Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
pawelb29

NTH WATCHES

Rekomendowane odpowiedzi

Mogli dać o milimetr-dwa mniej, byłoby jeszcze lepsze nawiązanie do historycznych modeli. No i to szkło - dziwnie im wyszedł profil. Ale tak poza tym bardzo zgrabny zegar.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki!
 

Dla mnie 40mm w sam raz, 38mm diver jest już dla mnie za mały (Szkoda bo Edox Skydiver w tym rozmiarze jest świetnie wyglądający zegarkiem). 
 

Szkielko ma bardzo fajny profil, tylko ciężko to oddać ma zdjęciach czy filmach. Trzeba samemu zobaczyć. 
 

Postaram sie to najlepiej oddać jak udostępnienie na kanał parę słow na temat tego zegarka. 

 

IMG_4663.jpeg

Edytowane przez DawidM86

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutna wiadomość. Szkoda, bo myslalem ze bardzo dobra marka mikro, dobrze osadzona na rynku jeszcze wytrzyma ostatni rok regresu ekonomicznego. Stalo się inaczej, NTH Legends w mojej kolekcji zostaje, bo to wysmienity zegarek w swojej cenie, aby go zastapic trzeba kupic po prostu Tudora Submarinera, a to koszt minimum cena NTH x5. 
 

Zamowilem dwa paski i bransolete, tak by miec na lata. 
 

 

IMG_5062.jpeg

IMG_5029.jpeg

Edytowane przez DawidM86

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.09.2024 o 11:30, DawidM86 napisał(-a):

Smutna wiadomość. Szkoda, bo myslalem ze bardzo dobra marka mikro, dobrze osadzona na rynku jeszcze wytrzyma ostatni rok regresu ekonomicznego. Stalo się inaczej, NTH Legends w mojej kolekcji zostaje, bo to wysmienity zegarek w swojej cenie, aby go zastapic trzeba kupic po prostu Tudora Submarinera, a to koszt minimum cena NTH x5. 
 

Zamowilem dwa paski i bransolete, tak by miec na lata. 
 

 

IMG_5062.jpeg

IMG_5029.jpeg

A co zamykają się?? Jaki podają powód bo robią naprawdę fajne zegarki nawet na forum trochę się ich przewinęło. 


Pozdrawiam 
Marcin/kornel91 
 

Adriatica, Ball, Casio, Certina, Christopher Ward, Citizen, Crafter Blue, Deep Blue, Glycine, Hamilton, Longines, Oris, Sinn, Zelos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 hours ago, kornel91 said:

A co zamykają się?? Jaki podają powód bo robią naprawdę fajne zegarki nawet na forum trochę się ich przewinęło. 


Tak, niestety NTH zostaje zamknięte. Powód ekonomiczny, myślę ze ich linia 2k21 subs jest tym powodem, ponieważ reszta modeli wyprzedała się bardzo szybko.
 

Szkoda, bo tak jak mówiłem prognozy ekonomiczne na 2025 są pozytywne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NTH Legends, przeszedl metamorfoze. Silikonowy pasek od producenta, nie dosc ze mega wygodny to jeszcze zmienil oblicze tego zegarka. Udany zakup. 🙂

9A323638-4D65-4F2A-AD25-E5B886AD7ED9.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam wrazenie, ze problemem sa niewielkie marze i rosnaca konkurencja ze strony chinskich producentow.

Mikro musza sie przepychac wyzej, jak np. Serica (COSC w standardzie) albo mierzyc z widmem plajty.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 9/17/2024 at 10:27 AM, cordi7 said:

Ja mam wrazenie, ze problemem sa niewielkie marze i rosnaca konkurencja ze strony chinskich producentow.

Mikro musza sie przepychac wyzej, jak np. Serica (COSC w standardzie) albo mierzyc z widmem plajty.

 


Podobno rowniez Tudor przyczynil sie do plajty NTH (nie wycofal sprawy przeciwko NTH) jak wiemy w wczesniejszych modelach NTH stosowalo “snow flake hands”. Natomiast to nie byla kopia, a raczej usprawnienie tych od Tudora, poniewaz w NTH prezentowaly sie one lepiej, podobnie indeksy. 

