Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Michal_Gdy

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    167
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Michal_Gdy

  1. Z drugiej ręki (tzn używany, oryginalnie kupiony w połowie 2020) - raczej dobrej, bo na deklu była jeszcze folia i bardzo mało rysek na elementach polerowanych. I dla mnie i dla poprzedniego właściciela (z tego co wiem) to jeden z kilku (lub nawet więcej) zegarków w kolekcji, z pewnością nie był noszony non stop, w pracy przy biurku był ściągany. Dystrybucja UK, cena wydała mi się ok, tzn. adekwatna do stanu i wieku oraz aktualnej ceny u AD - ani mega okazja, ani drogo, bo poszukiwany model czy coś w tym stylu. Odrazu dodam, że uniknąłem cła i polskiego VAT. Z samej transakcji jestem bardzo zadowolony, a co do zegarka to czas pokaże, bo wiadomo, że najczęściej na początku jest „och i ach” a potem emocje często stygną. Rozmiar jest ok, na moim nadgarstku 17,5 cm wygląda poprawnie, gdyby miał 40 mm też by było ok. Trochę się bałem, żeby on nie wyglądał na zbyt mały, ale pierwsze godziny na ręce rozwiały wcześniejsze wątpliwości. Dodam, że moja Omega Globemaster wydaje się większa mimo, że też ma 39 mm (ale tam mam białą tarcze której średnica jest większa, a znowu bezel mniejszy). Jak pytałem się jakiś czas temu w Kruku w Gdańsku (to mój najbliższy salon) o dostępność to powiedzieli mi, że nic nie wiedzą, że w ciągu roku to jest mało ezgemplarzy i że minimum rok czekania, ale bez żadnych gwarancji na sukces.
  2. Kupiony bardziej z ciekawości i chęci samodzielnego zmierzenia się z opiniami na jego temat, niż realnej potrzeby posiadania kolejnego zegarka. Mój Tudor Black Bay 58. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  3. W tym klubie byłem jak dotychczas jedynie uważnym czytelnikiem. Nie ukrywam że również wiele publikowanych tutaj pozytywnych opinii na temat poniższego zegarka skłoniło mnie by go nabyć i samemu przekonać się czy to co o nim piszą, mówią i nagrywają w Internecie jest prawdą. Jako ciekawostkę powiem, że zamówiłem go w ciemno, tzn. nie miałem w rękach nigdy żadnego innego BB58. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  4. Dwie wersje nowego Moon’a. Foto z Intagrama Fratello Watches. Trochę dziwnie wyglada ta bransoleta bez polerowanych elementów... Ale przynajmniej widać, że uszy krótsze niż w aktualnej (schodzącej) generacji. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  5. A tak na chwilę zmieniając nurt wątku - w Jubitomie są znowu Omegi z rabatem 30% (niektóre może nawet z większym). Z fajnych i popularnych widziałem dwie Aqua Terra na gumie (srebrna 41 i granatowa 38). Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  6. Dla mnie kierunek zmian jest ogólnie super. Poza oczywiście tą warstwą wizualną dla mnie wartością samą w sobie jest zmiana mechanizmu i tutaj nie chodzi już nawet o tą rezerwy chodu, bo ona jest rzeczywiście niewiele większa ale chyba głównie o stop-sekundę, dzięki czemu w końcu będzie się dało ten zegarek precyzyjnie ustawić bez wykonywania dziwnych trików. Co do precyzji chodu to wyjdzie to w użytkowaniu. Co do bransolety to patrząc po zdjęciach wygląda ona fajnie, mówię tutaj o obu wersjach, natomiast dopóki sami tego nie przymierzymy to można sobie tylko gdybać. Jak zobaczyłem zapięcie po raz pierwszy to byłem zdziwiony tymi liniami, a po drugim i trzecim spojrzeniu uznałem, że może to coś fajnego, ale zdecydowanie bardziej vintage niż modern. Patrząc na obie wersje dłużej, akurat tak się składa że dzisiaj miałem wolny dzień i był na to czas, dochodzę do wniosku że ta „szafirowa” jest taka bardziej elegancka, natomiast hesalit idzie w kierunku „tool watch”. Wydaje mi się że jest to ciekawe rozróżnienie i wiele osób będzie miało mniej dylematów przy wyborze niż dotychczas. Wzrost ceny o ponad 25% w stosunku do cen z początku roku 2020 uważam jednak za (bardzo) duży. I to już bez znaczenia czy będziemy sobie to liczyli w złotówkach, w euro czy we frankach szwajcarskich. Moje zdanie, także jako ekonomisty, jest takie że postęp to jest