Witam, postanowiłem i ja opisać swoją przygodę z pierwszym czyszczeniem zegarka. Stary Wostok z werkiem 2209, ale tym starszą wersją z włosem bregetowskim. Nauczyłem się, że do czyszczenia zegarka nie można usiąść na chwilę. Trzeba mieć na to czas i trochę spokoju. Przed przystąpieniem do pracy najlepiej sobie wszystko przygotować, by mieć pod ręką. Ważne są pojemniczki na śrubki, które lubią uciekać ze stołu i ginąć na wieki. Poza tym im mniej się wiercimy tym mniej kurzu i brudu wzbijamy w powietrze, który później opada na nasz świeżo wyczyszczony mechanizm. Narzędzia które ułatwiają zabawę to imak do zegarków, który możemy kupić w Chinach za grosze. Niezbędne są wkrętaki precyzyjne. Kupiłem ze dwa komplety, za każdym razem musiałem sam je ostrzyć, bo były zbyt grube. Jeśli ktoś na alledrogo ma sprawdzone będę wdzięczny za podpowiedź. O wiele ważniejsze od wkrętaków są dobre pęsety. Na szczęście w końcu znalazłem aukcję, gdzie kupiłem tanio i niedrogo na prawdę dobre pęsety. Jeśli ktoś by potrzebował podrzucę link do aukcji. Zanim przystąpimy do pracy warto sporo poczytać. Ja mimo, że długo się przygotowywałem wywaliłem zupełnie dobry włos z balansem, bo nie wiedziałem, że w starszych modelach jest włos bregetowski. Widziałem do tej pory tylko nowsze werki 2209 z włosem płaskim spiralnym. Pomyślałem, że rozciągnąłem włos przy wyjmowaniu balansu a tam wszystko było jak należy. Dlatego teorii nigdy za wiele. Czyszczenie Zegarek rozebrałem na części pierwsze. Wymyłem w benzynie ekstrakcyjnej a później w acetonie. Sama benzyna nie była zbyt czysta po części po wyschnięciu nie błyszczały się tak jak błyszczeć powinny, dopiero po płukaniu w acetonie miały właściwy wygląd. Do czyszczenia użyłem małego pędzelka z dość sztywnym włosiem. Każdą część brałem po kolei w pęsetę i czyściłem przykładając szczególną wagę do czopów i kamieni. Składanie i smarowanie Użyłem smaru do urządzeń precyzyjnych. Wiem, wiem - są specjalne smary do zegarków. Smar którego użyłem może powodować korozję elementów, szybciej też zegarek znów trzeba będzie czyścić i smarować, ale.... to czyszczenie amatorskie, nie będę tych zegarku sprzedawał, nie robię tego zarobkowo, więc... Nauczyłem się, że stary mechanizm należny rozkładać bardzo powoli i ostrożnie. W czasie składania okazało się, że utrąciłem oba czopy koła wychwytowego, mimo że mostek zdejmowałem bardzo ostrożnie. Dlatego kiedy rozpoczynamy przygodę z czyszczeniem zegarków warto od razu zakupić sobie dwa identyczne werki. Kiedy coś nie pójdzie mamy pod ręką zestaw części zamiennych. Największy problem miałem z dozowaniem smaru. Nie mam profesjonalnych smarowników. Próbowałem igłą a w końcu najlepiej smarowało mi się wykałaczką. Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem. Przypuszczam, że dałem za dużo oleju na palety kotwicy. Balans pracował bardzo ospale. Rozebrałem cały zegarek i wyczyściłem jeszcze raz dozując znacznie mniej smaru. Tym razem wszystko chodzi jak w zegarku;) Balans rusza od pierwszego przekręcenia koronki. Póki co zegarek robi -15s/dobę. Dziś kolejna próba podregulowania. Nie sprawdzałem jeszcze jak zachowuje się w różnych pozycjach, co będzie największym testem dla mojego "przeglądu".