Edytowane przez DawidM86

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i masz: od dawna interesowała mnie ta marka, ale jakoś bez praktycznych posunięć. To teraz kupiłem, będzie szedł z UK do mnie:

 

 

watches-nth-the-mack-dive-watch-oyster-bracelet-no-date-35924168769699_1200x.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę się tutaj pakować w pełną recenzję zegarka, natomiast parę słów można zawsze powiedzieć. Wykonanie jest bardzo dobre, koperta stanowi kombinację delikatnego matu i polerki (na sfazowanych krawędziach). Pod względem wykonania tych detali jest lepszy niż mój prawie trzy razy droższy Longines (którego tak w ogóle to bardzo sobie cenię). Przewiercenie uszu bardzo w stylu vintage, osobiście jestem zwolennikiem tego rozwiązania w tool watchach z rodziny Submarinera.

Tarcza bardzo ciekawa, z pozoru przeładowana ale to przecież military watch, poświęcony pamięci żołnierza poległego w Iraku, więc cechy zegarka tej klasy powinien posiadać (np. podwójne indeksy na 12 i 24 godziny). Kontrast jest dobry i luma mocna, trzyma całą noc. Typowe dla Milsuba wskazówki w kształcie krawata (oni nazywają to "sword") też są na miejscu.

Bezel ceramiczny udający metalowy jest ok, w ciekawym, wypłowiałym odcieniu. Zastrzeżenie: po co w zegarku stylizowanym na vintage ceramiczny bezel z lumą na indeksach? To bym zmienił, podobnie jak w ogóle kolor lumy, który wolałbym zielony, a nie niebieskawy.

Koronka duża, dobrze się odkręca i zakręca. zegarek faktycznie jest stosunkowo płaski, chociaż nie rzuca się to w oczy jako główna cecha. Mój Le Forban Brestoise przylega do ręki jeszcze mocniej.

Bransoleta to typowy oyster, wykonana równie dobrze jak koperta, nie widać jej na zdjęciu bo zdjąłem do skrócenia. Regulacja przy zapięciu niestety tradycyjna, ale nie można mieć wszystkiego.

O dokładności nie mogę wiele powiedzieć, nastawiłem go tydzień temu z grubsza i pokazuje tak samo dobrze. Dopiero dziś ustawiłem go staranniej i zobaczę, ale wygląda na to, ze odchylenia będą malutkie. Miyoty serii 90 to bardzo dobre mechanizmy.

I ostatnia rzecz: na ile mogłem się zorientować, w USA już go dawno nie ma, a w Europie mają ostatnią sztukę w WatchGecko (od nich kupiłem egzemplarz przedostatni). Jak się wyprzeda, to juz go nie będzie, po pierwsze dlatego, ze to model limitowany, a po drugie, jak już wiemy sama firma zaprzestała w ogóle produkcji. A szkoda.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Sierżant Julian napisał(-a):

Nie chcę się tutaj pakować w pełną recenzję zegarka, natomiast parę słów można zawsze powiedzieć. Wykonanie jest bardzo dobre, koperta stanowi kombinację delikatnego matu i polerki (na sfazowanych krawędziach). Pod względem wykonania tych detali jest lepszy niż mój prawie trzy razy droższy Longines (którego tak w ogóle to bardzo sobie cenię). Przewiercenie uszu bardzo w stylu vintage, osobiście jestem zwolennikiem tego rozwiązania w tool watchach z rodziny Submarinera.

Tarcza bardzo ciekawa, z pozoru przeładowana ale to przecież military watch, poświęcony pamięci żołnierza poległego w Iraku, więc cechy zegarka tej klasy powinien posiadać (np. podwójne indeksy na 12 i 24 godziny). Kontrast jest dobry i luma mocna, trzyma całą noc. Typowe dla Milsuba wskazówki w kształcie krawata (oni nazywają to "sword") też są na miejscu.

Bezel ceramiczny udający metalowy jest ok, w ciekawym, wypłowiałym odcieniu. Zastrzeżenie: po co w zegarku stylizowanym na vintage ceramiczny bezel z lumą na indeksach? To bym zmienił, podobnie jak w ogóle kolor lumy, który wolałbym zielony, a nie niebieskawy.

