Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest

Co szkodzi gumowym uszczelkom - mały amatorski eksperyment :)

Recommended Posts

Guest

Witam,

 

Swego czasu w dziale Casio dyskutowaliśmy na temat tego, czym czyścimy uszczelki w naszych zegarkach (pod deklem, w przyciskach). Były różne głosy, różne środki Koledzy stosowali. Była opinia o WD40, że szkodzi, zgodnie z resztą z ogólnie dostępnymi informacjami, np. w sieci. Ktoś wspomniał o wodzie utlenionej, inny o płynie do naczyń w roztworze wodnym. Postanowiłem więc zrobić mały eksperyment, który opiszę poniżej.

 

Jednak zanim to zrobię, chcę mocno podkreślić, że eksperyment jest działaniem amatorskim i nie należy się nim istotnie sugerować przy wyborze substancji najlepiej nadających się do czyszczenia gumy w uszczelkach zegarków. Tu radzę zasięgnąć informacji takich, jak np. tabele odporności chemicznej gumy, lub stosować środki zalecane przez producentów.

 

Po dyskusji z Kolegami w dziale Casio postanowiłem wypróbować:

 

DSC_0331.jpg

 

Do naszej dyskusji można dotrzeć <TYM> linkiem. Jak widać na zdjęciu powyżej, eksperyment rozpocząłem w połowie marca (2016. roku). Do eksperymentu wykorzystałem jedną uszczelkę, którą kupiłem w zakładzie zegarmistrzowskim na ulicy Cieszkowskiego w Łodzi. Uszczelkę pociąłem na kilka mniej więcej równych kawałków i umieściłem we fiolkach z odpowiednimi substancjami, zgodnie ze zdjęciem poniżej:

 

DSC_0325.jpg

 

Fiolki co jakiś czas potrząsnąłem, ale trzymałem bez otwierania aż do dzisiaj, czyli do 2 września 2016. Poniżej zdjęcie z widokiem ogólnym kawałków uszczelki, w miejscach przypisanych do testowanych substancji:

 

result_1.jpg

 

Opis obserwacji rozpocznę od dwóch substancji, co do których wynik eksperymentu był do przewidzenia.

 

 - Metanol i izopropanol (próbka 2. oraz 3.) nie wpłynął na właściwości gumy z uszczelki, przynajmniej na ile byłem w stanie to stwierdzić. Guma zachowała swoje właściwości rozciągliwe bez wyraźnych zmian. również wizualnie nic się nie zmieniło.

 

- Na temat WD40 można przeczytać (np. w sieci) wiele, a z tej literatury wynika, że /zdecydowanie/ nie jest to środek zalecany do czyszczenia uszczelek gumowy (z uwagi na składniki w nim zawarte). Tym bardziej zaskoczył mnie wynik moczenia w nim naszej uszczelki. Na ile jestem w stanie stwierdzić, nie zauważam żadnego wpływu tego czynnika na testowaną próbkę. Dotyczy to zarówno właściwości mechanicznych (niestety nie mam odpowiednich urządzeń laboratoryjnych do przeprowadzenia profesjonalnych testów na rozciąganie, bazuję jedynie na prostym rozciąganiu uszczelki załapanej za końce dwoma pęsetami), jak powierzchni gumy, co obrazuję na poniższym zdjęciu:

 

1vs2.jpg

 

Widać na nim końcówki fragmentów uszczelek dla próbki 1 (powyżej) oraz 2 (poniżej).

 

- Perhydrol dosłownie zmasakrował testowany kawałek gumy. Guma była napuchła, a przy wyciąganiu jej z fiolki pęseta zagłębiła się w niej, zostawiając wyraźny ślad. Guma była lepka, mięciutka - zupełnie zmieniła swoje właściwości względem stanu pierwotnego.

 

3vs4.jpg

 

Na zdjęciu porównanie próbki nr 3 (powyżej /izopropanol/, próbka bez zmian) z próbką nr 4 (poniżej /perhydrol/, widać, że guma spuchła, a jej powierzchnia jest wyżarta, krawędzie straciły pierwotny kształt). Poniżej jeszcze powiększenie, z widoczną zniszczoną powierzchnią gumy i "odciskiem" po pęsecie:

 

4_zoom.jpg

 

 

- Jeśli chodzi o rozpuszczalniki organiczne, to toluen zadziałał zgodnie z przewidywaniami, zmieniając przede wszystkim właściwości mechaniczne (vide zdjęcie nr 3). Guma stała się mięciutka, łatwo się rozciągała i pękała. Była też nieco klejąca, podejrzewam, że w zegarku rozlazłaby się w przestrzeni przeznaczonej na uszczelkę. Co ciekawe, aceton praktycznie nie wpłynął na stan uszczelki, przynajmniej na ile byłem w stanie stwierdzić.

