Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Myyszy

Użytkownik
  • Content Count

    110
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Warszawa/Berlin
  1. Myyszy

    Moje Ruhle

    No, fajny. I dobrze mi się nosi. Wząłem na warsztat tę stalową Präzisę, jak ją poskładam, to będę miał trudny wybór co założyć :-)
  2. Myyszy

    Moje Ruhle

    Ruhla na dziś. UMF 28-40 pierwszy kwarc po naszej strońie żelaznej kurtyny. I przy okazji zegarek, z którym Sigmund Jähn poleciał w kosmos. Aczkolwiek wersja "interkosmos" miała inną kopertę. Ale ten ma mimo wszystko ładny cyferblat i nietypowo umieszczoną koronkę. Mechanika w 80% identyczna jak w UMF 24.
  3. Myyszy

    Moje Ruhle

    Ładny cyferrblat.
  4. Myyszy

    Moje Ruhle

    Z tym zakręaeniem to pic na wodę. Te dekle są wytłoczone z blachy tak, żeby wyglądały na zakręcanym, ale są po prostu montowane na wcisk. Czy Ruhla Twojego Taty jest na chodzie?
  5. Myyszy

    Moje Ruhle

    Hmm, to względne. Jak dla mnie, to 35mm to standardowa wielkość. A 40mm to absolutne maksimum i to pd warunkiem, że zegarek jest niski. Z tego powodu nie podoba mi się praktycznie nic ze współczesnych, wszystkie jakieś takie wielgachne... Jak również nie uważam specjalnie automatów - nie chcę dodatkowych 2mm wysokości koperty tylko po to, żebym nie musiał nakręcać rano zegarka. Ale to oczywiście moje prywatne upodobania.
  6. Myyszy

    Moje Ruhle

    Tak, Też mi się ta stalowa podoba. Wogóle Prazisy to świetne zegarki. Proste, solidne i niezawodne. Od lat noszę taką z dolną sekundą (pokazywałem ją już tutaj) i zaliczyła naprawdę dużo - parę upadków, wielokrotnie jazdę skuterem w deszczu, kilka wywrotek na nartach i ciągle działa. Ostatnio zmieniałyśmy jej szkiełko i zauważyłem, korozję na walki naciągowym, więc myślę, że należy jej się przegląd. Niemniej nadal chodzi dokładnie i bezproblemowo. A ta „24” to albo wyjątkowo udany egzemplarz, albo wreszcie dopracowłem system smarowania. Werk musiał stanąć od zawilgocenia, bo balans stał i miał korozję na czopach, ale po wyczyszczeniu i nasmarowaniu ruszył, chodzi nadal i praktycznie nie wymagł poprawek ani regulacji.
  7. Myyszy

    Moje Ruhle

    Dzie bez Ruhli - dniem straconym. Na początek świerzo poskładana, zwyczajna UMF 24. O tyle ciekawy egzemplarz, że to późna wersja mechanizmu (koniec lat 80.) ale z dolną sekundą. W tamtych czasach było to raczej niemodne. Moim zdaniem bardzo ładny, grafitowy, szczotkowany cyferblat. A poza tym właśnie przyszła Präzisa. Wersja na 16 kamieniach z centralną sekundą. W bardzo ładnym stanie, chociaż do czyszczenia i smarowania. Też ciekawa, bo ma stalową, wodoszczelną kopertę z deklem zakręcanym na pierścień oraz przeciwwstrząsowe łożyskowanie balansu. W Ruhlach to raczej rzadkość. Łożyskowanie jest systemem NRDowskim, podejrzewam, ze identyczne jak w późnych Glasshute (wczesne miały importowane Incablocki). Ale na razie czeka w kolejce - teraz mam rozgrzebanego Villereuse z budzikiem.
  8. Myyszy

    Ruhla Prazisa

    16 kamieni, dolna sekunda
  9. Myyszy

    Moje Ruhle

    Pewnie, rozbieraj! UMF 24 to świetny poligon zegarmistrzowski. Jak dla mnie, to uruchomienie takiego buksiaka to większa frajda niż kupienie Omegi :-)
  10. Blachy były kształtowane tradycyjnymi metodami blacharskimi. Czyli najpierw na podstawie dokumentacji były zrobione szablony, a pózniej blachy formowane z ręki z użyciem worka z piaskiem, młotka, koła angielskiego i spęczarki, tak, żeby pasowały do tych szablonów. Nadwozie jest ze stopu aluminium odpornego na korozję morską, wiec nie ma żadnego pokrycia, ani galwanicznego ani lakierniczego - powierzchnia jest taka jak po obróbce.
  11. Myyszy

    Moje Ruhle

    Wczoraj z rozpędu poskładałem taką, na werku UMF Chronos. Była wsród złomu przewidzianego na części - bez szkiełka, sekundinka, z uszkodzoną tarczą. Nie wygląda może idealnie, ale widać, że nie jedno przeszła i nie klęka na robocie :-) UMF Chronos to praktycznie „54” z dodanym pośrednim napędem centralnego sekundnika. Tu jest krok po kroku obfotografiwane składanie. Proszę nie traktować tego jako instruktażu. To poprostu dokumentacja mojego amatorskiego montażu i ewentualnie przypominajka jak jest ten werk zbudowany. http://zegarkiclub.pl/forum/gallery/album/2272-ruhla-umf-chronos-montaż/?view_style=large
  12. Myyszy

    Moje Ruhle

    „54” wydaje się bardziej pancerny. Grubsze czopy, większe zęby. Cały werk jest wyższy. Do tego sprężyna jest mocniejsza. „24” to moim zdaniem bardziej delikatna i zminiaturyzowana „54”. Ma kilka zalet - lepiej skonstruowany wychwyt, często balans z możliwością regulacji neutrum, ale z jakością bywa różnie. Pewnie to też kwestia skali produkcji. „24” natłukli ponad 130 milionów... Co jest też swego rodzaju zaletą - tych werków jest dużo, są tanie i zawsze da się poskładać dobrze chodzący egzemplarz.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.