Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość sst

Dopasowanie bransolety Omega w Warszawie

Rekomendowane odpowiedzi

Gość sst

Witam

 

Kontaktowałem się z salonem Omegi (W. Zaleski) w Warszawie w kwestii odpłatnego dopasowania bransolety zegarka. Powiedziano mi że jeżeli zegarek nie był kupowany u nich to moze to zrobić jedynie serwis Swatch Group. Czy ktoś z Was spotkał się z takimi dziwnymi procedurami? Gdzie bezpiecznie można w Warszawie dopasować bransoletę do Seamastera?

 

Dzięki i pozdrawiam

 

Sergiusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co masz na mysli piszac "dopasowac bransolete"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sst

Mam na myśli wyjęcie z niej kilku ogniw żeby zegarek pasował na nadgarstku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To chyba mozna zrobic samemu, ew. kazdy zegarmistrz to zrobi. Kup sobie maszynke do wyciskania sworzni w ogniwach i bedziesz sobie skracal i wydluzal 15 razy na dzien. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...to dziwne ,że firma Zeleski nie chciała tego zrobić...w firmie tej bowiem parę miesięcy temu wyciągnęli mi z mojej Omegi parę ogniwek gratis...mimo, że nic u nich nigdy nie kupiłem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lew

To chyba trafiles na jakiegoś malo uczynnego pracownika albo mial dużo innej pracy. A moze masz jakąś niesamowicie drogocenną i unikalna Omege i przestraszył sie ze nie da sobie rady :wink:

Z wyjęciem ogniwka zazwyczaj radzi sobie każdy zegarmistrz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość jankos

Nie każdy :evil:

Parę lat temu w Krakowie, chciałem zmniejszyć bransoletę w świeżo sprezentowanym mi przez Żonę Tissocie.

Zegarmistrz do którego się udałem nie miał pojęcia jak się do tego zabrać - efektem końcowym były 3 kompletnie zniszczone ogniwa bransolety.

Ten zegarmistrz mieścił się wtedy w Gigancie - obecnie prowadzi punkt w Obi, na Bora - Komorowskiego w Krakowie.

 

Pozdrawiam - jankos.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio zmienilalem ogniwo u "majstra" w Galerii Mokotow (1-sze pietro, stand na korytarzu), 10 pln. Raczka puchnie, oznaka dobrobytu? :) Zegarek zyje, widac nie takie to trudne :)

Czasem "slonowcy" nie chca tego robic, maja gdzies potencjalnego klienta, ale jak Kuba Bogu... wiec kupuje na wolnoclowych albo w USA :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

zegarek, zegarkowi nie równy. Zegarmistrz, zegarmistrzowi (często) też nie.

Niektóre zegarki Omega, zwłaszcza prawdziwe miewają dość trudną do skracania bransoletkę i nie wystarczy popukać młotkiem. Trzeba mieć do tego wiedzę i ..kilka przyrządów. Bez tego można tylko bransoletkę pokancerować albo uszkodzić. :)

:) Zapraszamy na tę czynność do naszej firmy. Nikomu nie odmawiamy. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sst

Witam

 

Ku przestrodze. Za namową pojawiłem się dziś w salonie Kruk na Placu Konstytucji z moją nową Omegą (2254.50) celem dopasowania bransolety. Po 20 minutach prób udało się ją dopasować. Niestety w efekcie na 3 ogniwach bransolety są rysy od wkładania i wyciągania sworzni (bransoleta jest polerowana więc rysy są dobrze widoczne).

 

Przy okazji zegarmistrz uzywał maszynki do wyciskania sworzni. Czy bardziej prawidłowe i bezpieczne nie jest ich wybijanie?

 

Suma sumarum połowy przyjemności z nowego zegarka już nie na. Jak mi złość przejdzie to pomyślę co z tym zrobić.

 

Sergiusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pcstud

skoro bransoleta jest polerowana to nie ma zadnego problemu zeby spolerowac rysy- nie bedzie po nich sladu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sst

Czy to polerowanie można zrobić ręcznie czy tylko mechanicznie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poszedlem kiedys do zegarmistrza (w Lublinie), zeby skrocic bransolete. Wzial 5 zl, skrocil. Przy okazji zostawil na jednym ogniwie, od wewnetrznej na szczescie strony, wyrazny odcisk mlotka. Po tym zdarzeniu kupilem na allegro maszynke do wyciskania sworzni i robie to sam, kiedy chce, w 2 minuty, i nie zostawiam zadnych sladow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam

 

Ku przestrodze. Za namową pojawiłem się dziś w salonie Kruk na Placu Konstytucji z moją nową Omegą (2254.50) celem dopasowania bransolety. Po 20 minutach prób udało się ją dopasować. Niestety w efekcie na 3 ogniwach bransolety są rysy od wkładania i wyciągania sworzni (bransoleta jest polerowana więc rysy są dobrze widoczne).

 

Przy okazji zegarmistrz uzywał maszynki do wyciskania sworzni. Czy bardziej prawidłowe i bezpieczne nie jest ich wybijanie?

 

Suma sumarum połowy przyjemności z nowego zegarka już nie na. Jak mi złość przejdzie to pomyślę co z tym zrobić.

