Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Arkadiusz_16

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Arkadiusz_16

  1. Witam ponownie. Mam pytanie dotyczące przeszczepów. Zakładamy, że robimy przeszczep z dwóch identycznych worków. Jak w praktyce zachowują się zegarki po przełożeniu na całego balansu wraz z mostkiem, koła wychwytowego, kamieni łożyskowych itp? Tak sobie myślę, że jednak każdy czop z kamieniem się w jakiś sposób dotarł, więc chyba rzadko takie zabiegi przebiegają bezboleśnie? Drugie pytanie mam o ewentualną pożyczynę zatrzymywania się zegarka, kiedy sekunda jest na godz. 12. Jeśli jest mocno nakręcony to tylko słychać, że w okolicach tego miejsca zagarek kuleje. Kiedy sprężyna jest słabo naciągnięta to zegarek staje. Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
  2. Dziękuję za odpowiedzi, mam jeszcze jedno pytanie. Czyściłem ostatnio i smarowałem Wostoka 2209. I tak teraz zastanawiam się czy nie popełniłem błędu. Na tulejkę na którą zakłada się ćwiertnik dałem trochę oliwy. Widzę, że na tym filmie tego elementu ktoś nie smaruje: https://youtu.be/OA3Xk7DI8SM?t=1m44s Powinno się tam dawać smar? Czy to może mieć negatywne skutki?
  3. Witam, Wostok, kaliber 2409. Przy nakręcaniu czuć, że co jakiś czas coś przeskakuje. Nie można nakręcić go do końca. Myślałem, że może zapadka przy kole zapadkowym, ale nie. Co to może być?
  4. Witam, postanowiłem i ja opisać swoją przygodę z pierwszym czyszczeniem zegarka. Stary Wostok z werkiem 2209, ale tym starszą wersją z włosem bregetowskim. Nauczyłem się, że do czyszczenia zegarka nie można usiąść na chwilę. Trzeba mieć na to czas i trochę spokoju. Przed przystąpieniem do pracy najlepiej sobie wszystko przygotować, by mieć pod ręką. Ważne są pojemniczki na śrubki, które lubią uciekać ze stołu i ginąć na wieki. Poza tym im mniej się wiercimy tym mniej kurzu i brudu wzbijamy w powietrze, który później opada na nasz świeżo wyczyszczony mechanizm. Narzędzia które ułatwiają zabawę to imak do zegarków, który możemy kupić w Chinach za grosze. Niezbędne są wkrętaki precyzyjne. Kupiłem ze dwa komplety, za każdym razem musiałem sam je ostrzyć, bo były zbyt grube. Jeśli ktoś na alledrogo ma sprawdzone będę wdzięczny za podpowiedź. O wiele ważniejsze od wkrętaków są dobre pęsety. Na szczęście w końcu znalazłem aukcję, gdzie kupiłem tanio i niedrogo na prawdę dobre pęsety. Jeśli ktoś by potrzebował podrzucę link do aukcji. Zanim przystąpimy do pracy warto sporo poczytać. Ja mimo, że długo się przygotowywałem wywaliłem zupełnie dobry włos z balansem, bo nie wiedziałem, że w starszych modelach jest włos bregetowski. Widziałem do tej pory tylko nowsze werki 2209 z włosem płaskim spiralnym. Pomyślałem, że rozciągnąłem włos przy wyjmowaniu balansu a tam wszystko było jak należy. Dlatego teorii nigdy za wiele. Czyszczenie Zegarek rozebrałem na części pierwsze. Wymyłem w benzynie ekstrakcyjnej a później w acetonie. Sama benzyna nie była zbyt czysta po części po wyschnięciu nie błyszczały się tak jak błyszczeć powinny, dopiero po płukaniu w acetonie miały właściwy wygląd. Do czyszczenia użyłem małego pędzelka z dość sztywnym włosiem. Każdą część brałem po kolei w pęsetę i czyściłem przykładając szczególną wagę do czopów i kamieni. Składanie i smarowanie Użyłem smaru do urządzeń precyzyjnych. Wiem, wiem - są specjalne smary do zegarków. Smar którego użyłem może powodować korozję elementów, szybciej też zegarek znów trzeba będzie czyścić i smarować, ale.... to czyszczenie amatorskie, nie będę tych zegarku sprzedawał, nie robię tego zarobkowo, więc... Nauczyłem się, że stary mechanizm należny rozkładać bardzo powoli i ostrożnie. W czasie składania okazało się, że utrąciłem oba czopy koła wychwytowego, mimo że mostek zdejmowałem bardzo ostrożnie. Dlatego kiedy rozpoczynamy przygodę z czyszczeniem zegarków warto od razu zakupić sobie dwa identyczne werki. Kiedy coś nie pójdzie mamy pod ręką zestaw części zamiennych. Największy problem miałem z dozowaniem smaru. Nie mam profesjonalnych smarowników. Próbowałem igłą a w końcu najlepiej smarowało mi się wykałaczką. Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem. Przypuszczam, że dałem za dużo oleju na palety kotwicy. Balans pracował bardzo ospale. Rozebrałem cały zegarek i wyczyściłem jeszcze raz dozując znacznie mniej smaru. Tym razem wszystko chodzi jak w zegarku;) Balans rusza od pierwszego przekręcenia koronki. Póki co zegarek robi -15s/dobę. Dziś kolejna próba podregulowania. Nie sprawdzałem jeszcze jak zachowuje się w różnych pozycjach, co będzie największym testem dla mojego "przeglądu".
  5. Mam Poljota de luxe i teraz kupiłem Łucza na tym samym werku. Oba dość ciężko się nakręcają. Czy ten kaliber tak ma, czy to po prostu wina zepsucia się smarów?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.