Ja swój mam znacznie dłużej niż kolega Reelax:) Do niedawna był moim codziennym zegarkiem (jesienią ub. roku zastąpił go w tej roli tissot powermatic) i wygląda jak na zdjęciu powyżej - gdyby oryginalny jasny pasek nie zużył się i nie zabrudził, to mógłbym go sprzedać jako nówkę A poza tym, że na wakacje i bardziej hardcorowe wypady zakładałem g-shocka, to hamiltona na co dzień specjalnie nie oszczędzałem. Nie mam jakiś wielkich doświadczeń zegarkowych, ale moim zdaniem właśnie piaskowana koperta jest dużo odporniejsza na zarysowania. Najbardziej je widać na polerowanej, co obserwuję na swoim tissocie - już po kilku miesiącach wygląda na znacznie bardziej zużyty od dużo starszego hamiltona.