytkowaniu to już zupełnie inna historia. Gdybym ja miał dzisiaj kupować nowego Moon’a do codziennego użytku to tylko wersję z szafirem.
  14. Odnośnie Moon’a i dyskusji czy hesalit czy szafir. Ja mojego Moonwatch’a z hesalitem miałem jakiś rok. Dla mnie zegarek fajny, ale niestety nie do chodzenia na codzień - mimo wszystko zbyt delikatny, pozostałe aspekty jak styl i możliwość dopasowania do codziennego ubioru czy rozmiar pomijam, bo są bardzo indywidualne i nie chce już tutaj ich rozstrzygnąć. U mnie to wyglądało tak, że ja ciągle gdzieś z tyłu głowy miałem tą delikatność hesalitu i ograniczałem użycie do tych „bezpiecznych” sytuacji, gdzie z innymi zegarkami (także droższymi) tego wrażenia nie miałem. Seamater 300M był ze mną na urlopie, gdzie była woda, piasek, roczne dziecko, wkładanie i wyciąganie wózka z auta i zero stresu, że cokolwiek może się z zegarkiem złego stać. Być może to stan umysłu. A jak kupiłem Tudora BB58 to praktycznie wyparł on u mnie Moon’a i uznałem, że jeden zegarek bardziej vintage mi na razie wystarczy i moja Omega znalazła nowego właściciela. Trudno mi uwierzyć, że ktoś chodzi w hesalicie rok czy dłużej i że na szkle nie ma żadnych rys - no chyba, że non stop krótki rękaw, czyszczenie bezdotykowe i ciągle ostrzegawcza lampka w głowie, nawet przy tak prostej czynności jak zapinanie pasów w samochodzie . I na koniec żart mojego autorstwa: -Wiecie dlaczego astronauci nosili Moon’a na rękawie kombinezonu? - Żeby im się szkło nie porysowało Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  15. A jak jesteśmy jeszcze w temacie nowości to dziś zauważyłem, że w Jubitomie pojawiły się m. in. nowe Moonwatch'e.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.