A może by tak połączyć siły wszystkich Polskich Marek Zegarkowych, tworząc stowarzyszenie. Oczywiście na start można zapomnieć o wspólnym projekcie mechanizmów, bo nawet milion złotych to czuję, że o jedno zero za mało ma. Ale może by zacząć od prostszych elementów. Tu oczywiście pierwsze co przychodzi do głowy to produkcja kopert zegarkowych dla wszystkich. Warunki tylko dwa, z polskich surowców i w Polsce, maszyny nie muszą być polskie. Zamiast kupować w Chinach, no co? Nie lepiej by było nawet trochę więcej zapłacić, ale od czegoś w końcu zacząć.Jak myślicie, jest u nas Pasjonat na tyle charyzmatyczny, by to skoordynował? Może i nawet w ramach KMZiZ?