Nigdy nie dowiesz się kto jaki rabat ukręcił, to indywidualna sprawa. Dzwonienie po salonach ?, nikt Ci do końca prawdy nie powie, ostateczną cenę zna ten kto jest w danej chwili w salonie i kupuje lub odbiera towar "kolejkowy''
W każdej sieci jest budowana relacja, to część marketingu. Dlatego w ogóle mnie to nie dziwi , Jubitom, Apart itp robią to samo. Wysyłanie sms o promocji to też budowa relacji, czy proste oddzwonienie po wizycie i zapytaniu u AD. Gdybyśmy trochę mniej latali bo tych butikach , to sytuacja by się zaczeła zmieniać. Ale wiadomo - choroba nieuleczalna...
Według mnie lepiej mieć troszkę za duży rozmiar, za mały zegarek wygląda" bardzo słabo " i śmiesznie "słabo to wygląda" - czytaj ,-wielkość zegarka nie dostosowana do wielkośći nadgarstka
Ale sprawa wymiany mechanizmu dotyczyła tylko zegarków na gwarancji. Wystarczy zapytać Pieśkiewicza czy robił już coś po gwarancji z inhałsami Tudora, i czy posiada bazę cześci zamiennych. Przecież to jest biznes a nie robieni komuś łaski.Z tego co się orientuje to właśnie w tym roku pokończyły się gwarancje na pierwsze sprzedawane Tudory z inhałsami.
Ja już żałuje że sprzedałem czerwonego ( na inhausie oczywiście ), bo na ( ecinie) to bym chyba nie żałował..... ps. Ten Pieśkiewicz to jest jednak gość.
Jak dla mnie to są dwa całkowicie różne zegarki. Bransoleta w Omedze mocno się załamuje, a w R leży perfekcyjnie. Trzeba dodać iż ta Omega to dość świeży projekt, ocena i werdykt nigdy nie będzie jednoznaczna.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.