 

Sergiusz

 

W grudniu skracałem u nich bransoletę w moim Speedy'm. Bez problemu, za 10 zł - wyciąganie pinów maszynką, wbijanie młoteczkiem. Tyle, że zostało zdjęte jedno ogniwo za mało. Kupiłem zatem wyciskarkę i sam skróciłem w Omesi a dodatkowo w Seiko Monsterze. W tym drugim było znacznie trudniej.

 

Michał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość pcstud
Czy to polerowanie można zrobić ręcznie czy tylko mechanicznie?

 

mozna recznie za pomoca cape cod lub chociazby zwyklej pasty do zebow :lol: tylko opewnij sie, ze zarysowany element jest polerowany a nie szczotkowany :idea:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sst

Dzięki za informacje. Co to takiego cape cod i gdzie to można kupić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy to polerowanie można zrobić ręcznie czy tylko mechanicznie?

mozna recznie za pomoca cape cod lub chociazby zwyklej pasty do zebow :lol:

Nie sadze, zeby za pomoca pasty do zebow dalo sie uzyskac lustro. Raczej "blyszczacy polmat". Ziarnistosc pasty jest zbyt duza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie sadze, zeby za pomoca pasty do zebow dalo sie uzyskac lustro. Raczej "blyszczacy polmat". Ziarnistosc pasty jest zbyt duza.

 

:shock: Strach pomyśleć co za pasty używasz :lol:

Normalna "ludziowa" pasta jest po prtostu za miękka do stali. Głębokie zadrapania usuwa się papierem ściernym "1000" i poleruje zieloną pastą polerską. Uwaga: zielona pasta jest zwykle tłusta, więc jej resztki trzeba usunąć benzyną lub izopropanolem.

 

edit: przed rozbieraniem bransolety warto sprawdzić czy sworznie nie są po prostu wkręcane. W otworach sworzni zwykle siedzi brudek, więc nie jest to takie oczywiste.

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi bez problemu skracano bransoletę w Seamasterze w salonie "Złoto" na Lipowej w Białymstoku, nie sądziłem że z tym w ogóle może być jakiś problem :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:shock: Strach pomyśleć co za pasty używasz :)

Ja sie nie boje -- tzw. produkty markowe :lol:

A to co napisalem, napisalem na podstawie doswiadczenia. Wyplerowalem luske od trzydziestkiosemki i nie byla tak blyszczaca jak caly naboj. Blyszczala sie, ale nie byla lustrzana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A to co napisalem, napisalem na podstawie doswiadczenia. Wyplerowalem luske od trzydziestkiosemki i nie byla tak blyszczaca jak caly naboj. Blyszczala sie, ale nie byla lustrzana.

 

Ech, kto nie zdobywał takich doświadczeń, po których efekt gugu, a paluchy bolą...

Bo w ogóle pasta do zębów nadaje się co najwyżej do zębów. No i do szyb samochodowych po silikonie :twisted:

 

J.


Jacek Tomczak - Janowski

-=WSzA=-

Warsztat Szyderstwa Artystycznego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość sst

Cześć

 

Drobnych poprawek dokonywałem w biurze Swatch Group na Postępu 18 i mogę polecic jakość usług. Dopasowanie bransolety nic nie kosztuje. Podobnie zresztą u Kruk'a ale dałbym 50 zł żeby tam nie trafić...

 

Z wyrazami szacunku

 

Sergiusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość hans

Co do rzeczonej firmy W.Zaleski to kiedy przyszedłem tam 3 miechy temu

z Longines'em w celu wymiany baterii i paska - zostałem obsłużony wzorcowo,

natomiast w zeszłym tygodniu kiedy poprosiłem o dopasowanie długości

bransolety w moim nowym Eposie to mnie pożegnali słowami 'nie mamy takich narzędzi'.

 

Czy spowodowane to było tym że za drugim razem miałem wolne i przybyłem ubrany

w dżiny zamiast garniaka jak z Longinesem ?

 

PS

Przepraszam za odkopanie wątku, ale czułem potrzebę dorzucenia 3 groszy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Ku przestrodze. Za namową pojawiłem się dziś w salonie Kruk na Placu Konstytucji z moją nową Omegą (2254.50) celem dopasowania bransolety. Po 20 minutach prób udało się ją dopasować. Niestety w efekcie na 3 ogniwach bransolety są rysy od wkładania i wyciągania sworzni (bransoleta jest polerowana więc rysy są dobrze widoczne).

 

Przy okazji zegarmistrz uzywał maszynki do wyciskania sworzni. Czy bardziej prawidłowe i bezpieczne nie jest ich wybijanie?

 

Suma sumarum połowy przyjemności z nowego zegarka już nie na. Jak mi złość przejdzie to pomyślę co z tym zrobić.

 

Sergiusz

 

A jak to wygląda po 7 latach na Placu Konstytucji.....??

 

Wczoraj pan w białym kitlu (ten starszy..) w ogóle nie podjął się skrócenia bransolety w AT bez jej porysowania, odsyłając mnie do SGP na Marynarską...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdumiewające... najprostsza i całkiem skuteczna maszynka do wypychania sworzni kosztuje ok. 10 zł... kostka zegarmistrzowska z młoteczkiem i wybijakami pewnie też coś koło tego. I naprawdę nie trzeba mieć zdolności magicznych, żeby skrócić bransoletę bez strat w ludziach i sprzęcie :)

Pozdrawiam,


Wasyl
Mam różne zegarki

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.