dostarczenie lepszego produktu w zbliżonej lub trochę wyższej cenie, w przeciwnym wypadku jest to po prostu podwyżka cen przy okazji zmian w samym produkcie. Nie mam wrażenia żeby wprowadzone zmiany uzasadniały skok o jedną czwartą lub więcej jeśli porównujemy do cen z roku 2020, o 2019 już nie mówiąc. Czy będę chciał kupić? Bez obejrzenia zegarka, tylko po tym co dziś przeczytałem i zobaczyłem, to raczej tak (60% pewności). Jako posiadacz wersji hesalit dla mnie widoczna zmiana to będzie chyba tylko ten nowy szafir, ale tu znowu może się okazać, że „milky ring” mnie powstrzyma. Po prezentacji nie wiem czy jest sens wymieniać hesalit na hesalit, tylko dla innnej bransolety i stop-sekundy w 3861. Osoby które noszą (w miarę świeżego) Moon’a głównie na paskach będą miały chyba jeszcze łatwiejszą decyzję przy wymianie i zostaną przy aktualnie posiadanym. PS. Wydaje mi się, że pojawią się w tym wszystkim osoby, które chętniej spojrzą chociażby w kierunku Zenith’a El Primero. Cenowo oba zegarki są już bardzo zbliżone, a El Primero to jednak automat. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  7. Rzeczywiście - dopiero teraz zauważyłem. Ciekawy zabieg, pewnie by wyższą cenę „szafira” jeszcze jakoś bardziej uzasadnić . Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  8. Tu się narzeczona z boku śmieje, że jak kupowałem jej pierścionek to w pomiarach nie byłem taki dokładny i dostała trochę za duży . Bransoleta napewno natomiast nie schodzi się w aktualnym Seamasterze tzn jest 20-20 co mnie do niej skutecznie zniechęca i wolę gumę lub skóro-gumę od Hirscha. A nowego Moonwatcha chętnie obejrzałbym już dziś, ale pewnie najszybciej tą możliwość będą miały koleżanki i koledzy z Warszawy w butki ma Placu 3 Krzyży. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  9. Akurat dzisiaj na ręce, nie mam przy sobie suwmiarki.
  10. rzeczywiście poprzednia była / jest bardziej sportowa i chyba masywniejsza. Ja wymieniłem dodatkowo zapięcie na to z mikroregulacją, które jest większe niż to oryginalne więc u mnie ten efekt pewnie jest przez to jeszcze większy. Poprzednia bransoleta schodziła się z 20 na 18 mm, niewiele ale całkiem wygodnie. Nie miałem nigdy doświadczenia z przejściem 20-16 czy większym, więc jestem ciekaw jak to będzie się sprawdzało wizualnie i jeśli chodzi o komfort.
  11. rzeczywiście poprzednia była / jest bardziej sportowa i chyba masywniejsza. Ja wymieniłem dodatkowo zapięcie na to z mikroregulacją, które jest większe niż to oryginalne więc u mnie ten efekt pewnie jest przez to jeszcze większy.
  12. Chyba jednak bez mikroregulacji. Na stronie też brak info na ten temat.
  13. Wydaje mi się że ogniwa są krótsze niż w aktualnej wersji więc może przez to będzie łatwiej dopasować do nadgarstka. Zapięcie wydaje się dosyć duże, więc fajnie gdyby mikroregulacja się w nim znalazła. I tak patrząc po fotkach i porównując do mojego to mam wrażenie, że uszy są krótsze. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  14. Ja jestem ciekaw na ile potwierdzą się te wcześniejsze „przecieki”. Czyli, że wersja hesalitowa i szafirowa będą się różniły nie tylko szkłem, ale także tarczą („szafir” miał mieć nakładane logo). W obu bransoleta ma się ponoć schodzić z 20 do 15 mm. W praktyce najważniejsza i tak będzie chyba zmiana mechanizmu na 3861 - fajnie, że ma być w końcu „Master Chronometer”, dla mnie super zaletą praktyczną jest jednak stop-sekunda. Dziwi mnie tylko, że premiera miałaby być tak tuż po świętach (lub praktycznie w trakcie okresu świąteczno-noworocznego), gdzie przecież pewnie sporo ludzi kupiło lub dostało (lub jeszcze dostanie) aktualnego Moon’a od Mikołaja czy Trzech Króli . Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  15. Ciężko mi uwierzyć, że tak w krótkim czasie stał się to mój ulubiony zegarek i to dodatkowo w połączeniu z bransoletą (pasek i oryginalne zapięcie motylkowe już dotarło, ale na razie nie mam serca do zmiany). Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  16. Mam na sprzedaż Ball Engineer III Marvelight NM2026C-S23J-BK, zegarek jest na bazarku.