Koronka duża, dobrze się odkręca i zakręca. zegarek faktycznie jest stosunkowo płaski, chociaż nie rzuca się to w oczy jako główna cecha. Mój Le Forban Brestoise przylega do ręki jeszcze mocniej.

Bransoleta to typowy oyster, wykonana równie dobrze jak koperta, nie widać jej na zdjęciu bo zdjąłem do skrócenia. Regulacja przy zapięciu niestety tradycyjna, ale nie można mieć wszystkiego.

O dokładności nie mogę wiele powiedzieć, nastawiłem go tydzień temu z grubsza i pokazuje tak samo dobrze. Dopiero dziś ustawiłem go staranniej i zobaczę, ale wygląda na to, ze odchylenia będą malutkie. Miyoty serii 90 to bardzo dobre mechanizmy.

I ostatnia rzecz: na ile mogłem się zorientować, w USA już go dawno nie ma, a w Europie mają ostatnią sztukę w WatchGecko (od nich kupiłem egzemplarz przedostatni). Jak się wyprzeda, to juz go nie będzie, po pierwsze dlatego, ze to model limitowany, a po drugie, jak już wiemy sama firma zaprzestała w ogóle produkcji. A szkoda.

 

Fajny opis i zegarek wygląda bardzo ładnie. Niech służy jak najdłużej 😀


Pozdrawiam 
Marcin/kornel91 
 

Adriatica, Ball, Casio, Certina, Christopher Ward, Citizen, Crafter Blue, Deep Blue, Glycine, Hamilton, Longines, Oris, Sinn, Zelos

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 hours ago, Sierżant Julian said:

Nie chcę się tutaj pakować w pełną recenzję zegarka, natomiast parę słów można zawsze powiedzieć. Wykonanie jest bardzo dobre, koperta stanowi kombinację delikatnego matu i polerki (na sfazowanych krawędziach). Pod względem wykonania tych detali jest lepszy niż mój prawie trzy razy droższy Longines (którego tak w ogóle to bardzo sobie cenię). Przewiercenie uszu bardzo w stylu vintage, osobiście jestem zwolennikiem tego rozwiązania w tool watchach z rodziny Submarinera.

Tarcza bardzo ciekawa, z pozoru przeładowana ale to przecież military watch, poświęcony pamięci żołnierza poległego w Iraku, więc cechy zegarka tej klasy powinien posiadać (np. podwójne indeksy na 12 i 24 godziny). Kontrast jest dobry i luma mocna, trzyma całą noc. Typowe dla Milsuba wskazówki w kształcie krawata (oni nazywają to "sword") też są na miejscu.

Bezel ceramiczny udający metalowy jest ok, w ciekawym, wypłowiałym odcieniu. Zastrzeżenie: po co w zegarku stylizowanym na vintage ceramiczny bezel z lumą na indeksach? To bym zmienił, podobnie jak w ogóle kolor lumy, który wolałbym zielony, a nie niebieskawy.

Koronka duża, dobrze się odkręca i zakręca. zegarek faktycznie jest stosunkowo płaski, chociaż nie rzuca się to w oczy jako główna cecha. Mój Le Forban Brestoise przylega do ręki jeszcze mocniej.

Bransoleta to typowy oyster, wykonana równie dobrze jak koperta, nie widać jej na zdjęciu bo zdjąłem do skrócenia. Regulacja przy zapięciu niestety tradycyjna, ale nie można mieć wszystkiego.

O dokładności nie mogę wiele powiedzieć, nastawiłem go tydzień temu z grubsza i pokazuje tak samo dobrze. Dopiero dziś ustawiłem go staranniej i zobaczę, ale wygląda na to, ze odchylenia będą malutkie. Miyoty serii 90 to bardzo dobre mechanizmy.

I ostatnia rzecz: na ile mogłem się zorientować, w USA już go dawno nie ma, a w Europie mają ostatnią sztukę w WatchGecko (od nich kupiłem egzemplarz przedostatni). Jak się wyprzeda, to juz go nie będzie, po pierwsze dlatego, ze to model limitowany, a po drugie, jak już wiemy sama firma zaprzestała w ogóle produkcji. A szkoda.

 


Tylko ten model ma ceramiczny bezel, reszta ma stalowe lub aluminiowe. Model ktory kupiles jest inspirowany bardziej wspolczesnymi modelami, dlatego postawili na taki militarny "diazjn" oraz funkcjonalnosc zegarka w klimatach "field watch". 

