Dzień dobry!
Szukam dla siebie prezentu na urodziny. Mam kilku faworytów, ale im więcej przejrzanych internetów, tym mniej odpowiedzi...
Założyłem sobie budżet koło 4k i przy okazji poszukiwań powstały we mnie takie wątpliwości - Czy to dobrze tak się ograniczać? Czy może lepiej poczekać i dozbierać jeszcze 4k 🤨? Czy kupić teraz coś rozsądnego, czy czekać, aż coś "chwyci"? Itd., itp...
Czytam forum od wielu lat, mało się udzielam bo nie mam wiele do powiedzenia,ale wiedzcie, że wielokrotnie mi pomogliście dzieląc się swoimi uwagami (za co bardzo dziękuję).
Dziś chciałbym zapytać o Wasze doświadczenia:
Jak długo cieszycie się z takich prezentów? Czekacie, czy działacie pod wpływem impulsu? Analiza, czy ciąg za spust jak tylko muszka zgra się ze szczerbinką...?
Przepraszam za przydługi tekst i zapraszam do dyskusji!
Pozdrawiam serdecznie
Maciek
O mnie: mam kilka zegarków, same budżetowe. Moim najcenniejszym zegarkiem jest seiko 5 który kupiłem sobie za pieniądze z komunii 29 lat temu i noszę do dziś...
Szukam zegarka który będę nosił na co dzień (nie specjalne okazje - od tego mam dżiszoki i garnitury) przez ładnych kilka lat.
Podobają mi się: sinny, fligery, balle, fortisy, breitlingi, longinesy, damasko... Dużo zegarków mi się podoba...