Fajna historia :-) Jeśli to jakieś pocieszenie dla LZS Chrząstawa to są od nich gorsi....w Europie. Ostatnio w pucharze Estonii jakaś drużyna (nazwa trudna do wymówienia) przegrała 36:0
Ano różne emocje różne. Dziś w necie widziałem filmik jak jeden z zawodników drugiej ligi argentyńskiej po otrzymaniu żółtej kartki lewym sierpowym znokautował sędziego. Cios był raczej mocny bo sędzia nieprzytomny został odwieziony do szpitala.
Dziwna jest mentalność polskich drużyn. W chwilach, gdy grają o "coś" zaczynają mieć spętane nogi. Dziś Lech też grał nerwowo. To nie był ten Lech z trzech ostatnich potyczek. Nie mniej raz jeszcze gratulacje i powodzenia na europejskich arenach.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.