  17. Nadal nie wypróbowałeś oryginalnej bransolety? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  18. Jako posiadacz białego Globemastera mogę być mało obiektywny, ale jakbym miał wybierać między Globem niebieskim, a tym „kalendarzowym” z szarą tarczą to wolę tego niebieskiego. Ten szaro-srebrny jest dla mnie zbyt mało kontrastowy. Te same odczucia miałem jak mierzyłem Globemastera z ciemnoszarą tarczą i złotym bezelem (on ma też złote wskazówki). Koperta i bezel super, ale czytelność tarczy słaba. A tu mój Globe: Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  19. Mi też się wydawało, że brak mikroregulacji w Globemasterze to będzie problem, ale ja (choć jestem na tą kwestię wyczulony) w ogóle go nie widzę. Wydaje mi się że to wynika z konstrukcji bransolety, przede wszystkim bardzo krótkich ogniw. Dla porównania załączam zdjęcie bransolety z Moowatcha (w którym wymieniłem zapięcie na to z mikro regulacją) i Globemastera. Dwa ogniwa w Moon’ie to 3 w Glob’ie - dzięki temu zdecydowanie łatwiej dopasować bransoletę. I porównując oba zegarki to powiem szczerze, że dużo bardziej wolę bransę z Globemastera. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  20. Dzięki. Ja do Globemastera (właśnie z jasną tarczą) pierwsze podejścia robiłem jakiś rok temu, tzn. oglądałem go przy okazji spoglądania na Aqua Terra 41 mm. Generalnie wtedy pokazano mi go jako taką bardziej elegancką alternatywę dla AT i nie ukrywam, że to był początek że zacząłem o nim na poważnie myśleć. Dodam, że szukałem wtedy czegoś na tyle eleganckiego, by dobrze wyglądało nawet nie tyle w zestawach garniturowych, co łączonych marynarka+koszula+spodnie. Myślałem o AT, ale ona dla mnie to jest jednak bardziej sportowa i nawet Daniel Craig jako 007 nie był w stanie mnie przekonać do zmiany zdania. Przez jakiś czas tą rolę zegarka "do pracy" pełnił De Ville (też z białą tarczą, zaraz idzie na bazarek), ale on znowu tą elegancję ma posuniętą jak dla mnie trochę za bardzo i (może zabrzmi to dziwnie) czasami głupio się w nim czułem jak byłem bez krawata. W Globemasterze tarcza i karbowany bezel to oczywiście jedna sprawa, natomiast sam rozmiar koperty i to że całość jest relatywnie nie za gruba finalnie zaważyły na moją decyzję o zakupie. Patrzyłem jeszcze na wersję 41 mm z rocznym kalendarzem (tą o której wyżej pisał Butik), ale jak dla mnie rozmiar był trochę za duży w porównaniu do tego (już) mojego.
  21. A u mnie pierwszy dzień na biało U mnie to zupełna nowość, dziś pierwszy dzień na ręce (poza domem). Globemaster podobał mi się od zawsze ale cena metkowa powyżej 30k PLN skutecznie mnie zniechęcała (mentalnie). Pojawiała się fajna okazja cenowa i długo się nie zastanawiałem. Czekam jeszcze na pasek i oryginalne zapięcie. Pierwsze wrażenia - rozmiar 39 mm, ale sprawia wrażenie trochę większego, nie mniej jednak na ręce leży super, dla z pewnością bardziej elegancko i dyskretniej niż Aqua Terra. Bransoleta zaskakująco wygodna, najlepsza jaką miałem, mimo że bez mikroregulacji. Chętnie podzielę się opiniami po dłuższym czasie używania. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  22. Dla mnie te planowane zmiany są pozytywne - przynajmniej jeśli chodzi o kopertę, tarczę w wersji szafirowej i (częściowo) mechanizm. Wielka niewidoma to oczywiście bransoleta, ale mam przeczucie, że jak odchudzili kopertę (lub samo szkło jest cieńsze) to bransoleta też będzie lżejsza optycznie. Kojarzycie czy w innych modelach Omegi jest przejście bransolety z 20 na 16? Szkoda że brak słowa o mikroregulacji zapięcia. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.