Gratuluje zakupu! Masz cos unikatowego. :) 

Edytowane przez DawidM86

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, DawidM86 napisał(-a):


Tylko ten model ma ceramiczny bezel, reszta ma stalowe lub aluminiowe. Model ktory kupiles jest inspirowany bardziej wspolczesnymi modelami, dlatego postawili na taki militarny "diazjn" oraz funkcjonalnosc zegarka w klimatach "field watch". 

Gratuluje zakupu! Masz cos unikatowego. :) 

 

Grunt, że użyteczny. Przez ostatni tydzień robił ze mną na bagnach Biebrzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minutes ago, Sierżant Julian said:

 

Grunt, że użyteczny. Przez ostatni tydzień robił ze mną na bagnach Biebrzy.

To najważniejsze ze dzielnie służy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponosiłem trochę tego Briana A. Macka, założyłem bransoletę, wypróbowałem. Doszedłem do wniosku, że warto z nim pomieszkać dłużej. Wykonanie jest na piątkę, kombinacja satyny i poleru w typie spotykanym w innej klasie cenowej, żadnych ostrości czy niedoróbek. Zegarek lubi swoją bransoletę: dopiero na niej widać, że jest rzeczywiście płaski i nieźle przylega. Bransa jest delikatniejsza niż w typowym oyster, ale z pełnych skręcanych ogniw. Dla mnie to plus. Na minus można ewentualnie zaliczyć schodek pomiędzy ostatnimi ogniwami a uszami zegarka, najwidoczniej to nie miało być zlicowane i nie jest. Rzecz gustu, dla mnie jest ok. Miyota z wyższej linii pracująca w środku nie hałasuje tak rotorem jak seria 800, i całe szczęście. Podsumowując: dobry zakup.

 

 

DSCN4358.JPG

Edytowane przez Sierżant Julian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po miesiącu mam już pełną opinię o tym zegarku. Co do samego designu to już o nim wspomniałem. Natomiast po trochę dłuższym noszeniu stwierdziłem, ze to jest pierwszy w moim życiu naprawdę wygodny diver na bransolecie. Jak nigdy nie noszę bransy, tak teraz ją założyłem i noszą na niej na okrągło. Jest lżejsza i delikatniejsza od typowej oyster, co przekłada się nie tylko na mniejszą ogólną masę, ale też na większą elastyczność. Profil razem z uszami koperty ma taki, że jeśli dodać do tego mikrą wysokość zegarka, wychodzi najbardziej przylegający do nadgarstka zegarek nurkowy, jakiego widziałem. Jak dla mnie to majstersztyk. Wygląda, że będzie to długie życie razem.

I jeszcze informacja dodatkowa: Brian A. Mack w wersji bez daty powstał w liczbie 25 sztuk. Drugie 25 to wersja z datą i na tym koniec. Raczej nie będzie to gwiazda wyprzedaży...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby ktoś chciał to mam dedykowany paskek gumowy do NTH (20mm miedzy uszami). Zakupiłem na zapas (nie są już sprzedawane), ale ciut za wiele. 

IMG_6418.jpeg

 

Edytowane przez DawidM86

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh... Powoli stajemy się właścicielami unikatów. Szkoda, że NTH zakończyło działalność. Swojego Briana Macka mam w tej chwili na ręce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minutes ago, Sierżant Julian said:

Eh... Powoli stajemy się właścicielami unikatów. Szkoda, że NTH zakończyło działalność. Swojego Briana Macka mam w tej chwili na ręce.

 

Niestety tak, szkoda tej marki, jej wlaściciel włożył dużo pracy na jakość końcowa produktów. 
 

Ostatnio miałem pomysł by kupić sobie Tudora BB58, ale po przymiarkach po prostu nie zdał egzaminu, to wszystko dzięki tez temu zegarkowi od NTH. Poza marka i mechanizmem ten NTH jest dla mnie po prostu lepszym zegarkiem. Dlatego został Oris Sixtyfive w 40mm i ten NTH. 
 

Twój Brian Mack to już totalnie unikat. 
 

Ps. Na watchgecko jeszcze zostało kilka sztuk. 

Edytowane przez DawidM86

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.