Widzę, że dyskusja się rozgrzała . Jeden z kolegów pisał wcześniej o charakterze zegarka, że hesalit do niego nie pasuje. Moim zdaniem jest właśnie odwrotnie – Moon, jeśli chodzi o kopertę, tarczę i bezel z tacho ma naprawdę „vintygowy” charakter i do niego hesalit idealnie pasuje. Identycznie jest przecież z paskami – Moon najlepiej prezentuje się na takich postarzanych, lekko rzemieślniczych. Co innego, gdybyśmy mówili o Speedmasterze Racing (44mm) - to jest rzeczywiście zegarek który ma cechy nowoczesnego, hesalit wyglądałby na nim dziwnie. Dla mnie wersja szafirowa jest ok, natomiast jak ma się dwa zegarki obok to różnica jest naprawdę widoczna. Ta obwódka w szafirze sprawia, że tarcza wydaje się mniejsza niż jest w rzeczywistości i cały zegarek tak samo. Ja akurat większość tych filmów które chodzą po youtubie sobie jakiś czas temu przejrzałem, bo też targały mną różne dylematy i byłem zdziwiony jak na jednym ktoś mówił że w sumie różnica jest kosmetyczna i że lepiej brać szafir, mimo że katalogowo droższy. I oczywiście różnica nie jest ogromna, ale pewnie wszyscy zgodzimy się że jest widoczna. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk