Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

sioux

Stary taksometr od zegarmistrza

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Kupiłem "w ciemno" takie oto urządzenie. Zakładam ze to taksometr, udało mi się też ustalić ze w latach 30-tych funkcjonował w Poznaniu zegarmistrz o nazwisku J. Gałdowski, co ma chyba sens, bo od produkcji taksometru do zegarka nie tak znowu daleko...

Czy mógłbym prosić o potwierdzenie moich przypuszczeń oraz ew. rozwinięcie tematu. Ktoś sugerował mi ze w latach 50-tych takie urządzenia montowano w taksówkach, ktoś inny podejrzewa (z racji ciężaru i sposobu mocowania na duże śruby) że korzystały z tego dorożki...

Za wszelką pomoc z góry dziekuje.

post-61795-0-10545800-1410945596.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze jedna fotka...

post-61795-0-39638400-1410945746_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo długo funkcjonowały te taksometry w taksówkach.

Linkę i całą konstrukcję mocowania tego diabelskiego urządzenia

było widać, bowiem montowano to przed deską rozdzielczą.

Chorągiewka czyli ten element z napisem "wolny" służył do uruchomienia

zliczania opłaty za kurs. Oczywiście wstępna opłata postojowa, 

którą się określało potocznie, jako fakt zamknięcia drzwi taksówy

była ustawiana ręcznie. Sama chorągiewka służyła także do 

ustawiania taryfy a były, dzienna, nocna i pierwsza, druga.

Do tej pory na obrzeżach miast stoją znaki "Taryfa 2".

po przejechaniu takiej tablicy szofer z trzaskiem zapadek 

łamał chorągiewkę ustawiając odpowiednią taryfę w trakcie jazdy.

Te urządzenia funkcjonowały jeszcze w taksówkach na początku lat 70.

 

Z chęcią przytulił bym taki taksometr. 


<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lec - piękne dzięki. Czy takie wynalazki istotnie powstawały w pracowniach zegarmistrzowskich??? Jeśli tak rozwiązywałoby to problem datowania artefaktu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, zegarmistrzowie je naprawiali i legalizowali.


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ano Dochtorku

co do pierwszego się zgodzę,

jednakże drugie, to brakuje chyba słowa oddawali?

Bo to nie było takie chop - siup Panie!

Zarówno część mocowana na skrzyni biegów,

którą na upartego można było by nazwać rozdzielaczem

jak i sam taksometr był plombowany w widocznym miejscu,

choćby jak liczniki elektryczne.

W tym konkretnym przypadku tym widocznym miejscem

były śruby mocujące linkę do obudów.

Co do legalizacji zajmował się tym PIWiG

na ul. Elektoralnej w stolycy lub wydzielone jednostki

w tak zwanym terenie pod patronatem wyżej wymienionego.

Pamiętam (jeszcze) że "cierpiarze" nie raz złorzeczyli

jakie to ponoszą koszta legalizacji.

Prawdą natomiast było to, że legalizacje były terminowe

i trwały długo oraz zmuszały do wycieczki by mierniczy

osobiście założył druciki i aluminiową kostkę,

by na niej nanieść urzędową cechę. 

 

Jedno co mogę także powiedzieć,

to widoczny egzemplarz jest wiekowy.

Nowsze typy miały większe okienka liczbowe

oddzielne dla złotówek i groszy.

Określenie "złotówa"

być może właśnie z tego się wywodzi. 

Nie które wersje miały podświetlane chorągiewki.

Zresztą często się psujące, to podświetlenie.

Z tego też względu wprowadzono w nowszych

konstrukcjach wyjście styków elektrycznych,

które powodowały zapalanie się małych żarówek

w elementach mocowanych na szybie wewnątrz taksówki.

Kolory oznaczały:

Czerwony - zajęty

Zielony - wolny

Żółty - postój ( licznikowy )


<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lec - jestem pod wrażeniem. Jeszcze raz dzięki.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zakupionego 'mebla"  :D

 

Nie dziwie się !

I stawiasz chorągiewkę  na sztorc

a od razu faworyta widzi, iż żeś nie zajęty. ;)


<p>Czasem lec-e w gruchy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.