Pierwszy w tym roku. Niestety sam robak.
Z tymi koźlarzami u mnie to w sumie jest nietypowo. Środek osiedla, między blokami, a co roku do 20 sztuk znajduję.
Dosłownie kilka metrów od balkonu rośnie parę brzózek i to grzybom wystarczy.
Z lenistwa po prostu czasem biorę lornetkę w rękę i patrzę co tam nowego wyrosło- jak nie chce mi się wychodzić z domu😎. Ostatnie zdjęcie z ubiegłego roku.