 

Podsumowując, próbka 2, 3 i 5 dały wynik spodziewany. Perhydrol miał największy wpływ niszczący, a aceton i WD40 zdecydowanie mniejszy, niż spodziewałbym się początkowo. Dla acetonu i WD40 eksperyment kontynuuję. Dla pozostałych zakończyłem. Tymczasem to tyle wyników mojej zabawy, i proszę tak ten eksperyment traktujcie. :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aceton mnie zaskoczył :). Działaj dalej.

 

OT. Ja tam obstawiam jednak płyn do naczyń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jarozlaw

Labolatorium Dextera, dzieki Xeno :)

Ze swojego doswiadczenia wiem, ze najlepsza jest woda i czynnik mechaniczny.

Potem i tak impregnuje uszczelki wazeliną techniczną lub smarem teflonowo-silikonowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

xenocratex pamiętam ten test ale myślałem, że sprawa już ucichła. Super i gratuluję wytrwałości :)
Teraz tylko pytanie czy uszczelki w naszych zegarach są olejoodporne? :D Tzn z jakiejś lepszej gumy niż zwykła dętka rowerowa. Nie żebym Cię namawiał, to tylko pytanie w mojej głowie ;)


"Każdy ma swój wehikuł czasu -wspomnienia cofają w przeszłość, a marzenia przenoszą w przyszłość."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Kamil, jaki olej proponujesz? Jeśli jest taki, który mógłby być użyty przez nieroztropnego majsterkowicza amatora, to najlepiej pasowałby do naszego testu. Ewentualnie mogę sprawdzić dowolny, o ile będzie dla mnie do zdobycia.

 

Mogę też sprawdzić inne substancje, o ile sprawdzenie ich wpływu na uszczelkę jest w miarę zasadne.

 

Dodam, że eksperyment ma większą wartość, gdy uwzględnimy dłuższy czas działania danego czynnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest duże prawdopodobienstwo, że majsterkowicz uzyje 1) oleju spożywczego, 2)silnikowego. B)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie miałem to samo napisać: olej kuchenny roślinny, olej silnikowy i może smalec i masło? :D


"Każdy ma swój wehikuł czasu -wspomnienia cofają w przeszłość, a marzenia przenoszą w przyszłość."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gumie generalnie bardzo szkodzą oleje/smary mineralne. Twardnieje od tego (starzeje się). Najlepiej konserwuje smar/olej silikonowy, on jest "stworzony" do gumy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może by jeszcze dołożyć smar towot zielony ŁT-40?


"Każdy ma swój wehikuł czasu -wspomnienia cofają w przeszłość, a marzenia przenoszą w przyszłość."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Hehe, użycie masła do przesmarowania uszczelki wykracza poza możliwości mojej wyobraźni, nawet jeśli symulujemy działania szalonego amatora. ;):D

 

Ale oliwa maszynowa może być warta sprawdzenia, podobnie jak smar. Nie spodziewałbym się szybkiego efektu, o ile w ogóle jakiś będzie, ale spróbować można. Przy okazji zamarynuję dwie próbki. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak już powaznie. Może spróbuj wazelinę techniczną. Wg Wiki cyt. "W technice służy do tymczasowego, łatwo usuwalnego, ale jednocześnie skutecznego zabezpieczania rozmaitych powierzchni: metali przed korozją, wyrobów ze skóry, tworzyw i gumy przeciw wysychaniu powierzchni, przymarzaniu do siebie elementów, brudzeniu się i innym wpływom środowiska."

Ciekawe jak w praktyce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W praktyce to używamy właśnie tej wazeliny technicznej do uszczelek zegarków lub olej silikonowy, a ja również na zimę auto zabezpieczam, w sensie el gumowe, więc już przetestowane :)


"Każdy ma swój wehikuł czasu -wspomnienia cofają w przeszłość, a marzenia przenoszą w przyszłość."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest jarozlaw

wazelina techniczna jest imho najlepsza ze środków 'amatorskich' :)

od lat wszystkie zegareczki u mnie są właśnie wyżej wymienioną zabezpieczane. Sprawdzone i niezawodne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.